7.04.- 5.Niedziela Wielkiego Postu

Nigdy nie zapomnimy. To już dziewiąta rocznica tragedii smoleńskiej

Jan Przemyłski

Dziennikarz „Gazety Polskiej”, „Gazety Polskiej Codziennie” i portali Niezależna.pl, gdzie prowadzi program „Rozmowa niezależna”.

KONTAKT Z AUTOREM

Rankiem 10 kwietnia 2010 r. zamarła cała Polska. Pod Smoleńskiem, dokładnie o godz. 8:41, doszło do katastrofy rządowego samolotu Tu-154M, w której zginęli prezydent Lech Kaczyński, jego żona Maria oraz 94 osoby – członkowie polskiej delegacji na uroczystości w Katyniu, a także obsługa samolotu. Niedługo po tej tragedii Polacy tłumnie gromadzili się przed Pałacem Prezydenckim na Krakowskim Przedmieściu. Bądźmy tam dziś znowu razem, by godnie uczcić ofiary tragedii.

Mimo, że minęło dziewięć lat, to nadal dla ogromnej części polskiego społeczeństwa pamięć o tym, gdzie była i co robiła rankiem 10 kwietnia 2010 r., kiedy pojawiły się pierwsze, niepełne informacje o katastrofie rządowego samolotu Tu-154M, jest bardzo żywa. Choć prawdopodobieństwo, że ktoś przeżył, od początku było bardzo niskie, to nadzieja tliła się jeszcze przez kilka godzin. Gdy oficjalnie poinformowano, że wszyscy pasażerowie rządowego tupolewa stracili życie, tłumy Polaków spontanicznie przybyły na Krakowskie Przedmieście w Warszawie, aby symbolicznie oddać hołd ofiarom tej tragedii, wśród których znaleźli się m.in. prezydent Lech Kaczyński, jego żona Maria, ostatni prezydent na uchodźstwie Ryszard Kaczorowski oraz legenda Solidarności Anna Walentynowicz.

Walka o upamiętnienie osób, które straciły życie w tej katastrofie, trwała od pierwszych tygodni po niej. Przypomnijmy, że tuż przed pogrzebem prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki Róża Thun zorganizowała manifestację przeciwko pochówkowi na Wawelu. Później miała miejsce eksplozja nienawiści na Krakowskim Przedmieściu i zabranie krzyża pamięci. Osoby, które przychodziły pod Pałac Prezydencki oddać hołd poległym, były atakowane zarówno słownie, jak i fizycznie. Również gdy 18. dnia każdego miesiąca Jarosław Kaczyński przyjeżdżał na Wawel na grób brata i jego małżonki, sympatycy opozycji próbowali mu w tym przeszkodzić.

Rok temu, w ósmą rocznicę katastrowy rządowego Tu-154M, walka o pamięć ofiar, które zginęły na jego pokładzie, została symbolicznie wygrana. W Warszawie na pl. Piłsudskiego odsłonięto pomnik, na którym znalazły się – w alfabetycznej kolejności – imiona i nazwiska wszystkich osób zmarłych 10 kwietnia 2010 r. pod Smoleńskiem.

Kilkadziesiąt metrów dalej stoi dziś również pomnik śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego.

Jednak koniec zmagań o prawdę historyczną nastąpi dopiero, gdy całkowicie wyjaśniona zostanie przyczyna katastrofy sprzed dziewięciu lat. Przypomnijmy, że komisja pod przewodnictwem Antoniego Macierewicza przygotowuje raport końcowy, w którym przedstawione zostaną szczegółowe dane dotyczące tej tragedii. Już teraz wiemy, że na pokładzie doszło do wybuchów. Data opublikowania dokumentu podsumowującego prace komisji smoleńskiej nie jest znana, jednak według niektórych członków tego organu może to nastąpić jeszcze w tym roku.

Dziś natomiast jak co roku na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie oraz na pl. Piłsudskiego zbiorą się Polacy, aby wspomnieć tych, którzy stracili życie pod Smoleńskiem.

Oficjalne uroczystości rozpoczną się o godz. 8 w kościele seminaryjnym pw. Wniebowzięcia NMP i św. Józefa Oblubieńca w Warszawie. O godz. 8:41 przed Pałacem Prezydenckim odbędzie się apel pamięci. Przez cały dzień na scenie rozstawionej przed pałacem będą prezentowane filmy i wspomnienia o ofiarach katastrofy smoleńskiej.

Również w parlamencie zostanie uczczona pamięć o 96 ofiarach katastrofy smoleńskiej. Rankiem przed znajdującymi się na terenie Sejmu tablicami pamiątkowymi marszałek Sejmu Marek Kuchciński wraz z członkami prezydiów obu izb parlamentu złoży hołd prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu, marszałkowi Sejmu III kadencji Maciejowi Płażyńskiemu oraz posłom i senatorom, którzy zginęli tragicznie przed dziewięcioma laty w drodze do Katynia.

Warto też zaznaczyć, że w poniedziałek we wsi Sadowe na Ukrainie, rodzinnym mieście śp. Anny Walentynowicz, odsłonięta została tablica pamiątkowa poświęcona współzałożycielce Wolnych Związków Zawodowych i Solidarności.

Źródło: Gazeta Polska Codziennie
*********************************************************************************************

Jan 8,1-11.

Jak kruchy jest zapis na piasku.Ponoc Jezus zapisal na ziemi grzechy tych,którzy chcieli obrzucić grzesznicę kamieniami.Wypisal ich rachunek sumienia, a oni uciekli ze wstydu.

Jezus przyszedł wypełnic przykazania,wypełnić miłością te mojzeszowe zakazy, ktore mogly byc puste w srodku.

 

PROGRAM W NASZEJ PARAFII:

 

5.04. 1. PIATEK MIESIACA UTRECHT 18.00 – WYSTAWIENIE NAJSW. SAKRAMENTU I ADORACJA,OKAZJA DO SPOWIEDZI   18.30 ; DROGA KRZYZOWA, SPOWIEDŹ

19.00 – EUCHARYSTIA: O SZCZ. WIECZNOŚĆ DLA HELENY( 5.R.+)

19.45 – OSTATNIE SPOTKANIE DLA NARZECZONYCH

6.04.     SOBOTA

DRIEBERGEN : 10.30 – ZAJĘCIA DLA DZIECI W SZKOLE POLSKIEJ.

TIEL 18.30 : ADORACJA, GORZKIE ŻALE, SPOWIEDZ.

19.00 ; MSZA W INT. PANU BOGU WIADOMEJ

NIEDZIELA 07.04.2019

ARNHEM : 9.10 – Gorzkie Zale(spowiedz) .Msza 9.30 : ++ z rodziny Szymańskich

UTRECHT  12.10 – Gorzkie Żale(spowiedz w tym czasie)Msza sw. 12.30 : ++Breski i Skodda

Po Mszy : chrzest Maikel Sebastian Kozaczuk

HENGELO 15.40 – Gorzkie Zale ( spowiedz) ,Msza sw. 16.00 :++ Teresa,Alfons Goliszewscy

PUTTEN   18.40 – Gorzkie Zale( spowiedz),Msza sw.19.00 : +St.Wnuk ( 2.r+),od syna Grzegorza z rodziną

9.04. wtorek PUTTEN  18.30- Droga Krzyzowa, 19.00 – Msza sw.: W INTENCJI WSZYSTKICH PARAFIAN

10.04.ŚRODA:       W INTENCJI OFIAR TRAGEDII SMOLEŃSKIEJ Z 10.04.2010 ROKU

12.04. piatek UTRECHT 18.30 -Droga Krzyzowa 19.00 – Msza sw: + Jozef Wojnarowicz 1 r.+

******************************************************************************

Ekstremalna Droga Krzyżowa 2019

Utrecht idzie na Ekstremalną Drogę Krzyżową

WYRUSZAMY

12 kwietnia 2019 ,zapraszamy wszystkich ekstremalnie zakochanych w Jezusie na wyjątkowe przeżycie, porzucenie swoich wygód, wyjście ze strefy komfortu, doświadczenie wyzwania, drogi, cierpienia i SPOTKANIA…
W piątek 12 kwietnia po Mszy Św. w Utrechcie (19:00) wyruszamy na ponad 40-kilometrową nocną wędrówkę poprzez 14 stacji Drogi Krzyżowej szukając Jezusa w ciszy i bólu wlasnego ciała.

IDEA EDK:

Czym jest EDK? Pomysłodawca, ksiądz Jacek Stryczek wyjaśnia:
Czym jest EDK?

https://www.edk.org.pl/czym-jest-edk.html

 

TRASA UTRECHT:

Nasza trasa wiedzie z Utrechtu, z kościoła parafialnego św.Rafała po mszy św. piątkowej, przez Bilthoven, Soesterberg, Austerlitz, Driebergen i Zeist, a następnie wracamy znów do Utrechtu. Liczymy, że uda się nam zakończyć wędrówkę Eucharystią poranną.

W trakcie marszu będziemy się poruszać w kolumnie, aby nikt się nie zgubił. Również wspólnie będziemy słuchać rozważań na kolejnych stacjach. Pamiętaj jednak o tym, że każdy wyrusza w trasę na własną odpowiedzialność.

Przebieg trasy na mapie znadziesz pod poniższym linkiem:

Trasa EDK Utrecht

Pragniesz tego doświadczyć? Zapraszamy do zapisania sie mailowo pod adresem [email protected]

 

JAK SIE PRZYGOTOWAĆ:

  • Zastanów się zanim podejmiesz decyzję o wyruszeniu na trasę. To jest EKSTREMALNA droga krzyżowa, wysiłek jest ekstremalny a trasa bardzo długa. Także tempo marszu znacznie przekroczy tempo spacerowe.
  • Idziemy w ciszy, pamiętaj, że decydując się na udział w EDK wystawiasz na próbę zarówno swojego ducha jak i swoje ciało.
  • Ubierz się ciepło, noce są sporo chłodniejsze od dni
  • Ubierz się wygodnie, po 20km marszu przeszkadza wszystko
  • Kluczowe są wygodne buty, najlepiej wędrówkowe, rozchodzone oraz odpowiednie skarpetki
  • Pomyśl o czapce i rękawiczkach, mogą się przydać
  • Zadbaj o swoją widoczność, możesz ubrać kamizelkę odblaskową na kurtkę lub użyć odblaskowych zawieszek.
  • Weź latarkę, najlepiej czołówkę, żeby mieć wolne ręce do niesienia krzyża. Zabierz także zapasowe baterie.
  • Naładuj telefon, będziemy sie poruszać w kolumnie, ale w ciągu kilkunastu godzin marszu trzeba się liczyć z nagłymi wypadkami.
  • Zapisz w telefonie mapę oraz ślad GPS, możesz również ściągnąć rozważania ze strony EDK. Dobrze aby wszyscy byli przygotowani, na wszelki wypadek.
  • Weź skarpetki na zmianę oraz plastry na obtarcia/odciski
  • Zabierz ze sobą coś do picia, zimnego oraz gorącą herbatę lub kawę. Nie zapomnij o kanapkach, i mimo postu, czekoladzie. Najlepiej mieć ze sobą wysokoenergetyczny prowiant, będziesz potrzebował energii. Pomyśl też o innych;-) Uwzględnij wagę plecaka, nie zabieraj ze sobą zbyt dużo.
  • Jeśli używasz, możesz zabrać kijki do wędrówki, pomogą odciążyć nogi w końcowej fazie, nie jest to jednak konieczne.
  • Przygotuj się na deszcz i przed wyjściem sprawdź prognozę pogody
  • Wyśpij się zanim wyruszysz, podczas EDK nie zmrużysz oka 😉
  • Przygotuj swojego Anioła Stróża, kogoś z najbliższych, niech dźwięk w jego telefonie będzie włączony.
  • https://www.edk.org.pl/przygotuj-sie.html
  • Zabierz ze sobą swój krzyż oraz intencje. Możesz ofiarować swój trud w jednej lub w wielu intencjach, możesz także ofiarować każdy kilometr osobno, łaska Pana jest niczym nie ograniczona!
  • Jezu Ty się tym zajmij!

 

Więcej informacji o EDK znajdziesz tutaj:

https://www.edk.org.pl/

Także na youtube dostępnych jest wiele filmików ze świadectwami oraz informacyjnych.

Można się również zapisać przez oficjalną stronę EDK:

https://www.edk.org.pl/trasa-edk/2758

Jeśli zdecydujesz się w ostatnim momencie i nie zdążysz się zapisać, możesz po prostu przyjść i dołączyć.

Do zobaczenia na szlaku! Z Panem Bogiem!

*******************************************************************************************

13.04. sobota : DRIEBERGEN 10.30 – zajecia Szkoły Polskiej

TIEL 18.30 – Droga Krzyzowa  19.00 Msza sw. ++Eugenia, Aleksander,Antoni Bierdzio

14.04.   NIEDZIELA PALMOWA

ARNHEM . 9.20 : PRZED KOSCIOLEM: POSWIECENIE PALM i procesja

Msza: ++Klara,Jozef,Leokadia,Wladyslawa,Franciszka

UTRECHT   12. 20 ;przed kosciolem  -poswiecenie palm.Msza wint. Agnieszki i Tomasza ( 8.rocznica slubu)

HENGELO  15.50: przed kosciolem -poswiecenie palm i procesja. Msza: Anna,Jozef,Wieslaw,dusze czyśćcowe

Putten  18.50 : przed kosciolem – poswiecenie palm ,procesja.Msza: W int.Janusza -o pokore i wytrwałość.

*************************************************************************************

 

       PIKNIK PARAFIALNY

Zapraszamy wszystkich w drugi dzień świąt Wielkanocnych, 22.04.2019 do spędzenia wspólnie czasu na pikniku parafialnym.

Prosimy o zabranie prowiantu we własnym zakresie, kiełbaski na ognisko!!!, sałatki, ciasta oraz inne resztki ze świątecznego stołu.

Także wszelki sprzęt sportowy i muzyczny jak piłki czy gitary więcej niż mile widziane.

Adres:

Kemphaanstraat
Kemphaanstraat, 1358 AD Almere
https://maps.app.goo.gl/1wqmB

****************************************************************************************

ZAPROSZENIE NA MAJOWY WYJAZD ,sobota 4.05.2019 – PIELGRZYMKA AUTOBUSOWA Z UTRECHTU DO KEVELAER

program :

10.30 – mozliwosc skorzystania z sakramentu Pokuty ( Beichtkapelle )

11.30 – Eucharystia pod przewodnictwem biskupa Damiana Bryla z Poznania

15.00- nabożeństwo majowe w Forum PaX Christi.Zakonczenie pielgrzymki.

Zapisy przyjmuje pani Barbara Olszewski – Sammler -skarbniczka parafii polskiej ,po Mszy niedzielnej w Utrechcie.

PONIŻEJ -LINK DO OPISU HISTORII MIEJSCA,SANKTUARIUM:

http://patryjarcha1.blogspot.com/2012/08/kevelaer-sanktuarium-matki-bozej.html

******************************************************************************************

Grzech śmiertelny zabija nadprzyrodzone życie. Osłabia wiarę i nadzieję, niszczy miłość, otępia umysł, zniewala wolę, paraliżuje pamięć i wyobraźnię. Nie jest jednak ostatnim słowem charakteryzującym duchową kondycję człowieka. Bóg nieustannie wzywa i powołuje człowieka do świętości. Co więcej, uświęca go swą świętością. Doświadczyła tego kobieta, której udowodniono zdradę małżeńską. Zawstydzona, upokorzona, nieszczęśliwa, osamotniona, pożądana nocą, wyszydzana za dnia, potępiona przez grzeszników, którzy chcieli ją zabić, została uratowana przez Zbawiciela. Jezus obdarzając nierządnicę łaską przebaczenia, pokazał jej inne oblicze miłości, która nie jest pożądaniem, zauroczeniem, fascynacją, ale źródłem duchowej mocy i świętości. Chrystus wypowiadając słowa: „I Ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz” chciał jej powiedzieć: „Kocham cię, mimo twej grzeszności, ale nienawidzę twojego grzechu”.
Cudzołożnica uświęcona łaską Bożą stała się świętą nierządnicą, osobą z grzeszną historią i ze świętą perspektywą życia. Czy z niej skorzystała? Czy przekonała się, że świętość jest źródłem szczęścia, głębokiego pokoju, duchowej wolności i autentycznej radości? Tego nie wiemy. Znamy jedynie historię naszego życia. Jezus również ją zna, wie o nas wszystko i pokornie pisze na piasku nasze grzechy, które znikają pod wpływem wielkiej mocy Ducha Bożego, za każdym razem kiedy przychodzimy do miłosiernego Zbawiciela.

ks. Tadeusz Marcinkowski

Świeckim okiem:

Tak często podnosimy rękę z kamieniem, aby kogoś nim uderzyć, ukamienować. Przypomnij sobie, ile razy w swym życiu rzuciłeś kamieniem? Ile razy twoi najbliżsi cierpieli przez ciebie w imię bezdusznej sprawiedliwości. Bo tak trzeba, bo zasłużyli. Może żona płakała, gdy na nią krzyczałeś za zarysowany samochód, może twój mąż nie wytrzymał i trzasnął drzwiami po kolejnej awanturze o źle pozostawione kapcie. A dzieci nie cierpiały z powodu kolejnych uwag o ciągle zbyt słabych ocenach.
Zabić drugiego człowieka możemy wszystkim: słowem, czynem. Tylko co my sami trzymamy w ręku? Butelkę, kieliszek, telefon, klawiaturę do komputera, kluczyki do samochodu, pilota do telewizora?
Może zatem już czas spojrzeć na siebie i opuścić rękę. Nie kamienować, a poprosić o przebaczenie. Byleby szybko, bo ktoś inny może zabić i nie zdążymy się pojednać.

14 lat temu zmarł św. Jan Paweł II

Dziś przypada 14. rocznica śmierci Jana Pawła II. O godz. 21.15 na placu Piłsudskiego w Warszawie rozpocznie się tradycyjne czuwanie połączone z refleksją nad nauczaniem Jana Pawła II. Tegorocznej rocznicy towarzyszy hasło „Odnów oblicze!”.

Fot. Rob Croes (ANEFO) / wikipedia / CC BY 4.0 / Link
Papież Jan Paweł II zmarł 2 kwietnia 2005 r. w wieku 84 lat. Był jednym z najbardziej wpływowych przywódców przełomu wieków. Pracował bez wytchnienia, aby budować fundament moralny świata współczesnego i odegrał kluczową rolę w obaleniu komunizmu w Polsce. Pontyfikat Jana Pawła II trwał 26 lat 5 miesięcy i 16 dni. Był trzecim co do długości w historii papiestwa – po św. Piotrze i Piusie IX. Na datę liturgicznego wspomnienia św. Jana Pawła II wybrano 22 października – rocznicę uroczystej inauguracji pontyfikatu.

Przy łożu zmarłego w papieskich apartamentach byli najbliżsi współpracownicy Ojca Świętego, m.in.: osobisty sekretarz papieża abp Stanisław Dziwisz, ks. prof. Tadeusz Styczeń, jego uczeń z KUL, ks. prałat Mieczysław Mokrzycki (obecnie arcybiskup lwowski) i opiekujące się Janem Pawłem II na co dzień siostry sercanki.

Wybrany podczas pamiętnego konklawe 16 października 1978 r. został 264. papieżem w dziejach. Był zarazem pierwszym od 455 lat następcą św. Piotra nie-Włochem i pierwszym papieżem Słowianinem. Dla świata jego wybór był niespodzianką, jeśli nie sensacją, ale dla osób zaangażowanych w życie Kościoła, zwłaszcza dla watykanistów, Karol Wojtyła już podczas konklawe po śmierci Pawła VI należał do grona papabili. Po jego wyborze na papieża zgodnie podkreślano, że był, jak mało kto, przygotowany do podjęcia tego zadania.

Miał za sobą przeszłość duszpasterza, wykładowcy, naukowca, filozofa, publicysty, autora książek, biskupa historycznej diecezji, któremu przyszło sprawować rządy w konfrontacji z reżimem komunistycznym, wziął też aktywny, twórczy udział w Soborze Watykańskim II. Nietypowa, jak na duchownego, była jego przeszłość artystyczna – w młodości występował w teatrze i pisał wiersze, czego – jak się później okazało – nie zarzucił także jako papież.

Wiadomość o śmierci papieża ogłosił 100 tysiącom modlących się ludzi arcybiskup Leonardo Sandri, mówiąc: „Najdrożsi bracia i siostry, o godzinie 21.37 nasz najukochańszy Ojciec Święty Jan Paweł II powrócił do domu Ojca”.

W Polsce odejściu papieża towarzyszył dźwięk dzwonu Zygmunta na Wawelu. 16 października 1978 r. ogłosił wybór Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, 2 kwietnia 2005 r. żegnał papieża Polaka.

Mszy pogrzebowej 8 kwietnia na placu Świętego Piotra przewodniczył kardynał Joseph Ratzinger, a uczestniczyło w niej kilkaset tysięcy osób, wśród nich około 300 tysięcy Polaków. Obecni byli szefowie państw i rządów oraz koronowane głowy i przywódcy religijni z całego świata. Była to największa uroczystość pogrzebowa w historii. W czasie mszy widoczne były transparenty z hasłem „Santo subito”, czyli apelem o natychmiastową kanonizację papieża Polaka.

Jan Paweł II został pochowany w Grotach Watykańskich. Jego beatyfikacji dokonał papież Benedykt XVI 1 maja 2011 r. Po niej grób papieża przeniesiono do kaplicy Świętego Sebastiana w bazylice Świętego Piotra, niedaleko Piety Michała Anioła. Odprawiane są tam regularnie msze.

Jana Pawła II ogłosił świętym papież Franciszek 27 kwietnia 2014 r. Proces beatyfikacyjny i kanonizacyjny był rekordowo krótki. Zostało wielkie dziedzictwo, do którego trzeba wrócić – tak o dorobku Jana Pawła II mówił jego długoletni sekretarz kard. Stanisław Dziwisz.

Jan Paweł II, nazwany papieżem pielgrzymem, odbył 104 podróże zagraniczne na wszystkich zamieszkanych kontynentach. Niestrudzenie docierał do obszarów nędzy materialnej i głodu, a także tam, gdzie było łamane prawo do wolności i godnego życia.

Podczas jego pontyfikatu ponad 300 milionów ludzi przeszło na katolicyzm.

Centrum Myśli Jana Pawła II zaprasza warszawiaków do refleksji nad słowami papieża, które padły 40 lat temu podczas pierwszej pielgrzymki do Polski. Hasło tegorocznych obchodów 2 kwietnia „Odnów oblicze!” nawiązuje bezpośrednio do pamiętnego wezwania Jana Pawła II: „Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi”.

Dyrektor Centrum Myśli Jana Pawła II Michał Senk podkreślił, że w każdą rocznicę śmierci papieża jesteśmy z warszawiakami na placu Piłsudskiego.

„Mieszkańcy stolicy trwają w zadumie, wspominają wydarzenia z 2 kwietnia 2005 r. Co ciekawe, coraz częściej zabierają też ze sobą swoje dzieci, tłumacząc im, jakie znaczenie miały dla Polaków tamte chwile” – zaznaczył.

Koordynator czuwania z Centrum Myśli Jana Pawła II Marcin Nowak, nawiązując do hasła obchodów powiedział: „Mamy świadomość, że odnowa oblicza dokonuje się przede wszystkim przez odnowienia serca. Tej odnowy wszyscy dzisiaj potrzebujemy. Bez tej odnowy i stworzenia w sercu przestrzeni dla drugiej osoby, nie będziemy w stanie myśleć o dobru wspólnym i podejmować działania, które będą wyrazem odpowiedzialnej troski o życie swoje, swojej rodziny, lokalnej wspólnoty. To właśnie chcemy sobie i warszawiakom przypomnieć podczas tegorocznego czuwania w 14. rocznicę śmierci Jana Pawła II.

W trakcie czuwania na placu Piłsudskiego warszawiacy będą mogli posłuchać fragmentów homilii Jana Pawła II i kompozycji wykonanych przez Chór Centrum Myśli Jana Pawła II. Udział w wieczornym czuwaniu potwierdził także metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz. Po zmierzchu, na budynku Garnizonu Warszawa usytuowanym przy placu Piłsudskiego, zostanie wyświetlona specjalna grafika, a o godzinie 21.37, jak co roku, zabrzmi utwór „Cisza” w wykonaniu trębacza z Garnizonu Warszawa.

**************************************************************************************
Grażyna Starzak
Wielki Post nie jest tylko dla postu
Don Bosco

fot. Jamieson Gordon | Unsplash

Z ojcem Leonem Knabitem, benedyktynem z Tyńca, rozmawia Grażyna Starzak

Ojcze Leonie, jak dobrze przeżyć Wielki Post?
Wielu z nas w dzieciństwie Wielki Post kojarzył się niemal wyłącznie z tym, żeby się nie najadać. Tymczasem Wielki Post to o wiele więcej. Czterdzieści lat na pustyni miało uczynić naród wybrany nowymi ludźmi. To samo ma z nami zrobić Wielki Post. I zrobi, jeśli tylko otworzymy się na działanie Boga.
Wracając do pytania – najlepsza recepta na dobre przeżycie Wielkiego Postu jest zawarta w tradycji Kościoła wyrastającej z Pisma Świętego. W Środę Popielcową czytany jest fragment Ewangelii świętego Mateusza, który wskazuje trzy elementy Wielkiego Postu: modlitwę, jałmużnę i poszczenie w dosłownym sensie. Jeżeli Wielki Post ograniczymy tylko do odmawiania sobie czegoś, to przemieniamy ten czas w gimnastykę silnej woli. Natomiast, jeżeli połączymy go z dwoma pozostałymi elementami, czyli z dbaniem o modlitwę, o łączność z Chrystusem oraz o jałmużnę, wrażliwość na bliźniego – to dochodzimy do istoty. A stawka jest wielka – nasze zbawienie…
Wielki Post wiąże się z pewnymi wyrzeczeniami. Jednak nawet niektórzy katolicy uważają, że zbytnie umartwianie się w Wielkim Poście to „relikt przeszłości”…
To jest kwestia naszego podejścia, a także dystansu do rzeczy materialnych. „Gdy jestem z Tobą, nie cieszy mnie ziemia” – mówi Psalm 73. A to oznacza, że Bóg zaspokaja wszystkie potrzeby i pragnienia ludzkiego serca. Zatem ja, z miłości dla Niego, po to, aby żyć z Nim w jak największej zażyłości, używam rzeczy doczesnych tylko w takim wymiarze, w jakim są mi one niezbędne. Zarówno wypoczynek, nauka, jedzenie itd. mogą mnie zbliżać do Boga, ale mogą mnie też oddalać. Chodzi o to, by być gotowym zrezygnować z jakichś dóbr, jeśli ta rezygnacja pomoże mi jeszcze bardziej zaprzyjaźnić się z Jezusem. Potem trzeba to od razu przekonwertować na program pomocy bliźniemu. Nasze życie nie może być jak zachowanie małego kotka, który liże swoje futerko i dba o to, by być czystym i białym. Swoimi decyzjami mam pomagać drugiemu człowiekowi. Post, wyrzeczenia muszą być nakierowane na bliźnich.
Jak to przełożyć na praktykę?
Bardzo prosto. Jeśli np. ograniczam posiłki na czas Wielkiego Postu, to te zaoszczędzone na jedzeniu pieniądze mogę przekazać tym, którzy ich potrzebują bardziej ode mnie. Chodzi o to, by zawsze było odniesienie do drugiego człowieka. Bo jeśli robimy coś tylko dla siebie, to nie jest to w porządku.
W czasie jednej z homilii mówił Ojciec, że konieczne jest, aby w Wielkim Poście człowiek potrafił się zatrzymać…
Zdecydowanie potrzebujemy czerwonego światła. Od momentu grzechu pierworodnego jednym z elementów pokuty było wstrzymanie się od jakiegoś dobra, takie zatrzymanie się. Trzeba znać umiar we wszystkim: w jedzeniu i w piciu, ale także w pracy, w odpoczynku. Jeśli na przykład nie przerwę swojej pracy na jakiś czas, nawet jeśli bardzo ją lubię, to prędzej czy później się wypalę. Kard. Stefan Wyszyński mówił, że niedziela musi być wolna dla każdego. Tłumaczył, że jeśli ktoś będzie pracował w niedzielę, to nie będzie w stanie pracować w poniedziałek i we wtorek. I miał rację. Bez zatrzymania się człowiek straci siły.
Z moich obserwacji wynika, że Wielki Post coraz rzadziej bywa czasem poświęconym na modlitwę, refleksję, zbliżenie się do Pana Boga…
Ja też to widzę. Dlatego zachęcam do przeżywania Wielkiego Postu całymi rodzinami jako czasu opanowania, umiaru, ograniczenia przyjemności, ale także jako okazję do głębszej refleksji. Np. do zastanowienia się nad swoim stosunkiem do tego, co się posiada. To można zrobić w oparciu o szkielet wielkopostnych ćwiczeń — drogę krzyżową, gorzkie żale, rekolekcje, spowiedź. Chodzi o ustawienie całego swojego ja. Czy naprawdę Jezus jest dla mnie tym, który mnie kocha? Który za mnie umarł na krzyżu? Któremu na mnie naprawdę zależy? W takim razie, jeśli wskazuje trudną drogę, to tylko po to, żeby przeszedłszy ten trudny odcinek, cieszyć się zwycięstwem w chwale. Wszystko, każdy sport, każde osiągnięcie, uczenie się do egzaminu, żeby zdobyć licencjat czy magisterium, jest wymagające. Ile się człowiek natrudzi. Ale to trzeba wszystko robić z pogodą ducha. „Nie zwieszaj głowy jak sitowie”, mówi Pismo Święte, ale bądź pogodny, jasny, radosny. Nie okazuj ludziom, że pościsz, ale pość z prostotą. Jerzy Ciesielski, obecnie kandydat na ołtarze, przyjaciel Jana Pawła II, nie mówił o tym, że dąży do świętości. Ale każdy widział, że on to robi. Nie musiał mówić. Nie mówił: „Teraz ja wam daję świadectwo”. A dzisiaj jest Sługą Bożym. Nie przypinajmy sobie łatki, że katolik to człowiek umartwiony, poszczący, akuratny. Ale tak postępujmy, żeby patrząc na nas, ludzie widzieli, że ten człowiek rzeczywiście serio traktuje Boga i serio traktuje ludzi. Siebie samego też. Bo miłość zaczyna się od siebie.
W jednej z podstawówek, w czasie Wielkiego Postu, uczeń zadał Ojcu pytanie: „od czego można mieć post?”. No właśnie, od czego?
Są tacy, którzy nie otwierają komputera, a już na pewno wiele rodzin nie włącza telewizji przez cały Wielki Post. Wiadomości przeczytają gdzieś w gazecie, a telewizji nie ma. Podobnie jest na przykład z chodzeniem do kina. Albo w szkole. Nie ściągam, nie podpowiadam. Mogę pomóc, ale nie daję ściągać. Jestem fair play w grach rozmaitych, nie oszukuję, a czasem nawet pomagam słabszemu wygrać, ułatwiam innym życie. Do tego jeszcze udział w drodze krzyżowej czy w gorzkich żalach. Chodzi o to, żeby Panu Jezusowi dać więcej czasu niż zwykle, żeby więcej myśleć o Bogu i o swoim zbawieniu. Chodzi też o to, żebyśmy w poście byli bliżej Jezusa i razem z bliskimi. Na przykład odmawiamy rodzinnie pacierz: przynajmniej Ojcze nasz, Zdrowaś, Wierzę w Boga, Chwała Ojcu. To będzie dwie, trzy minuty, ale przez tę chwilę jesteśmy razem przy Panu Bogu.
Mówił Ojciec młodzieży, że w Wielkim Poście katolik powinien sobie zrobić przynajmniej jedno postanowienie…
Nie tylko zrobić, ale i go dotrzymać, a jeśli się zagapi i coś mu nie wyjdzie, natychmiast ma wrócić i ciągnąć dalej. Czasem ktoś go zniechęca: „No, to nie rób wcale”. Nie, nie, nie. Nie słuchać takich podszeptów. Napisz to sobie gdzieś i pamiętaj. Choćby jedno: „Któryś za nas cierpiał rany…”, choćbyś przechodząc obok kościoła wpadł na chwilę i pokłonił się Jezusowi.
Ja na przykład nie odmawiam sobie słodyczy, bo i tak nie przejadam się nimi, ale słyszałem, że dzieci, a nawet całe rodziny bardzo na serio rezygnują w Wielkim Poście ze słodyczy. Kiedyś chciałem poczęstować kogoś czekoladą i usłyszałem: „A to zostawimy na po Wielkim Poście, bo teraz nie jemy nic słodkiego”.
Powiedział Ojciec kiedyś, że Wielki Post nie jest tylko dla postu. Jak to rozumieć?
Ano tak, że odmawianie sobie czegoś w czasie postu, na przykład jedzenia, powinno mnie kierować na drugiego człowieka. Post i jałmużna to dwa elementy, które się dopełniają. Razem przeżywane powodują, że trudno zamknąć się w takiej autokreacji. Jałmużnę trzeba rozumieć szeroko, nie tylko jako wrzucenie pieniążka do puszki – chociaż i to ma swoje znaczenie. Chrześcijanie pierwszych wieków, jeżeli pościli i czegoś nie jedli, to zaoszczędzone pieniądze ofiarowywali biednym. Jałmużna to jest również troska o bliźniego, który jest obok mnie i potrzebuje mojej obecności i pomocy.
Jakie zachowania najbardziej bulwersują Ojca w czasie Wielkiego Postu?
Raz w Wielki Piątek byłem w Warszawie. Idę główną ulicą i słyszę głośną muzykę z dyskoteki. Dochodzą stamtąd także śpiewy, śmiechy, buczenia. Przyznam się, że byłem zbulwersowany. Bo z badań CBOS wynika, iż wśród indywidualnych praktyk religijnych najczęstsze – 85 proc. – okazuje się zachowywanie postu w Wielki Piątek. A w tym również nieuczestniczenie w zabawach czy spotkaniach towarzyskich. Kultywowanie tej tradycji deklaruje nawet jedna trzecia badanych niepraktykujących. Tak się u nas utarło, że zabawy zwykle kończą się albo o północy, albo nad ranem w Środę Popielcową. Dlatego w ten Wielki Piątek w Warszawie byłem tak zbulwersowany głośną muzyką i tańcem.
Święty Benedykt postawił taką tezę, a może raczej zadanie, swoim mnichom, że właściwie całe ich, nasze, życie powinno być jak Wielki Post. Co miał na myśli? Ano to, żeby być opanowanym, jeśli chodzi o używanie dóbr tego świata. I to nie sprzeciwia się wcale temu, żeby mieć i używać, ale z roztropnością, z umiarem. Rozrywka też mieści się w ramach życia człowieka. Praca, rozrywka są jak radość i cierpienie. Jak światło i cień. Mówią, że bez cienia to tylko robi się operacje. A dla uzyskania pełnego kształtu rzeczy musi być i światło, i cień. A więc posiadanie rzeczy, zabawa – tak, ale i jednocześnie kontrolowanie swojego stosunku do nich.
Rozmawiała Grażyna Starzak