6.12. – 2.NIEDZIELA ADWENTU(otwórz)

PROSIMY O ZAPISYWANIE SIĘ NA MSZĘ SW. U WYZNACZONYCH OSÓB,W KONKRETNYCH KOSCIOŁACH.LIMIT – 30 OSÓB PODCZAS MSZY SW.

PROSIMY O ZACHOWANIE DYSTANSU. NOSZENIE MASECZEK W KOŚCIOŁACH – NIE JEST OBOWIĄZKOWE !!!

Uwaga! Prowadzone są zapisy na Msze święte, uczestnictwo we Mszy tylko po wcześniejszym zapisaniu sięProszę nie zwlekać, gdyż listy się szybko zapełniają. NAJLEPIEJ UCZYNIĆ TO W PIERWSZYCH DNIACH NOWEGO TYGODNIA.

JEŚLI ZAPISALIŚMY SIĘ, A NIE MOŻEMY BYĆ OBECNI NA MSZY – PROSIMY TAKŻE O KONTAKT I ZGŁOSZENIE TEGO, GDYŻ INNE OSOBY CHĘTNIE SKORZYSTAJĄ Z MOŻLIWOŚCI BYCIA NA MSZY.

PRZY WEJŚCIU DO KOŚCIOŁA – PODAJEMY SWOJE DANE, DEZYNFEKUJEMY RĘCE I SIADAMY , ZACHOWUJĄC DYSTANS PÓŁTORA METRA OD SIEBIE, CHYBA ŻE JESTEŚMY RODZINĄ.

NIE ŚPIEWAMY PODCZAS MSZY ŚWIĘTYCH. (MOŻE TO ROBIĆ TYLKO ORGANISTA I OSOBA TOWARZYSZĄCA) NIE PODAJEMY SOBIE RĘKI NA ZNAK POKOJU. KOMUNIĘ ŚWIĘTĄ PRZYJMUJEMY TYLKO NA RĘKĘ – jest to ZARZĄDZENIE BISKUPÓW HOLENDERSKICH I OBOWIĄZUJE NAS WSZYSTKICH !!!!

UWAGA – TYMCZASOWO NIE MA MSZY SW.niedzielnej W ARNHEM- JEST ZAWIESZONA DO ODWOŁANIA !!!!

************************************************************************

5.12. – SOBOTA – 7.30 – MSZA ŚWIĘTA RORATNIA KU CZCI MATKI BOŻEJ.: o Boże błogosł. dla Zdzisława

15 MINUT PRZED MSZĄ – ŚPIEWAMY GODZINKI KU CZCI MATKI BOŻEJ !

KATECHEZA W DRIEBERGEN O GODZINIE 10.30. OKAZJA DO SPOWIEDZI- 12.00-13.00

16.00 – HENGELO – MSZA SWIĘTA : ++ Z RODZINY. 15 minut przed Mszą sw. -adoracja Najsw. Sakramentu w ciszy.Okazja do spowiedzi.PO MSZY – BĘDZIE MOZNA NABYĆ OPŁATKI,KARTKI ŚWIĄTECZNE.

******************************************************************

2.NIEDZIELA ADWENTU – 6.12.2020

10.00 – MSZA ONLINE Z ERMELO: + STEFAN LUBIŃSKI

12.30 UTRECHT : DZIĘKCZYNNA ZA ŁASKI .15 MIN.PRZED MSZA-ADORACJA W CISZY.OD 12.00- OKAZJA DO SPOWIEDZI.TAKŻE PO MSZY SWIETEJ.

16.00 TIEL : DZIEKCZYNNA, Z PROŚBA O DALSZE ŁASKI DLA RODZINY. 15 MIN.PRZED MSZĄ – ADORACJA W CISZY.

18.30 PUTTEN : W INTENCJI KSIĘŻY- O DARY DUCHA SW. ,ŁASKĘ WIARY.

15 MIN.PO MSZY – ADORACJA NAJSW. SAKRAMENTU.OKAZJA DO SPOWIEDZI.

7.12. PONIEDZIAŁEK 19.30 -MSZA W INT. WITKA I RODZINY…20.00 – NABOŻENSTWO

8.12. WTOREK – UROCZYSTOŚĆ NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NMP 19.30-MSZA W INT. MILANA(URODZINOWA).20.00-NABOŻENSTWO

9.12.-SRODA – W INT. O ZDROWIE DLA MARII GROCHAL.O SZCZ. ROZWIĄZANIE DLA MAGDY …GODZ. 20.00- KATECHEZA I CZAS MODLITWY DLA DZIECI ( OK.30 MINUT )

/CZWARTEK/PIATEK – MSZE O 19.30

SRODA GODZ. 20.00 – KATECHEZA ADWENTOWA DLA DZIECI

PIĄTEK 16.30 – ERMELO – KATECHEZA DLA DZIECI

SOBOTA: 7.15- GODZINKI KU CZCI MATKI BOŻEJ 7.30 – MSZA RORATNIA

10.30 – DRIEBERGEN – KATECHEZA I JĘZYK POLSKI DLA DZIECI.

HENGELO GODZ. 16.00 – MSZA SW. Z 3.NIEDZIELI ADWENTU

ERMELO GODZ. 20.00 – WIECZORNE NABOŻEŃSWO ADWENTOWE

13.12. – 3.NIEDZIELA ADWENTU

10.00 – MSZA ONLINE Z ERMELO – W INTENCJI PARAFIAN

12.30 – UTRECHT :+ MAREK KUBACZYK

16.00 – TIEL :

18.30 – PUTTEN : + HELENA ŻAK

*************************************************************

MOZNA ZAMAWIAĆ INTENCJE MSZALNE, KTÓRE KSIĄDZ ODPRAWIA W CIĄGU TYGODNIA,W ERMELO. UCZESTNICTWO W NICH – ONLINE!

******************************************************************

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: Stwierdzenie, że bp Janiak jest męczennikiem, ubliża tym, którzy byli nimi naprawdę

7 godzin temuKs. Tadeusz Isakowicz-Zaleski / Fot. Konrad Tomaszewski, Radio WNET 

Duszpasterz Ormian i historyk Kościoła komentuje sobotnie wystąpienie o. Tadeusza Rydzyka w Toruniu. Wskazuje że wyrządziło ono wiele krzywdy ofiarom pedofilii, oraz że było pełne herezji.


Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski wyraża żal w związku ze słowami ojca Tadeusza Rydzyka, który staną w obronie odwołanego z funkcji ordynariusza kaliskiego bp Edwarda Janiaka:

Ludziom poszkodowanym stała się wielka krzywda. W sobotę usłyszeli słowa, które nie powinny paść. Szkoda, że w Toruniu ani chwili nie poświęcono ofiarom.

Duchowny ubolewa nad brakiem reakcji na słowa redemptorysty. Obecni w Toruniu biskupi i politycy skwitowali je wręcz oklaskami. Jak wskazuje gość „Poranka WNET”:

Biskupi 70+ wciąż żyją w poprzedniej epoce, kiedy Kościół był oblężoną twierdzą. Stwierdzenie, że bp Janiak jest męczennikiem, ubliża tym, którzy męczennikami byli naprawdę.

Rozmówca Magdaleny Uchaniuk wytyka o. Rydzykowi herezję w słowach „Ksiądz zgrzeszył. Ale kto nie ma pokus?”. Wskazuje, że jednym z warunków odpuszczenia grzechów jest żal za nie, nie mówiąc już o zadośćuczynieniu:

Zrozumiałbym, gdyby tak mówiono w kontekście kradzieży, ale nie wykorzystywania dzieci.

Ks. Isakowicz-Zaleski wyraża obawę, że część duchowieństwa nadal będzie tuszować pedofilię. Mówi, że wciąż zgłaszają się do niego ofiary tego procederu. Jak zwraca uwagę:

Niestety, polskie prawo nie do końca stoi po stronie ofiar. Nie uwzględnia wykorzystywania osób po 15 roku życia. Poza tym, przewiduje szybkie przedawnienia.

Jedyną drogą do oczyszczenia Kościoła jest komisja złożona jedynie ze świeckich, ponieważ:

Polski Kościół jest niezdolny do wyjaśnienia tych spraw, chyba że pod naciskami Watykanu.

Wysluchaj całej rozmowy już teraz!

K.T. / A.W.K.

********

Oświadczenie Dyrektora Radia Maryja, o. Tadeusza Rydzyka CSsR w związku z wypowiedzią 5 grudnia 2020 r.

z kraju

Oświadczenie Dyrektora Radia Maryja, o. Tadeusza Rydzyka CSsR w związku z wypowiedzią 5 grudnia 2020 r.

Chcę stanowczo oświadczyć, iż w słowach, które wypowiedziałem 5 grudnia 2020 r. przy okazji obchodów rocznicy założenia Radia Maryja nie było moją intencją ranienie kogokolwiek, a zwłaszcza osób, które jako małoletnie doświadczyły przestępstw seksualnych ze strony duchownych. Tacy sprawcy, po rzetelnym dochodzeniu i udowodnieniu winni spotkać się ze stosowną karą.

Każdy niegodny czyn jest grzechem, a dopuszczający się go jest grzesznikiem, który nawróciwszy się, powinien prosić Boga o miłosierdzie. Zarazem jednak grzech seksualnego molestowania małoletnich jest przestępstwem, które winno być traktowane zgodnie ze wskazaniami Kościoła i procedurami prawa cywilnego.

Kocham Kościół, dlatego nie miałem zamiaru w żaden sposób rozmywać trawiącego go dramatu grzechu i przestępstwa pedofilii. Mówiąc to mam na myśli przede wszystkim ofiary tych czynów, będące przecież także dziećmi Kościoła.

W żaden sposób nie miałem zamiaru krytykować ani tym bardziej podważać decyzji Ojca Świętego wobec toczącej się sprawy ks. bpa Edwarda Janiaka. W mojej wypowiedzi odnosiłem się do atmosfery medialnej, która ferując przedwczesne wyroki utrudnia właściwym organom rzeczowe zbadanie problemu, dogłębne wyjaśnienie jego przyczyn, aby ofiary mogły otrzymać niezbędne zadośćuczynienie, a Kościół – również zraniony takimi czynami – środki zaradcze na przyszłość.

Zdaję sobie sprawę, iż moje spontanicznie wypowiedziane słowa zostały inaczej zrozumiane i boleśnie dotknęły wiele osób. Przepraszam, iż tak się stało. Nie było to moim zamiarem.

Modlę się za osoby skrzywdzone i ich rodziny. Ta modlitwa jest i będzie obecna również na antenie Radia Maryja

o. Tadeusz Rydzyk CSsR

Toruń, 8 grudnia 2020 r.

*************************************

Wprowadzenie do liturgii

Dzisiaj, w drugą niedzielę adwentu przypominamy, jak ludzkość czekała na Zbawiciela. Wsłuchani w nawoływanie proroka znad Jordanu — Jana Chrzciciela prostujmy drogi swego życia, abyśmy mogli stać się uczestnikami zbawienia, które przygotował nam Bóg.

Wprowadzenie do liturgii słowa

„Oto Pan Bóg przychodzi, przygotujcie Mu drogę” — głosi prorok Izajasz. Dzień przyjścia Pana jest niespodziewany, dlatego mamy tak żyć, by Chrystus zastał nas bez plamy — upomina św. Piotr. Dlatego także ewangeliczne wołanie Jana Chrzciciela nakazuje prostować drogi życia dla Pana przez nawrócenie i czynienie pokoju.

CZYTANIA:
Pierwsze czytanie: Iz 40,1-5.9-11
Psalm: Ps 85
Drugie czytanie: 2 P 3,8-14
Ewangelia: Mk 1,1-8

Adwent. Droga, pustynia, Dzień Pański

Tomasz Dostani OP

„Przygotujcie drogę Panu…” I oto otwiera się przed nami całe doświadczenie dwóch tysięcy lat chrześcijaństwa. A zarazem doświadczenie ludu Starego Testamentu. Droga, która kształtuje człowieka. Życie, które jest pielgrzymką. Jak mówi poeta, „przecież i ja – ziemi tyle mam, ile jej stopa ma pokrywa…” (C.K. Norwid).

Droga jest związana z czasem, który jest potrzebny, aby zrozumieć, że życie nasze przemija. Ma swój początek i koniec. W trakcie drogi można spotkać różnych ludzi. Można ich zaprosić do wspólnego pielgrzymowania albo po prostu nie zauważyć i iść dalej obojętnie. Mocne są słowa Jana Chrzciciela: „Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów”. Ten gest pochylenia, u stóp Mistrza, jakże wymowny, a może czasami już dzisiaj niezrozumiały. I pielgrzymowanie…

Jan Chrzciciel to główna postać Adwentu, czasu wyczekiwania i prostowania dróg, którymi ma przyjść Pan. „Oto Pan, Bóg, przychodzi z mocą…” – słyszymy dzisiaj u proroka Izajasza. To znaczy, że my mamy przygotować siebie, swoje wnętrze na przyjście Pana.

„Drogę dla Pana przygotujcie na pustyni…”, „Głos wołającego na pustyni”. Czym dzisiaj dla nas, żyjących w ustawicznym pośpiechu i zgiełku, jest pustynia? Czy my, ludzie żyjący w miastach, wiemy coś o doświadczeniu pustyni? Pustynia w historii chrześcijaństwa zawsze przyciągała ludzi, którzy w intensywny sposób poszukiwali Boga. Bo pustynia jest miejscem szczególnego spotkania z Bogiem, ale i miejscem walki z diabłem o Boga. Jan Chrzciciel głoszący pokutę i nawrócenie, odziany w sierść wielbłądzią i pas skórzany, jest na wszystkie czasy symbolem pustyni. Ale co z jego ewangelicznego przesłania jest dla nas dzisiaj ważne? Czy potrafimy tak żyć, aby taką pustynię, czyli miejsce spotkania z Bogiem w swoim życiu znajdować! Jeszcze bardziej podstawowe jest pytanie, czy my w ogóle potrzebujemy doświadczenia pustyni?

„Jak złodziej przyjdzie Dzień Pański, w którym niebo ze świstem przeminie…” Przez wieki czas Adwentu, z jego liturgią i tradycją, Roraty, Godzinki, wytworzyły specyficzny klimat tego oczekiwania. Stale to odżywa. Te parafie i te kościoły, które praktykują poranne Msze roratnie, gdzie ludzie z zapalonymi świecami przed świtem przychodzą do świątyni, wypełniają się. Ileż młodzieży uważa Adwent za najbardziej przybliżający osobiście do Boga czas w liturgii. „Gdy oczekujecie i staracie się przyspieszyć przyjście dnia Bożego…”, jest w nas takie pragnienie, może często gdzieś głęboko ukryte, szybkiego przyjścia „nowego nieba i nowej ziemi”.

Zakorzenienie w pustyni, tak bym nazwał to pragnienie, które jakże wyraźnie widać u ludzi pragnących pogłębionego życia duchowego. Adwent jest więc czasem odchodzenia na pustynię w dosłownym tego słowa znaczeniu. Na pustynię – paradoksalnie – także w mieście, gdzie będę tylko ja i Pan Bóg. Czas pustyni przygotowuje nas do spotkania z Bogiem, który stoi już za drzwiami. Przez uchylone drzwi możemy dojrzeć tego, z którym spotkamy się u kresu ziemskiej drogi „twarzą w twarz”.

************************************************************************

Niepokalane Poczęcie Najświętszej Maryi Panny – uroczystość

Wtorek, 08 grudnia 2020 roku, II tydzień Adwentu, Rok B, I

CZYTANIA

Podczas dzisiejszej uroczystości pragniemy podziękować Bogu za wybranie Maryi do wielkich rzeczy. Maryja urodziła się bez grzechu pierworodnego. Warto dziś przyjrzeć się tej tajemnicy.

Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny zaczęła być obchodzona najpierw w Kościele Wschodnim w VII wieku. W czasach średniowiecznych to święto zostało przeszczepione na Zachód. Prawda o Niepokalanym Poczęciu była kultywowana przez wieki przez wiernych, a ostatecznie 8 grudnia 1854 roku papież Pius IX uroczyście ogłosił, że Maryja była wolna od zmazy grzechu pierworodnego. Niedługo potem sama Maryja potwierdziła ten dogmat, kiedy objawiając się prostej dziewczynce Bernadetcie Soubirous, przedstawiła się jej jako „Niepokalane Poczęcie”.

Tajemnica niepokalanego poczęcia mówi nam, że Maryja od samego początku była z Bogiem w szczególnej więzi. Bóg obdarzył Ją specjalną łaską. Było to ogromne wywyższenie Maryi. I przy tym, patrząc na Jej życie, dostrzegamy, że Matka Najświętsza nie zmarnowała tej łaski i nie zawiodła tego zaufania, którym obdarzył Ją Stwórca. Także i my jesteśmy powołani, aby z Bożą łaską i pomocą zostać świętymi i nieskalanymi na wzór Maryi.

Pewien misjonarz, podróżując bardzo szybkim japońskim pociągiem, wypełniał czas modlitwą z brewiarza. W pewnym momencie nagły ruch pociągu sprawił, że z brewiarza wypadł obrazek przedstawiający Matkę Bożą Niepokalaną i upadł na podłogę. Siedzące obok misjonarza dziecko schyliło się i podniosło go. Zanim zwróciło misjonarzowi obrazek, tak jak wszystkie ciekawe dzieci przyjrzało mu się.

– Kto to jest ta piękna pani? – zapytało misjonarza.

– To… moja mama – odpowiedział po chwili kapłan.

Chłopiec przyjrzał mu się, a potem znów spojrzał na obrazek – Nie jesteś do niej wcale podobny – powiedział chłopiec.

Misjonarz uśmiechnął się. – To prawda, a jednak muszę ci powiedzieć, że przez całe moje życie robię wszystko, aby się do Niej upodobnić choćby odrobinę.

Czy my jesteśmy podobni do Maryi? Choćby odrobinę…? Kiedy obchodzimy dzisiejszą uroczystość, warto zadać sobie pytanie: Czy jestem podobny do Maryi? Ale przy tym pojawia się kolejne trudne pytanie: Czy dziś możemy zostać świętymi i nieskalanymi na wzór Maryi? W szukaniu odpowiedzi na takie pytania przychodzą nam być może od razu wątpliwości, że Maryja miała łatwiej, bo była wybrana przez Boga i obdarzona przez Niego specjalnymi łaskami i darami. Z pewnością niektóre z tych tez są uzasadnione, bo przecież przez nasze słabości różnimy się od Maryi. Jednak pamiętajmy, że naszym zadaniem życiowym jest dążyć i dorastać to tego wzoru świętości, jakim jest Maryja. Ona daje nam wskazówki, jak być nieskalanymi i świętymi. Przede wszystkim Ona uczy nas pokory. Mimo, że dostąpiła łaski uchronienia od grzechu pierworodnego, nigdy się nie wywyższała. Wręcz przeciwnie. Z pokorą przyjęła wszystko, z czym musiała się zmierzyć. Widzimy Ją pełną pokory w stajence betlejemskiej. Podobnie na weselu w Kanie Galilejskiej. A przede wszystkim Jej pokora zaprowadziła Ją aż pod krzyż, na Golgotę. Przykład Maryi uczy nas, że dostąpić łaski od Boga to jedno, a później tej łaski nie zmarnować i pomnożyć to drugie. I właśnie ten drugi aspekt świadczy o prawdziwej wielkości człowieka.

Dobrze wyraża tę myśl utwór „Niepokalana” grupy „Boże granie”:

Otwarta na Boga, odwiecznie wybrana Matko Chrystusa,

Pełna wiary na wzór Abrahama, Niepokalana…

Ciebie otacza nieziemski blask,

A nad Twą głową dwanaście gwiazd,

Księżyc się srebrzy u Twoich stóp,

Boga uwielbia Twój pokorny duch.

Warto dziś zwrócić się do Matki Niepokalanej. Maryja z pewnością pomoże nam trwać przy Bogu. Ona uczy nas, jak z pokorą być wiernym owemu wybraniu przez Boga. Niech Niepokalana będzie naszą przewodniczką w kroczeniu po niełatwych drogach do świętości.

Kazania-homilie:Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, Rok B, I

o. Andrzej Bałuk CSsR  (08 grudnia 2010 roku, Rok A, I)

*******************************************************

[Tylko u nas] Tomasz Terlikowski: O męczeństwie na poważnie

06.12.2020 19:51Męczeństwo, to w tradycji chrześcijański, największy akt bliskości Chrystusowi, pójście za Nim, dla Niego aż na krzyż. Mamy w Polsce przynajmniej kilku wielkich męczenników. I warto ich przypominać.

Tomasz Terlikowski [Tylko u nas] Tomasz Terlikowski: O męczeństwie na poważnie

Tomasz TerlikowskiScreen YouTube Salve Net

Pamiętacie państwo, jak umierał ks. Jerzy Popiełuszko? A św. Andrzej Bobola? Macie w pamięci okrutną śmierć św. Maksymiliana w komorze głodowej? Ja tak. Te obrazy karmią moją wiarę, dodają siły, gdy rzeczywiście jej brakuje, nie zawsze i niekończenie do czynów wielkich, czasem do tego, by podnieść się z grzechu, z zaniedbań, z tego, co niewłaściwe i niesłuszne. Oni pokazali, jaka powinna być nasza wiara, i nawet jeśli my do niej nie dorastamy, to jest jasne, dokąd powinniśmy zmierzać. 

To teraz porównajmy to z inną postacią. Oto w pewnej diecezji jest biskup, który na rektorze seminarium, chce wymusić promowanie i święcenie kleryka molestującego nieletnich uczniów, wcześniej księża z jego macierzystej diecezji oskarżyli go o nadużycia seksualne wobec kleryków tam, a wreszcie media ujawniają, że ignorował on składane przez ofiary doniesienia dotyczące nadużyć seksualnych wobec nieletnich. Biskup ten trafia na oddziały szpitalne pod wpływem alkoholu, a także pisze listy, w których szkaluje Prymasa Polski. Do akcji wkracza Stolica Apostolska, zostaje przeprowadzone – przez przewodniczącego KEP arcybiskupa Stanisława Gądeckiego – śledztwo i w efekcie biskup zostaje nakłoniony do przejścia na przedwczesną emeryturę. Czy ktoś taki jest męczennikiem? Już tylko ten krótki opis pokazuje, że to opinia nie tylko bzdurna, ale też obraźliwa dla prawdziwych męczenników, rozmywająca znaczenie słowa męczennik.

Tego porównania słuchają zaś czołowi politycy o konserwatywnych poglądach, rzesza hierarchów. Czy ktoś protestuje? Zwraca uwagę, choćby później, że to porównanie jest żenujące, nieprawdziwe i obrażające ofiary, a do tego fundamentalnie niezgodne z nauczaniem Kościoła? Nic bardziej błędnego. Całe przemówienie nagrodzone jest oklaskami, a wszyscy milczą. Tak, jakby to, co usłyszeli było prawdą, katolicką teologią. Jakby politycy – w tym minister sprawiedliwości – nie miał obowiązku bronić prawa, a nie przyczyniać się do jego rozmywania. Smutne to, ale tak właśnie to w naszym kraju wygląda. 
I dość już udawania, że ma to cokolwiek wspólnego z chrześcijaństwem czy konserwatyzmem. To zaprzeczenie obu tych wartości. Ewangelia uświadamia nam, że to Chrystus cierpiał w ofiarach, a zatem sprawcy i umożliwiający dalsze działanie sprawcom, działali przeciwko Jezusowi, Jego niszczyli, Jego ponownie krzyżowali. To jasno i zdecydowanie przypomina papież Franciszek, ale równie jasno mówił o tym św. Jan Paweł II. Nie wolno chrześcijaninowi bronić tego, co on sam porównał do czynów szatana, nie wolno opowiadać się po stronie tajemnicy nieprawości. Nie ma takich politycznych interesów, które to usprawiedliwiają. Nie ma także żadnych powodów ideowych, by to robić. Konserwatyzm oznacza obronę z tradycji i przeszłości tego, co służy ludziom, tego, co czasem w przekonaniu, że wiemy lepiej chce zniszczyć lewica. Ale nie ma żadnych powodów, by bronić tego, czego obronić się nie da. A czymś takim są właśnie przestępstwa seksualne wobec nieletnich czy bezbronnych dorosłych i ich tolerowanie. Konserwatysta, wiedząc, że to właśnie one niszczą instytucje, które są dla niego ważne powinien robić wszystko, by zwalczać takie zjawiska, a nie by je ignorować.

I wreszcie kwestia ostatnia. Nie ma żadnego interesu w takim działaniu. Radio Maryja nie jest już taką potęgą, by mogło kreować zwycięzców w wyborach, jego słuchalność spada, młodzi – w swojej zasadniczej większości – mają je w głębokim poważaniu. Ojciec Tadeusz ma swoje zasługi, niewątpliwe, ma również wpływ na pewną, malejącą, ale nadal istotną grupę wyborców, ale – nawet biorąc rzecz czysto utylitarnie,  nie ma poważnych powodów, by przedkładać tę grupę nad młodych wyborców, którzy takie działanie nie tylko odrzucają, ale też uważają za żenujące. Nie ma powodów, by konserwatywna prawica ignorowała pokolenie rodziców, którzy zwyczajnie martwią się o swoje dzieci i chcą,  by w Kościele były one bezpieczne. Symboliczne opowiedzenie się po stronie uznania biskupa Janiaka za męczennika oznacza porzucenie tych grup. I aż trudno nie zadać pytania, czy to się rzeczywiście opłaca?

Ale są też powody głębsze, dla których taka postawa niszczy zarówno Kościół, jak i prawicę. Nie ma żadnych powodów, by konserwatysta podpisywał się pod projektem obrony sprawców i ich obrońców, nie ma żadnych powodów, by konserwatysta bronił przestępców seksualnych, by niszczył znaczenie słowa męczeństwo, by wpisywał się w program, który w innych krajach świata doprowadził do kompletnego zniszczenia autorytetu Kościoła, i wreszcie by ignorował głos, prawa, emocje ofiar. Jest wiele, i to zasadniczych powodów, by zachowywał się inaczej. Wyrastają one zarówno z Ewangelii, jak i ze zdrowego rozsądku. Jeśli to robi, to musi mieć świadomość, że nie tylko szkodzi Kościołowi, ale też, że niszczy autorytet własnej formacji politycznej. Na dłuższą metę oznacza to zaś, że podpiłowuje gałąź, na której siedzi. I już nawet nie wchodząc w analizy moralne czy ewangeliczne, można powiedzieć tyle: ten spektakl z politykami, biskupami i ojcem Rydzykiem, jaki zobaczyliśmy wczoraj niszczy i polski Kościół i polską prawicę, a przede wszystkim po raz kolejny pokazuje, że i wielu hierarchów (nie wszyscy to warto dostrzec) i wielu polityków prawicy (znowu nie wszyscy) mają gdzieś ofiary i Ewangelię też.