30.09. – 26.Niedziela zwykła

 

Komu podajemy kubek wody ? Tym sympatycznym ,by nas jeszcze bardziej lubili ,czy także tym, którzy patrzą na nas niechętnym okiem ?

Jezus mówi nam dzisiaj o naszych urazach,o urażonej miłosci własnej, o ludzkim sądzie potępiającym drugiego człowieka.

29.09. sobota – ŚWIĘTYCH ARCHANIOŁÓW MICHAŁA,GABRIELA I RAFAŁA.

TIEL – Msza sw. o godz. 19.00 : + Krystyna Spychała( 13 r.+)

30.09. niedziela –        26.NIEDZIELA  ZWYKŁA

ARNHEM 9.30 :      O Boże błogosł.dla Joanny i Michała(10 r.slubu),ur.Joanny

UTRECHT 12.30 :   ++Edward ,Jan,Maria Breska,++ z rodz. Skodda.

HENGELO 16.00 :   ++Teresa,Alfons(3.r.+) Goliszewscy

PUTTEN     19.00:    Z prośbą do Boga o dar zdrowia dla Franka, od matki chrzestnej                                                          Małgorzaty

PÓŁ GODZINY PRZED KAŻDĄ MSZĄ OKAZJA DO SPOWIEDZI…

3.10.środa LUNTEREN  18.30 – różaniec 19.00 -Msza sw.

5.10.I.piatek miesiąca  UTRECHT 18.00 -adoracja Najsw. sakr. , spowiedź .19.00-Msza

6.10.SOBOTA- UWAGA ,NIE MA PORANNEGO NABOŻEŃSTWA W LUNTEREN !!!

6.10. sobota PIELGRZYMKA RÓŻAŃCOWA DO BANNEUX

ADRES SANKTUARIUM :  rue de l’Esplanade 57

B- 4141 Banneux -N.D.(Sprimont)

 

                                               Z A P R O S Z E N I E

Pielgrzymka różańcowa do Matki Bożej Panny Ubogich w Banneux( Belgia)

ROKROCZNIE Polska Misja Katolicka z Niemiec organizuje tę wspólną ,polską pielgrzymkę

                               06.10.2018           program pielgrzymki

10:00 okazja do spowiedzi świętej

10:30 modlitwa różańcowa

11:00 Msza Święta koncelebrowana

14:00 Droga Krzyżowa

15:00 Międzynarodowe Nabożeństwo Eucharystyczne dla chorych

 

sobota 10.30 DRIEBERGEN – zajęcia w Szkole Polskiej

19.00 TIEL ,Msza sw: + Bożena Kuligowska

 

XXVI Niedziela Zwykła

Niedziela, 30 września 2018 roku, XXVI tydzień zwykły, Rok B, II

 

CZYTANIA

 

 

Człowiek dojrzewa, rozwija się, zmierza ku życiu dorosłemu, jednak mimo wszystko potrzebuje tego, aby ktoś opiekował się nim. W życiu rodzinnym czy małżeńskim dwoje dorosłych osób wybiera wspólne wędrowanie przez życie, a wraz z tą decyzją, wraz z tym wyborem, podejmują jednocześnie odpowiedzialność za siebie nawzajem i jedno otacza opieką drugie. Jest to oczywiste, choć nie mówi się o tym, nie jest to w jakiś nadzwyczajny sposób ogłaszane, manifestowane – po prostu jest to oczywiste.

 

Współczesność, czasy, w których przychodzi nam żyć, próbują podpowiadać nam jednak coś innego. Jaka odpowiedzialność? Jaka troska? Drugi człowiek? Ty się liczysz! Ty jesteś najważniejszy!

 

I trzeba powiedzieć, że wielu z nas ulega podszeptom współczesności. Są wśród nas ludzie, którzy żyją dla siebie, często nie zauważając drugiej osoby, która jest obok. Liczy się tylko chwila, ważne jest to, co ja z tego będę miał. Mówi się o kryzysie rodziny, o kryzysie małżeństwa i wielu zastanawia się nad powodami takiego stanu rzeczy. Może właśnie wyżej wspomniane postawy leżą u podstaw owego kryzysu? Proszę samemu sobie odpowiedzieć…

 

Choć świat próbuje kreować człowieka wedle „swojego obrazu i potrzeb”, nie jest w stanie zagłuszyć podstawowych potrzeb i instynktów w człowieku. W życiu każdego z nas przychodzi taki moment, kiedy to, co zewnętrzne, okazuje się niewystarczające. Pojawiają się też i rozczarowania, zawody i często oszustwo względem człowieka. I co wtedy? Radź sobie sam…

 

 

Dzisiejsza Ewangelia ukazuje scenę podążania za Jezusem wielkich rzesz ludzi.Nawet odpocząć mu nie pozwalano. Warto spróbować zastanowić się nad tym, dlaczego za Nim podążali, jakie mieli oczekiwania. Zapewne niektórzy z nich szli za Jezusem – podobnie jak to i dzisiaj bywa – z ciekawości, szukając sensacji, szukając nadzwyczajności. Jednak zdecydowana większość z nich podążała za Jezusem, ponieważ potrzebowała zrozumienia i opieki, gdyż byli jak owce niemające pasterza. Potrzebowali „innego spojrzenia”, prawdziwego spojrzenia, takiego spojrzenia, którym dostrzega się wartość człowieka przez sam fakt, że ktoś „jest”, a nie przez to, co mi może dać czy ile ja mogę wziąć. Jezus dawał poczucie zatroskania i zrozumienia – ale przede wszystkim wysłuchania. On „patrzył inaczej”, co dawało nadzieję, uświadamiało, że nie jest się samemu, że Pan Bóg zawsze jest przy nas i ciągle czeka, trzeba tylko chcieć zwrócić się w Jego stronę.

 

 

Świat sprawia pozory troski, ale Tym, który naprawdę się troszczy o człowieka, jest jedynie Pan Bóg. Pozostaje pytanie, kiedy człowiek to zrozumie.

Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów – Lubaszowa

o. Ludwik Łabuda CSsR

 

 

Przez długie lata był ateistą. Australijski polityk przyjął chrzest w wieku 85 lat

BILL HAYDEN

NEWS LTD / AFP

Udostępnij

Słynny australijski polityk, który przez lata otwarcie mówił o swoim ateizmie, w wieku 85 lat nawrócił się oraz przyjął chrzest.

Bill Hayden został ochrzczony 9. września w kościele rzymsko-katolickim św. Marii w Ipswich, niedaleko Brisbane.

W rozmowie z pismem „Catholic Leader” wyraził nadzieję, że „jego wiara zainspiruje tych, którzy są zasmuceni obecnym kryzysem w Kościele.

To zajęło zbyt wiele czasu, ale teraz mam zamiar bardzo się poświęcić – powiedział Hayden. – Od dzisiaj będę ręczyć za Boga – dodaje.

 

Ateista przez większość swojego życia

Hayden był liderem Australijskiej Partii Pracy w latach 1977-1983. Sprawował funkcję ministra spraw zagranicznych i handlu (1983-1988). Potem opuścił parlament, by jako Gubernator Generalny być przedstawicielem Królowej Elżbiety w Australii – obejmował to stanowisko przez siedem lat.

Ateizm Haydena nie był jedynie jego prywatną sprawą. W 1996 roku otrzymał tytuł „Australijskiego Humanisty Roku”. Został mu on przyznany przez stowarzyszenie Council of Australian Humanist Societies (australijski spis powszechny określa humanizm jako „brak religii”, a 16 proc. obywateli tego kraju deklaruje, że przyjęło nieteistyczne postawy życiowe, jak: ateizm, agnostycyzm, racjonalizm).

 

Przełom w podejściu do wiary

Wszystko zmieniło się jednak 20 lat później. Jak wspomina sam Hayden, zaczął się wtedy zastanawiać:

W moim sercu i duszy dręczył mnie ból związany z tym, co jest sensem życia. Jaka jest moja rola? – mówił w rozmowie z „Catholic Leader”. – Nie mogę dłużej akceptować tego, że ludzkie istnienie jest samowystarczalne i odizolowane.

Wpływ na nawrócenie Haydena miało wspomnienia o jego pobożnej oddanej Kościołowi matce oraz siostrach z zakonu urszulanek, które uczyły go w dzieciństwie. Jak stwierdził sam Hayden, katalizatorem dla jego nawrócenia była jednak 93-letnia s. Angela Mary Doyle , siostra miłosierdzia. To właśnie m.in. ona była obecna w czasie, gdy Hayden przyjmował sakrament chrztu.

W liście do swoich przyjaciół Hayden opisał wizytę, jaką złożył zakonnicy.

Dallas [moja żona], nasza córka Ingrid oraz ja odwiedziliśmy ostatnio s. Angelę Mary w szpitalu Mater Hospital, gdzie była pacjentką. Następnego dnia obudziłem się z silnym poczuciem, że byłem w obecności świętej kobiety.

Hayden mówi, że po tym, gdy zastanowił się dłużej nad tymi kwestiami, „odnalazł swoją drogę powrotną do sedna tych przekonań – Kościoła”.

 

Kościół w czasach w kryzysu

Może się wydawać, że to bardzo specyficzny czas na dołączenie do wiary katolickiej. Hayden twierdzi jednak, że za skandalami seksualnymi w Kościele stoją „czynniki ludzkie”.

 

Problemy są wywoływane przez ludzkich przedstawicieli Kościoła, ale nie powinniśmy pozwolić, aby nasza wiara została podważona działaniem ich przedstawicieli, którzy nie są tak dobrzy, jak powinni– ocenił Hayden.

 

Magazyn „The Australian” donosi, że Hayden „w swoim życiu doświadczał od chrześcijan wielu bezinteresownych aktów współczucia”. Podobno głęboka kontemplacja, jaką prowadził podczas dochodzenia do zdrowia po udarze, doprowadziła go do decyzji o powrocie do Kościoła.

W rozmowie z „Catholic Leader” podkreślał, że jego „nowa” wiara nie opiera się na miłości.

Chodzi o miłość do bliźnich, przebaczenie, współczucie i pomocne wsparcie – mówi Hayden. – Cechy te opierają się na naukach Chrystusa i są napędzane przez wiarę w swojej zewnętrznej mocy – chrześcijańskiego Boga, który wykracza poza to, co ludzie mogliby osiągnąć.

Ks. Peter Dillon, który ochrzcił polityka poinformował, że Hayden – mimo tego, że porusza się na wózku inwalidzkim i ma złamany bark, zadeklarował się do pomocy jako wolontariusz przy Stowarzyszeniu Miłosierdzia Wincentego a Paulo. 

Źródło: Catholic Leader, The Australian, Life Site News