1.01. – uroczystość MARYI ,BOŻEJ RODZICIELKI

                           1.01.2020 – ŚRODA- UROCZYTOŚĆ SWIĘTEJ BOŻEJ RODZICIELKI

9.30 ARNHEM – MAŁA KAPLICA( na piętrze) : MSZA SWIETA-URODZINOWA W INT.MIA I KATARZYNY.

12.30 UTRECHT -W INT. RODZIN NIKKEN I KĘPIŃSKICH

16.00. TIEL . MSZA ŚWIĘTA

18.00 PUTTEN .MSZA ŚWIĘTA: W INT. REGINY I EUGENIUSZA( ROCZN.ŚLUBU)

PÓŁ GODZINY PRZED KAŻDĄ ZE MSZY ŚW. NOWOROCZNYCH :

– WYSTAWIENIE NAJSW.SAKRAMENTU I NABOŻENSTWO DZIĘKCZYNNE ZA         ZAKOŃCZONY ROK 2019.

 

3.01. 2020 PIĄTEK – 1.PIĄTEK MIESIĄCA – UTRECHT – 18.15 – ADORACJA NAJSW. SAKRAMENTU

       GODZ. 19.00 – MSZA ŚWIĘTA

4.01. 2020 SOBOTA  – HENGELO – 16.10 – ADORACJA NAJSW. SAKRAMENTU .16.30 – MSZA ŚWIĘTA NIEDZIELNA 

*******************************************************************************************************

Świętej Bożej Rodzicielki Maryi – uroczystość

Środa, 1 stycznia 2020 roku, oktawa Narodzenia Pańskiego, Rok A, II

 

 

CZYTANIA

 

Ewangelia mówi nam dziś o dwóch szczególnych postawach.

Pierwszą prezentują pasterze, którzy są ludźmi czynu i działania. Po usłyszeniu radosnej wiadomości od anioła niemal natychmiast udali się na poszukiwanie Jezusa i Jego Matki. Kiedy odnaleźli Nowonarodzonego, nie byli w stanie zachować tej radosnej nowiny wyłącznie dla siebie, ale zapragnęli z głębi serca podzielić się nią z innymi ludźmi, aby i oni mogli spotkać Jezusa na drogach swojego życia. Po dzień dzisiejszy ci pasterze swoim działaniem i zaangażowaniem inspirują, chwalą Boga i rozszerzają Jego cześć, a możemy z nimi współcześnie utożsamiać w pewien sposób tych wszystkich, którzy także dziś nie boją się i nie wstydzą przyznać się do Jezusa i do tego, że spotkali Go w swoim życiu, dając świadectwo o tym, co dla nich uczynił. Nie chodzi jednak o to, by zatracić się w czystym aktywizmie. Potrzeba pewnej równowagi między czynem a kontemplacją, czyli zatrzymaniem się przy Bogu, aby uwielbiać Go, wpatrywać się w Niego i zapraszać do swej codziennej pracy i wszelakiej aktywności.

Drugą postawę prezentuje Maryja, która aktywnie działała, ale potrafiła również troskliwie zachowywać i rozważać w swoim sercu wszystkie te wielkie sprawy, których Bóg przez Nią dokonywał. Maryja pokazuje nam, że każda ludzka aktywność dla swej owocności potrzebuje wchodzenia w głębię Bożego działania i zapraszania Go w najdrobniejsze sprawy codziennego życia – smutne i radosne.

Dobrze się składa, że na początku nowego roku kalendarzowego naszą szczególną patronką staje się właśnie Maryja – Święta Boża Rodzicielka, u której w każdym naszym działaniu możemy szukać wsparcia, wzoru, podpowiedzi i wstawiennictwa u Boga, tak aby było to działanie na chwalę Boga i dla pożytku ludzi. Bóg daje nam dar nowego czasu oraz potencjalnych możliwości. Zaczynając ten nowy rok, starajmy się od samego jego początku przeżywać wszystko blisko Boga i z Bogiem, aby nasze wysiłki pobłogosławione przez każdorazowo zapraszanego do nich Chrystusa, gromadziły dla nas skarby duchowe w niebie, do którego przecież każdy nowy dzień, miesiąc i rok nas przybliża.

 

 

Magister nowicjatu oraz misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów – Lubaszowa

o. Łukasz Listopad CSsR

****************************************************************************************************

Tatrzańska pasterka, Wiktorówki. Ale klimat… fot. Kasia Nawara

********************************************************************************************************

UWAGA – OD NOWEGO ROKU 2020 – ZMIANA  DNI I GODZIN ODPRAWIANYCH MSZY ŚWIĘTYCH W DWÓCH NASZYCH KOŚCIOŁACH,-HENGELO I TIEL !!!

MSZE ŚWIĘTE W HENGELO  Z NIEDZIELI   PRZENOSIMY NA SOBOTĘ ,GODZINA 16.30

PIERWSZA MSZA SOBOTNIA – 4.STYCZNIA 2020 

MSZA ŚWIĘTA W TIELU   OD   5.01.2020 – ODPRAWIANA BĘDZIE W NIEDZIELĘ  O GODZ. 16.00

********************************************************************************************************

Bp Krzysztof : Dzięki ucieczce do Egiptu, Józef i Maryja uratowali życie małemu Jezusowi. Niezależnie od tego znalazł On wszystko czego potrzebował w Św. Rodzinie. Dobra rodzina jest najbezpieczniejszym miejscem pod słońcem bez względu na czas i okoliczności.

Świętej Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa – święto

 

Niedziela, 29 grudnia 2019 roku, Rok A, II

 

CZYTANIA

W czasach, kiedy próbuje się budować nowy porządek, podważając to, co wartościowe, po raz kolejny staje przed nami Święta Rodzina. Fakt, że Jezus Chrystus Bóg i człowiek wychowywał się w rodzinie, jest już bardzo znaczący. Jezus potrzebował ludzkich opiekunów, którzy by go wychowywali. Może to zabrzmi dziwnie, ale potrzebował też wzorców, chociaż oczywiście miał głęboką relację z Ojcem, bo przecież przyszedł na świat po to, żeby ukazać, jaki jest rzeczywiście Bóg Ojciec.

 

 

Nieprzypadkowo tak jest, że wychowujemy się w rodzinie. Każdy człowiek potrzebuje wychowania, przekazania pewnych wzorców. Od kogo chłopiec ma się nauczyć, jak być mężczyzną, mężem, ojcem, jeśli nie od swojego ojca? I analogicznie, od kogo dziewczyna ma się nauczyć, jak być kobietą, żoną, matką, jeśli nie od swojej mamy? Takie myślenie dzisiaj wydaje się zacofane w dobie postępu. Może dlatego przeżywamy tak wielki kryzys rodziny?

 

Przez wiele lat pracowałem z młodzieżą i przyglądając się im, mogłem coś powiedzieć o ich rodzinach. O tym, czy ojciec był obecny w życiu tych młodych ludzi, czy nie. O tym, czy mama była nadopiekuńcza. Wielu chłopaków nie potrafiło stawiać czoła problemom, podjąć konkretnej decyzji albo być konsekwentnym po jej dokonaniu. Wiele dziewczyn szukało potwierdzenia swojej kobiecości w przelotnych romansach albo związkach opartych na cielesności, bo to był najprostszy albo raczej najszybszy sposób, żeby udowodnić, że jest kobieca, wartościowa. Moim zdaniem w takich przypadkach widoczny był brak ojca, który wychowując chłopaka, powinien nauczyć go podejmowania decyzji, pokazać szacunek do kobiet, szanując swoją żonę, albo w przypadku dziewczyny także pomóc zbudować jej poczucie wartości.

 

Kiedyś w kościele polskim było obecne takie hasło: Rodzina Bogiem silnaBrzmi trochę jak slogan, ale chyba w rodzinach za bardzo się od tego odeszło. Wiele z nich uniknęłoby dramatu zdrad małżeńskich, rozwodów, cierpienia samych małżonków czy dzieci, gdyby rzeczywiście swoje relacje budowało na Bogu.

Podczas Mszy z zawarciem sakramentu małżeństwa może być odczytana Ewangelia o budowaniu na skale. Takie budowanie nie jest łatwe. Jest bardziej czasochłonne i kosztowne, ale opłacalne. Trzeba się wkopać w tę skałę, jaką jest Chrystus, budować relację jeszcze przed zawarciem małżeństwa na takich wartościach, jak czystość, wiara, szczerość, prawda o sobie samym, żeby dojrzeć do małżeństwa i założenia rodziny. Jeśli coś buduje się prowizorycznie, bez większego nakładu sił i środków, to każdy kryzys może doprowadzić do rozpadu.

Kiedy błogosławię zawierane małżeństwa prawie zawsze mówię, że teraz otrzymujecie od Jezusa pakiet łask potrzebnych, by w małżeństwie wytrwać, że małżeństwo to sakrament, znak obecności Chrystusa i jego rzeczywista obecność. On jest w tej relacji małżeńskiej, On uzdalnia małżonków do wzajemnej miłości i do bycia ojcem, matką, rodziną. Od samych małżonków zależy, czy ten pakiet otrzymany od Jezusa w sakramencie rozpakują, aby te łaski wykorzystać, czy do Niego w swoich radościach i problemach będą się odwoływać.

Staje dzisiaj przed nami Święta Rodzina – wzór wszystkich chrześcijańskich rodzin. Czasem wzór wydaje się niedościgły, ale z Bożą pomocą i ludzką dojrzałością można do tego wzoru zmierzać. Warto współpracować z Bogiem w realizowaniu małżeńskiego powołania, pamiętając, że Bóg nie powołuje zdolnych, ale uzdalnia powołanych.

Przełożony domu zakonnego oraz proboszcz Parafii Najświętszej Matki Bożej Królowej Polski
(Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy) – Elbląg

o. Mariusz Simonicz CSsR

********************************************************************************************************

Święta Rodzina – wzór dla rodziny katolickiej



Święta Rodzina - wzór dla rodziny katolickiej


Bóg, Ojczyzna i Rodzina: to trzy największe i najświętsze słowa, jakie język ludzki posiada. Czemu Bóg, to jasne. Wszak On jest Stwórcą, początkiem i końcem wszystkiego. Istota pierwsza i najdoskonalsza na niebie i ziemi całej. Drugie po Bogu święte i wielkie imię to Ojczyzna, co jest naszą matką najmilejszą, klejnotem i skarbem najcenniejszym każdego żyjącego narodu. Po Bogu i Ojczyźnie idzie trzecie z dostojnych słów, najdostojniejsze, a tym jest każda rodzina, a zwłaszcza rodzina katolicka.

Rodzina, jako taka, jest najstarszym zespołem życia ludzkiego. Nie było na świecie ani państw, ani narodów, ani panujących, a były już rodziny – byli ojcowie, matki i dzieci ich. Rodzina, jako taka, jest podstawą całego rozwoju i bytu ludzkiego. Przez rodziny odradza się i odmładza bezustannie ludzkość cała.

Ale w rodzinach nie tylko kiełkuje, kwitnie i powstaje życie ludzkie. W rodzinach buduje się, kształci i rozwija życie każdego człowieka. One są pierwszą szkołą i uczelnią na ziemi, a ojcowie i matki pierwszymi nauczycielami i nauczycielkami własnych swych dziatek.

Rodzina to pierwszy ogród, którego ogrodnikiem i ogrodniczką jest ojciec, matka, a drzewkiem pielęgnowanym przez rodziców jest ich własne dziecię.

Rodzina to małe państwo, w którym urząd króla, pana i gospodarza sprawują rodzice wobec królewiąt i poddanych, tj. wobec dzieci umiłowanych. Rodzina to jakby drugi Kościół, jak mówi pięknie Św. Augustyn, w którym rodzice są kapłanami, a dzieci niby parafianami.

Rodziny wreszcie są tym kamieniem węgielnym, na którym budowa przyszłości i rodzin i pokoleń całych się opiera. Bo jakie rodziny, takie wsie, takie miasta, państwa i narody całe. Z pojedynczych rodzin tworzą się i grupują inne rodziny. Bogactwo, cnota, obyczaje, szczęście rodziny jest bogactwem i kapitałem szczęścia ogólnoludzkiego.
Upadek rodzin pojedynczych to upadek całej społeczności. Tak doniosłe i pierwszorzędne jest znaczenie rodziny w życiu ludzkim.

Rodzina w końcu każda jest tym pierwszym warsztatem, kowadłem i pracownią, z której na ludzkość spada błogosławieństwo, albo przekleństwo. A tym błogosławieństwem lub przekleństwem są dobrze lub źle wychowane w rodzinach pokolenia. Jeśli zatem którą fortecę życiową trzeba dobrze obmurować, zabezpieczyć i umocnić, to przede wszystkim fortecę rodziny.

Chrystus Pan, który przyszedł z nieba na ziemię, aby ludzkość i świat cały odnowić, kładzie wielki nacisk na odnowienie rodziny. Aby podnieść znaczenie i godność matki chrześcijańskiej, Maryję dziewicę wybiera sobie za własną matkę, z której się rodzi i na świat przychodzi. Aby podnieść majestat i dostojność ojców, św. Józefa przybiera za własnego ojca, pod którego kierunek, władzę, powagę i opiekę całkiem się oddaje: I był im we wszystkim poddany.

Aby uchronić związek małżeński od upodlenia, od frymarczenia i igraszki namiętności zmysłowej i cielesnej, wprowadza prawo nierozerwalności węzła małżeńskiego. Na pytanie Żydów, a nawet uczniów własnych, czy w zakonie Chrystusowym wolno się rozwodzić, pierwszy Chrystus Pan zawołał na głos: Nie wolno! Boża ręka łączy małżonków, więc żadna ręka ludzka nie może dać rozwodów. Co Bóg złączył, niech człowiek nie rozłącza.

Aby przytulić dziecko do serca i matki i ojca, aby to dziecko na łonie matki i w objęciach ojca czuło się najszczęśliwsze, aby otaczane było zawsze najczulszą opieką rodzicielską – sam rodzi się malutkim dzieciątkiem w żłóbku, sam kwili i płacze w żłóbeczku, jak każde maleńkie dziecko. Każdą krzywdę dziecka uważa za własną krzywdę, a każdy czyn dobry dziecku wyświadczony poczytuje za uczynek samemu Jezusowi wyświadczony. Cokolwiek byście jednemu z tych malutkich uczynili – toście Mnie uczynili. Zepsucie dziecka, czy przez własnych rodziców, czy innych nazywa Jezus największą zbrodnią, zbrodnią zgorszenia. A biada światu dla zgorszenia. W Jezusie dzieci znalazły największego Przyjaciela i prawnego Obrońcę.

Małżeństwo w myśl św. Pawła, a więc w myśl Chrystusa Pana, ma być związkiem nie tylko ciała – ale ma być związkiem przede wszystkim serca i miłości. Mąż i żona w małżeństwie mają się tak kochać i miłować, jak kocha i miłuje Chrystus Pan swą Oblubienicę, Kościół swój najświętszy. Jezus kochający, cierpiący, poświęcający się na każdym kroku i miejscu dla Kościoła, to wzór mężów małżeństwa chrześcijańskiego.

Aby uchronić małżeństwo od wszelakich brudów nieobyczajności, aby je utrzymać na wysokości największej świętości, cnoty i przykładu dobrego, Jezus małżeństwo chrześcijańskie kładzie pomiędzy największymi świętościami, jakie Kościół posiada, tj. pomiędzy siedmioma sakramentami. Bo jak mówi Paweł Św.: Małżeństwo to wielki Sakrament w Kościele i Chrystusie!

Takie odrodzenie rodzin chrześcijańskich miało się dokonać przez Chrystusa Pana w Jego Nowym Prawie i Zakonie. Ta pierwsza Matka chrześcijańska, Najświętsza Panienka Maryja i ten czysty Oblubieniec, Opiekun i głowa św. Józef i to Dzieciątko Jezus – Bogu i ludziom miłe – oto pierwszy wzór i przykład rodzin chrześcijańskich, to pierwsza święta trójca ziemska!

Rodziny wzorowane na przykładzie tej pierwszej rodziny chrześcijańskiej mają w myśl Chrystusa Pana stać się ogniskiem wiary Chrystusowej i źródłem życia chrześcijańskiego, mają być przygotowaniem obywateli ziemskich na obywateli niebieskich. Przez rodziny chrześcijańskie ma niebo z ziemią, a ziemia z niebem się zetknąć. Przez rodziny chrześcijańskie ma żyć, królować i triumfować Chrystus Pan i królestwo Jego na ziemi.

Triumfować zaś będzie Chrystus Pan w rodzinach, gdy w nich kwitnąć będzie Jego wiara św., Jego myśl czyli zasady chrześcijańskie, Jego nauka, Jego słowo i Jego przykład. […]

Niech domek Nazaretański, w którym żyła pierwsza Rodzina katolicka: św. Józef, Panienka Maryja i Jezus będzie zarazem obrazem życia rodzinnego: modlitwy gorącej, pobożności żywej, czystości nieskalanej, miłości, ofiarności i zgodliwości wzajemnej. Niech serca matek, ojców i dziatek skupiają się około jednego ołtarza, jakim jest Chrystus. Niech Rodzina święta będzie zawsze wzorem i przykładem dla wszystkich familij i rodzin katolickich po wszystkie wieki i czasy.

Posłaniec Serca Jezusowego, maj 1927

(Pisownię uwspółcześniono)