27.01.- 3.Niedziela zwykła

Ewangelia Łk 1, 1-4; 14-21.

Duch Świety spoczywa na każdym z nas.

Pierwszym naszym powołaniem  jest powołanie chrześcijanina.

Ubogim jest nie tylko ten,któremu brakuje pieniędzy.Biedakiem może byc ten,komu brakuje serca,przyjaźni,wiary.

Czasami ludzie narzekają,,ze życie im się nie udało.

Życie ,w naszych oczach nieudane ,może być wypełnieniem Bożych planów.

W NASZEJ WSPÓLNOCIE

26.01. sobota – 10.30 – zajęcia w Polskiej Szkole w Driebergen

18.30 TIEL: rozaniec, spowiedz 19.00; Msza sw. w int. +Artur Wittor

27.01. niedziela

ARNHEM 9.30 : +Janina Machalska …Po Mszy : comiesięczne  spotkanie na kawie.

UTRECHT 12.30 : W INTENCJI PARAFIAN ( int. pana Zbigniewa).Po Mszy sw.- Jasełka w wykonaniu dzieci ze Szkoły Polskiej.

HENGELO 16.00 : + Jerzy Krzysztofik ..Po Mszy w salce – wspólne koledowanie ( kawa+ ciasto).

PUTTEN    19.00: + Renata Listwoń ( 2 .r.+)

1.02. piatek ,UTRECHT 18.00: adoracja Najsw. Sakramentu,spowiedz. 19.00 : W int. Artura,ur.

2.02. sobota TIEL  19.00 ++ Józefa, Mateusz Kruszyński( roczn.++)

3. 02. NIEDZIELA

Arnhem 9.30 : + Ewa Kudeń ( 3.r.+)

Utrecht 12.30 : ………………………..

Hengelo 16.00 : + Manfred

Putten 19.00 : + Ludwik Fortuna

****************************************************************************

1/ Kurs przedmałżenski rozpocznie sie w marcu b.r.Mozna zgłaszać swoją chęć uczestnictwa

pod adres: [email protected]



Tematyka spotkań ( konferencje 2 x 30 minut):

1.Budujemy wspólny dom.

2. Znasz mnie ? Poznaj mnie! Szukanie tego,co łączy.

3.Zaplanowane przez Boga: biblijne podstawy sakramentu małżeństwa.

4. Należę do Chrystusa. Po co ślub kościelny ? Znaczenie przysięgi.Owoce sakramentu małżeństwa.

5.Zyć moralnie. Budowanie więzi małżeńskiej. Niemoralność antykoncepcji.Pornografia.Zło „in vitro”sztucznego zapłodnienia .Dramat aborcji.

6.Płodność- jak z nią żyć? Kultura pożycia małżeńskiego.Czystość osobista i małżeńska.

7.”Miłość nie pamięta złego”.Twórcze przeżywanie małżeńskich konfliktów.

8.Formowanie sumienia. życie sakramentalne.Wiara praktykowana.

9.świadectwo małżonków.Współuczestnictwo w wychowywaniu dzieci.

10.Celebracja sakr. malzeństwa. Obyczajowość chrześcijańska.

DOKŁADNA DATA KURSU:

Piątki ,godz.19.45 w Utrechcie,mała kaplica przy kosciele sw. Rafala.: Marzec : 8/15/22/29 oraz  zakonczenie 5.04.

Jedno ze spotkań spełnia wymagania odbycia spotkan w poradni rodzinnej.

Z waznych przyczyn mozna opuscic jedno spotkanie.

*****************************************************************************

Spotkania AA w Utrechcie – tel.kontaktowy Krzysztof  0031 -6.15.94.74. 89.

*********************************************************************************

                       III Niedziela Zwykła

 

Niedziela, 27 stycznia 2019 roku, III tydzień zwykły, Rok C, I

 

 

 

 

 

CZYTANIA

 

 

 

 

Na zamkniętym oddziale szpitala psychiatrycznego, w kolejce do stołówkowego okienka, miał miejsce kiedyś następujący dialog:

– To już jest skandal! Żebym ja, Napoleon, musiał czekać na posiłek, jak jakiś szeregowiec! – denerwował się pierwszy z dyskutujących.
– Owszem, nie jest to w porządku – wtórował drugi – ale co mam powiedzieć ja, Mojżesz, któremu sam Bóg powierzył przykazania, zapisane na kamiennych tablicach!
– Nie przypominam sobie, żebym ci dawał jakieś tablice czy przykazania – dopowiedział trzeci.

 

 

Dowcip, klasyczny żart… Uśmiechamy się i jest to naturalna reakcja na opisaną tu scenkę.Oczywiste jest dla nas to, że jeśli ktoś uważa siebie za Boga, to powinien trafić do psychiatry. Niestety – niemal każdy człowiek ma mniejsze czy większe tendencje (a przynajmniej pokusy), żeby w pewnych sytuacjach siebie stawiać na miejscu Boga. Nie jest to zazwyczaj identyfikacja pełna (dlatego psychiatrzy na szczęście nie muszą zajmować się każdym), ale pewne zachowania potwierdzają, że chętnie zamienilibyśmy się z Bogiem miejscami. Student pierwszego roku opowiada dziennikarzowi o wrażeniach z pierwszych miesięcy studiów:

Rektor nie jest człowiekiem szerokich horyzontów… Opiekun grupy – jakiś taki banalny, śmieszny momentami… Jest jeden profesor, który nawet stara się i ma ciekawe wykłady, ale jednostka to za mało, żeby całość ocenić dobrze…

 

Miało być wrażenie, ewentualnie opinia, a wychodzi coś na miarę osądu; coś niebezpiecznie bliskiego wyrokowi. Gdy takie wyroki czy osądy są skierowane w naszą stronę, bronimy się, sprzeciwiamy się, tłumaczymy się… Sami natomiast bez skrupułów wchodzimy w rolę wyrokujących. I okazuje się, że całkiem łatwo jest wtedy spotkać grono „bogów”, którzy siedzą przy kawie, a przy okazji diagnozują i leczą cały świat. Wiedzą, jaki powinien być papież, co powinien zrobić prezydent, czego powinien unikać premier, co powinien powiedzieć prymas, jak powinien się zachować biskup itd. Słuchając tych wywodów, można niejednokrotnie odnieść wrażenie, że oto spotkaliśmy naprawdę wyjątkowo światłych ludzi, jednak sama powszechność takich rozmów podpowiada, że mamy wtedy do czynienia raczej z osobami co najwyżej śmiesznymi – jak panowie z początku niniejszego rozważania.

 

Trudno jest być bogiem, jeśli się jest grzesznym człowiekiem. Bycie bogiem bardzo męczy… (kogoś, kto nie jest Bogiem). Zatrzymajcie się i we Mnie uznajcie Boga (Ps 46, 11) – przypomina nam co jakiś czas Bóg prawdziwy. Dziś przypomina o tym choćby w kolekcie – czyli w modlitwie, którą tuż przed liturgią słowa główny celebrans Mszy świętej wypowiada w imieniu wszystkich uczestników. Dziś wspólnie odpowiedzieliśmy Amen na słowa następujące: Wszechmogący, wieczny Boże, kieruj naszym życiem według swego upodobania… Logika podpowiada, że naszym życiem można kierować według upodobania Boga (jak w kolekcie) lub według naszego upodobania. Nasze upodobanie to – najkrócej mówiąc – zajmowanie miejsca należnego Bogu i warto wystrzegać się tego dla dobra naszego i innych ludzi.

 

Jednak jeśli nawet nie dawaliśmy wiary słowom Boga i sami kierowaliśmy swoim życiem, Bóg nie odwraca się od nas. Dziś przychodzi w osobie Jezusa Chrystusa i wciąż na nowo zachęca, aby właśnie Jemu powierzyć ster naszego życia. Dziś słyszymy o Jezusie, który rozpoczyna swoją publiczną działalność. W tych okolicznościach przedstawia coś w rodzaju programu; zapowiada, co chce uczynić:

Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnych, abym obwoływał rok łaski od Pana.

 

Często Bóg jest widziany jako wróg ludzkiej wolności, a właśnie – paradoksalnie – korzystanie z wolności bez Boga powoduje, że… znajdujemy się w więzieniu, że jesteśmy niewidomi. W nowoczesnej hodowli zwierząt stosuje się tzw. elektrycznego pasterza, czyli ogrodzenie pod napięciem, ograniczające zwierzętom przestrzeń wolnego wybiegu. Wielu ludzi łudzi się, że żyją w wolności, a żyją oni tak naprawdę w ograniczonej przestrzeni „wolnego wybiegu” – przychodzą chwile, kiedy sami przyznają, że czegoś nie mogą, bo uniemożliwiają im to konsekwencje ich własnych wyborów: Nie mogę porozmawiać z siostrą, nie mogę porozmawiać z byłym mężem, nie mogę porozumieć się z dorastającymi dziećmi… Takie życie to naprawdę wolność czy jedynie wydzielona przestrzeń wolności? Młodzi ludzie – często pod wpływem jakiegoś kompleksu – potrafią mówić: już nigdy nie zaśpiewam (choć mają talent wokalny!), już nigdy nie zatańczę (choć potrafią i lubią!). W grupie duszpasterskiej próbujemy przezwyciężyć taki czy inny kompleks, mówimy: jesteś wartościowym człowiekiem i możesz wiele osiągnąć, …i już prawie się to udaje, gdy jednak znów słyszymy: a ja tego nie widzę… I oto mamy dzisiejszych więźniów i dzisiejszych niewidomych! Przy głębszej analizie rzeczywistości nie jest trudno stwierdzić, że dotyczy to niemal każdego człowieka. Niektórych z pewnością w mniejszym stopniu, ale dotyczy wielu…

 

Jezus Chrystus przychodzi po to, by obdarować nowym widzeniem; byśmy zaczęli widzieć tak, jak widzi Bóg. Jezus Chrystus przychodzi po to, by nam wyłączyć „elektrycznego pasterza”; byśmy cieszyli się wolnością w prawdzie, a nie tylko jej namiastkami.

 

Jak On to czyni?

 

Teraz jeszcze nie mówi wszystkiego na ten temat i nie prezentuje całego arsenału środków, które Mu w tym posłużą. Z pewnością jednak chce, abyśmy zwrócili uwagę na podstawowy warunek tych procesów. Nasze uzdrowienie i obdarowywanie przez Boga dokonuje się przede wszystkim W JEGO OBECNOŚCI; w obecności, którą Ewangelia podkreśla słowem dziś. Pamiętamy, jak kończy się fragment Ewangelii na dziś przewidziany: Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli. Boga spotyka się DZIŚ, choć Jego obraz często wyłania się z opowiadań zakorzenionych w przeszłości. Jezus dziś naucza, dziś uzdrawia, dziś przebacza, dziś karmi tych, którzy za Nim idą, dziś wyrzuca złe duchy, dziś prowadzi swoich uczniów. Często my sami SPOSOBEM OPOWIADANIA o Jezusie niemal skazujemy się na Jego niedostępność, gdy mówimy o Nim jedynie w czasie przeszłym.

 

Czy Ewangelia zamyka Jezusa w czasie przeszłym?

 

Zdarza się, że narracja rzeczywiście prowadzona jest gramatycznie w czasie przeszłym… Ale tylko gramatycznie! Wróćmy do początku czytanej dziś Ewangelii: Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. I następnie czytamy „biografię” Jezusa, napisaną przez św. Łukasza. Jeden szczegół jednak „nie pasuje” (gdyby miała to być tylko biografia)… Opisane tam zdarzenia dokonały się pośród nas, choć św. Łukasz nie chodził za Jezusem w czasie Jego ziemskiej działalności! Wniosek? Jezus żyje w swoim Kościele i o tym jest Ewangelia! Nie jest jedynie o tym, że kiedyś żył…, kiedyś nauczał itd. Żyje i działa – to jest fundament dobrej nowiny!

 

 

Jeśli zatem chcemy, aby „program” Jezusa nas dotyczył i nas obejmował, należy najpierw przyjąć Odkupiciela, który żyje i działa dziś. Ten Jezus zapewnia, że chce i może pokierować naszym życiem według swego upodobania. Pozwalając Mu na to naprawdę (zwalniając się z męczącej posady zastępowania Boga), już i tak czynimy wiele.

 

 

 

Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów – Wrocław

o. Jarosław Krawczyk CSsR

*************************************************************************************

Kościół oburzony nową ustawą aborcyjną w stanie Nowy Jork

26 stycznia 2019 | 17:30 | ts (KAI) | Nowy Jork Ⓒ Ⓟ

SampleFot. Steve Rhodes / flickr

Oburzeniem i protestami zareagowali katoliccy biskupi USA na nową ustawę w stanie Nowy Jork, która – w określonych przypadkach np. zagrożenia zdrowia i życia matki, a także podejrzeń o poważną chorobę płodu pozwala na dokonanie aborcji nawet do momentu narodzin. “Ustawa narusza prawa najbardziej narażonych na zranienie”, napisał kard. Timothy Dolan na swoim oficjalnym blogu.

Arcybiskup Nowego Jorku skrytykował zwłaszcza fakt, że lekarze, którzy z powodów etycznych odmówią dokonania aborcji w tak późnym okresie, w przyszłości nie będą mogli powoływać się na klauzulę sumienia. „A dzieciom można beztrosko pozwolić na śmierć. Czy to jest postępowe?” – napisał kard. Dolan.

Biskup Albany, Edward B. Scharfenberger, poruszył kwestię ekskomuniki katolickiego gubernatora Andrew Cuomo. Choć ten demokrata w swoim niedawnym przemówieniu o stanie państwa powoływał się na swoją wiarę i na papieża Franciszka, swoim „poparciem dla aborcji do ostatniej chwili całkowicie sprzeniewierzył się nauczaniu naszego papieża i Kościoła”, zacytowała wypowiedź biskupa katolicka sieć CNA.

Także według Konferencji Katolickiej stanu Nowy Jork jest to „smutny rozdział”. Ten stan USA jest teraz niebezpiecznym miejscem dla kobiet i nienarodzonych dzieci. Zwrócono uwagę, że ustawa pozwala, aby aborcję mogli przeprowadzać nie tylko lekarze, ale także osoby bez licencji lekarskiej, np. położne czy pielęgniarki.

LEGALIZACJA ABORCJI

Nowy Jork świętuje… zabijanie dzieci

Senat stanu Nowy Jork uchwalił ustawę 22 stycznia. Pozwala ona na dokonanie aborcji do 9 miesiąca ciąży jeśli zagrożone jest zdrowie matki, lub istnieje pewność, że płód nie będzie mógł żyć. Ustawa nie definiuje bliżej, czym są te zagrożenia dla zdrowia. Ponadto zobowiązuje ubezpieczycieli do opłacania środków antykoncepcyjnych. Dotychczas ustawę blokowała w obu izbach republikańska większość. Jednak w wyborach pośrednich w listopadzie większość w obu izbach zdobyli demokraci.

Dotychczas aborcja po 24 tygodniu ciąży była nielegalna, z wyjątkiem sytuacji, gdy było zagrożone życie matki. Nowy Jork należy do stanów, w których dokonuje się najwięcej aborcji – w 2016 było ich 82 189. Komitet „New York State Right to Life”, organizacja obrońców życia, przewiduje, że lekarze i pielęgniarki, którzy odmówią dokonywania aborcji, mogą stracić pracę.

Podczas gdy na znak akceptacji ustawy wiele gmachów Nowego Jorkuoświetlono na różowo, w katedrze Niepokalanego Poczęcia w Albany odezwały się dzwony na znak żałoby po każdym nienarodzonym dziecku.

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
****************************************************************************************

5 powodów, dla których katolik powinien szanować babcie i dziadków



5 powodów, dla których katolik powinien szanować babcie i dziadków

Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com

21 stycznia obchodzimy Dzień Babci a 22 stycznia – Dzień Dziadka. Z tej okazji warto przypomnieć, że szacunek dla dziadków i ogólnie ludzi starszych jest dla chrześcijanina obowiązkiem, potwierdzonym w Piśmie Świętym i nauce Kościoła. Podajemy 5 argumentów na potwierdzenie tych słów.

 

1. Sędziwy wiek – a więc wiek wielu dziadków i babć – w Piśmie Świętym jest oznaką błogosławieństwa Bożego. „Bojaźń Pana dni pomnaża” – czytamy w Księdze Przysłów [Prz 10,27]. Długie życie to także obietnica za przestrzeganie IV Przykazania.

 

2. Pismo Święte nakazuje szacunek dla starszych. Poniższe cytaty mówią wprawdzie bezpośrednio o starszych rodzicach, jednak można je – jak się wydaje – odnieść również do dziadków:

„Słuchaj ojca, który dał ci życie, i nie gardź matką, kiedy się postarzeje” (Prz 23, 22).

„Synu, wspomagaj swego ojca w starości, nie zasmucaj go w jego życiu. A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość, nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił. Miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie, w miejsce grzechów zamieszka u ciebie” (3, 12-14).

 

3. Pismo Święte wprost mówi także o wnukach, jako ukoronowaniu starości. „Koroną starców – synowie synów” [Prz 17, 6].

 

4. Duch świata nakłania do pogardy dla starców. Dla niego liczy się tylko młodość. Tymczasem nauka Kościoła nakłania do czegoś całkowicie odmiennego – mianowicie do szacunku dla osób starszych. Chrześcijaństwo sprzeciwia się bowiem duchowi tego świata.

 

5. O szacunku dla dziadków mówili także papieże. W tym kontekście warto zacytować modlitwę Benedykta XVI za dziadków przesłaną na VI Światowe Spotkanie Rodzin w Meksyku w 2009 roku:

 

„Panie Jezu, narodziłeś się z Dziewicy Maryi, córki świętych Anny i Joachima. Patrz z miłością na dziadków na całym świecie. Ochraniaj ich! Oni są bogactwem dla rodzin, dla Kościoła i dla całego społeczeństwa. Wspieraj ich! Kiedy przybywa im lat, niech wciąż będą dla swojej rodziny mocnymi filarami wiary ewangelicznej, stróżami szlachetnych wartości rodziny, żywymi skarbcami trwałych tradycji religijnych.

 

Spraw, by jako nauczyciele mądrości i odwagi przekazywali przyszłym pokoleniom owoce swoich dojrzałych doświadczeń ludzkich i duchowych. Panie Jezu, pomagaj rodzinom i społeczeństwu doceniać obecność i rolę dziadków. Spraw, by nigdy nie byli zaniedbywani ani wykluczani, ale zawsze znajdowali szacunek i miłość. Pomagaj im żyć pogodnie i czuć się akceptowani przez wszystkie lata życia, jakimi ich obdarzasz.

 

Maryjo, Matko wszystkich żyjących, nieustannie otaczaj opieką dziadków, bądź z nimi podczas ziemskiej pielgrzymki, i niech za sprawą Twoich modlitw wszystkie rodziny spotkają się kiedyś w niebieskiej ojczyźnie, gdzie Ty czekasz na wszystkich ludzi, by ich przygarnąć w wielkim uścisku życia bez końca. Amen”! [za opoka.org.pl]

 

mjend