27.09.- 26.Niedziela zwykła(otwórz)

XXVI niedziela zwykła

Słucham!

ROMAN KOSZOWSKI /FOTO GOŚĆ Słucham!
Powiem jedno. A co naprawdę zrobię?

Nawrócenie zawsze jest możliwe,jak długo człowiek żyje.Nawet,gdyby się buntował przeciw Bogu, jak drugi syn przeciw ojcu – w dzisiejszej Ewangelii..Chrystus nam dzisiaj o tym przypomina.Są ludzie,którzy nie chcą cierpieć,modlić się,zachowywać Boże przykazania, ale przezwyciężają te trudności ,walczą z nimi i idą za Chrystusem. Są inni ludzie,którzy mówia – ja jestem OK.Jestem wierzacym katolikiem i moge z góry patrzeć na innych grzeszników… Za Jezusem trzeba iść stale.Żyć wiarą , Z Jezusem ” na dobre i na złe”. Do końca.

***********************************************************


Holenderski rząd przekazał, że spodziewa się dalszego, gwałtownego wzrostu liczby zakażeń. Według ekspertów, w przyszłym tygodniu dzienna liczba diagnoz może sięgnąć nawet 5 tys. – podczas poniedziałkowej konferencji prasowej przekazał minister zdrowia publicznego, Hugo de Jonge.


Najnowsze obostrzenia, które na razie mają obowiązywać jedynie przez trzy tygodnie, koncentrują się na kwestii zachowania wymaganego dystansu oraz na zredukowania socjalnych kontaktów. Większość z nich dotyczy całego kraju, choć obowiązek noszenia maseczek w sklepach dotyczy jedynie Amsterdamu, Rotterdamu i Hagi. Również należy ograniczyć podróże na tyle, na ile jest to możliwe oraz kontynuować pracę zdalną.

Najważniejsze obostrzenia są następujące:

  • – restauracje i bary muszą być zamknięte od godziny 21:00 dla klientów wchodzących do środka, zaś dla osób będących już w lokalu – od godziny 22:00
  • – w jednym lokalu może przebywać maksymalnie 30 osób, włączywszy w to dzieci, ale z wyłączniem personelu
  • – w wydarzeniach na świeżym powietrzu może uczestniczyć maksymalnie 40 osób, choć władze lokalne mogą jeszcze bardziej ograniczyć liczbę osób
  • – wydarzenia sportowe będą odbywały się bez udziału publiczności (niezależnie od tego, czy to imprezy z udziałem zawodowych sportowców, czy też amatorów). Stołówki w obiektach sportowych pozostaną zamknięte
  • – wizyty w domach, włączywszy w to ogrody i balkony, muszą zostać ograniczone do trzech osób, z wyłączeniem dzieci poniżej 12 roku życia
  • – poza domem można przebywać w maksymalnie 4-osobowych grupach. Z limitu wyłączone są dzieci poniżej 12 roku życia
  • – supermarkety muszą zaproponować dwie różne godziny, w których zakupy będą mogli robić seniorzy oraz inne osoby znajdujące się w grupie ryzyka
  • – w sklepach musi być zachowany 1,5-metrowy dystans. Jeśli klienci nie będą respektowali tej zasady, mogą zostać wyproszeni
  • – przedstawiciele profesji, w których dochodzi do bliskiego kontaktu z klientem (m.in. kosmetyczki, fizjoterapeuci, pracownicy sex branży) muszą prowadzić rejestr swoich klientów. Informacje te będą przekazywane władzom gminy, aby w razie zakażenia, możliwe było namierzenie narażonych na Covid-19 klientów
  • – przedsiębiorstwa z branży hotelarsko-gastronomicznej również będą zobowiązane do prowadzenia rejestru gości
  • – muzea, biblioteki i inne zamknięte przestrzenie publiczne mogą pozostać otwarte pod warunkiem, że do środka wpuszczana będzie ograniczona liczba osób na podstawie dokonanych wcześniej rezerwacji
  • – dozwolona liczba gości przypadających na metry kwadratowe w lokalizacjach na świeżym powietrzu (rynki, markety) zostanie ustalona indywidualnie


Z nowych zasad wykluczone są szkoły, żłobki, zakłady pogrzebowe i zgromadzenia religijne.

Nowe obostrzenia wchodzą w życie 29 wreśnia 2020 o godzinie 18:00 i będą obowiązywały przez kolejne trzy tygodnie.

Po tym okresie zostaną poddane ocenie.


28.09.2020, Niedziela.NL // fot. Shutterstock, Inc.

27.09. – 26.NIEDZIELA ZWYKŁA

ARNHEM 9.00 : +JULIANNA ( 2.R.+)

UTRECHT 12.30 : + WŁADYSŁAWA TOMASZEWSKA

TIEL 16.00 : W INT. URSZULI I JANUSZA,O BOŻE BŁOGOSŁ.

PUTTEN 18.30 : + JOHANNES SCHURER (1.R.+)

29.09. WTOREK – ŚWIĘTYCH ARCHANIOŁÓW MICHAŁA, GABRIELA I RAFAŁA – MSZA TRANSMITOWANA Z ERMELO O GODZ. 19.30. PO MSZY – RÓŻANIEC

1.10. CZWARTEK – ŚW .TERESY OD DZIEC. JEZUS – 1.CZWT. MIESIĄCA.MSZA Z ERMELO – GODZ. 19.30. PO MSZY – ADORACJA NAJSW. SAKRAMENTU,RÓŻANIEC

2.10. PIĄTEK – ŚW.ANIOŁÓW STRÓŻÓW – 1. PIATEK MIESIĄCA.MSZA Z ERMELO – GODZ. 19.30 .PO MSZY – ADORACJA NAJSW. SAKRAMENTU,RÓŻANIEC

3.10. SOBOTA – HENGELO – 15.30 – MSZA NIEDZIELNA : ++TERESA I ALFONS( 5.ROCZNICA +)

SOBOTA GODZ. 20.00 – Z ERMELO- MSZA SW. W INT. PARAFIAN.OKOŁO 20.40 – RÓŻANIEC

4.10. – 27.NIEDZIELA ZWYKŁA

ARNHEM 9.00 : O ZDROWIE I POMYSLNĄ OPERACJĘ DLA X.PIOTRA

UTRECHT 12.30 : MAŁGORZATA ( 22 LATA).

TIEL 16.00 : W INT. ANTONINY,JANA,FILIPA- O BOŻE BŁOG. I ŁASKI

PUTTEN 18.30 : W INTENCJI RODZINY WOLEK.

**********************************************************8

2 X – wspomnienie Aniołów Stróżów

Jak anioł z szamba ratował

Chronią ludzi. Są pośrednikami między nami a Bogiem. Warto pamiętać, że aniołowie istnieją i chcą nam pomóc

 Piotr Chmieliński

Upalne lato. 6-letni Darek Kowalczyk biega wokół domu. Matka robi na podwórku pranie, a wodę wylewa do szamba, czyli składającej się z kilku kręgów studzienki. Nagle, biegnąc, chłopiec przez nieuwagę wpada do tego szamba. Pamięta zanurzenie aż do dna i to, że jakaś siła wyrzuca go do góry. Po chwili spostrzega, że jedną ręką trzyma się włazu, który jest jakieś 70 cm nad taflą wody. Zaczyna krzyczeć. Ktoś podbiega, wyciąga go na powierzchnię.
Szybki transport do szpitala. I diagnoza lekarza: Darek ma tylko rozciętą głowę. Poza tym nic się nie stało. Zaskakujące, ale to można zrozumieć, bo chłopiec tylko chwilę był pod wodą. Lecz jak wyjaśnić to, że małemu dziecku udało się tak wysoko sięgnąć ręką do włazu? Przecież to niemożliwe.
– Im więcej czasu upływa od tamtego wydarzenia, tym bardziej jestem przekonany, że była to interwencja anielska. Wszystkie prawa fizyki wskazywały, że powinienem się utopić. Wpadłem przecież do szamba po samo dno, a jednak jakaś siła wyrzuciła mnie do góry – mówi dziś o. Dariusz Kowalczyk, jezuita, wykładowca teologii na Uniwersytecie Gregoriańskim w Rzymie. Często modli się do swojego Anioła Stróża o opiekę. Czuje się wysłuchiwany i czuje anielską opiekę.

Chronią nie tylko dzieci

REKLAMA

Kościół nie ma wątpliwości: aniołowie istnieją. Są rozumnymi, duchowymi istotami stworzonymi przez Boga. Katechizm Kościoła Katolicckiego podkreśla, że życie ludzkie od początku aż do zgonu jest otoczone opieką i wstawiennictwem aniołów. Przytacza także opinię św. Bazylego Wielkiego: „Każdy wierny ma u swego boku anioła jako opiekuna i stróża, by prowadził go do życia”.
Anioły opiekują się ludźmi. Wszystkimi. Nie tylko dziećmi. – Chociaż funkcję tę zwykliśmy odnosić raczej do dzieci, ponieważ nie posiadają jeszcze rozwiniętej świadomości o zagrażającym niebezpieczeństwie. Popularne są zawieszane nad dziecięcym łóżkiem obrazki Anioła Stróża przeprowadzającego dziecko przez rzeczną kładkę. Lepiej byłoby mówić o aniele jako stróżu naszego życia, którego jest niewidzialnym towarzyszem, a widzi to, czego my nie widzimy, i zawsze jest obecny – mówi ks. prof. Alfons Skowronek, teolog, autor książek o aniołach. Podkreśla, że każdy ma swojego indywidualnego Anioła Stróża. – Jemu można wszystko powierzyć. Towarzyszy każdemu z nas aż do ostatniego tchnienia – dodaje ks. Skowronek i przytacza antyfonę z katolickiego obrzędu pogrzebowego: „Niech aniołowie zawiodą cię do Raju i wprowadzą cię do krainy życia wiecznego… Chóry anielskie niech cię podejmą”.
Oprócz opieki nad ludźmi aniołowie pełnią jeszcze jedną misję – są pośrednikami między Bogiem a człowiekiem. To pośrednictwo ułatwia zrozumienie woli Bożej w konkretnych przypadkach – tłumaczy ks. prof. Waldemar Chrostowski.
Biblia pełna jest aniołów realizujących jakąś misję. Anioł Gabriel zwiastował Maryi, że pocznie i urodzi Syna, któremu nada imię Jezus. Potem aniołowie są stale obecni przy Jezusie. Strzegą Go w dzieciństwie, służą Mu na pustyni, umacniają w agonii, ale także „ewangelizują”, głosząc Dobrą Nowinę Wcielenia i Zmartwychwstania Chrystusa. Będą obecni w czasie powrotu Chrystusa, który zapowiadają, służąc Mu podczas sądu.

Mój ty aniele

Czasami aniołowie ukazują się jako ludzkie postacie. – Można mówić wręcz o aniołach „inkarnowanych”, Bożych wysłannikach. Bywa, że po przeżyciu nieszczęśliwego wypadku mówimy z wiarą w głosie: „Czułem, że w tym momencie stanął u mego boku mój Anioł Stróż”. A zakochani i małżonkowie jakże często zwracają się do siebie: „Jesteś moim aniołem”. Oto tylko jedna z edycji Anioła Stróża – tłumaczy ks. Skowronek.


Sześć faktów o Archaniołach, które musisz znać


Sześć faktów o Archaniołach, które musisz znać
#ANIOŁOWIE    #ARCHANIOŁ    #WSPOMNIENIE    #GABRIEL    #MICHAŁ    #RAFAŁ

Michał, Gabriel i Rafael to jedyni Archaniołowie wymienieni z imienia w katalogu świętych. Kościół wspomina ich 29 września.

Pierwotnie jednak data ta upamiętniała w Kościele wyświęcenie bazyliki rzymskiej w 530 r. i wspominała tylko świętego Michała. W przeszłości był nawet okres, w którym dzień ten stanowił dla katolików święto obowiązkowe!
 
Dlaczego Kościół wyznaczył dzień liturgiczny, by upamiętnić Archaniołów? Kim byli? Czy nadal istnieją? Jaki wpływ mają na nasze życie?
 

Oto sześć najważniejszych faktów dotyczących Archaniołów:

1. Kim jest „Archanioł”?

Słowo „Archanioł” (grec. archangelos) oznacza „wysokiego rangą anioła” – tak samo jak „arcybiskup” oznacza wysokiego rangą biskupa.
 
Warto pamiętać, że tylko święty Michał jest wspominany w Piśmie Świętym jako Archanioł: „Gdy zaś archanioł Michał tocząc rozprawę z diabłem spierał się o ciało Mojżesza, nie odważył się rzucić wyroku bluźnierczego, ale powiedział: Pan niech cię skarci! (Jud 1, 9). Niestety nie posiadamy więcej informacji na temat tego sporu. Co ciekawe święty Michał nie odważa się samodzielnie wydać wyroku przeciw szatanowi, oddaje tę powinność Panu Bogu. Są to jedyne słowa jakie wypowiada on w Piśmie Świętym: Pan niech cię skarci!
 
Powszechne czci się jednak także świętych Gabriela i Rafaela również jako Archaniołów.
 
Tradycyjnie aniołowie podzieleni są na „dziewięć chórów”. Hierarchia ta opiera się na dziewięciu nazwach szeregów aniołów, które można odnaleźć w Piśmie Świętym.
 
Święty Grzegorz Wielki wymienił te „chóry” w swojej homilii: „Powiedzieliśmy, iż jest dziewięć chórów anielskich, a mianowicie wiemy z Pisma Świętego, iż są aniołowie, archaniołowie, moce, potęgi, księstwa, panowania, trony, cherubini i serafini” (Grzegorz Wielki, Homilie na Ewangelie, Warszawa 1970: 2, 34, 7).
 
Chociaż święty Michał posiada władzę nad innymi aniołami sam podlega Panu Jezusowi, który zajmuje od niego o wiele wyższą pozycję. Św. Michał archanioł nie jest równy Jezusowi – Synowi Bożemu, którego wszyscy aniołowie powinni czcić (por. Hbr 1, 5-9).

2. Dlaczego nazywa się ich świętymi skoro są aniołami, a nie ludźmi?

Z greckiego hágios oznacza „święty”. Słowo to nie odnosi się jednak wyłącznie do „świętego człowieka”, ale może określać świętych, którzy nie są ludźmi. Ponieważ święci Michał, Gabriel i Rafael opowiedzieli się po stronie Pana Boga a nie diabła, są świętymi aniołami, czyli nadprzyrodzonymi świętymi, uświęconymi przez religię, otaczanymi czcią i kultem.
 
Wszyscy aniołowie, którzy stoją u boku Boga są świętymi, ale te trzy imiona są nam znane i dlatego wyodrębniane w liturgii.

3. Jakie zadanie powierzono Archaniołom?

Bardzo różne. Najniższe szeregi aniołów to te, które są nam najbardziej znane, ponieważ to one komunikują się z nami lub z nami współdziałają. Uważa się, że Michał jest tym aniołem, który dostarczył Boże inspiracje św. Janowi w Księdze Objawienia. Święty Michał Archanioł znany jest również z roli jaką odegrał w wypędzeniu zbuntowanego anioła Lucyfera z Nieba. Ponadto uznaje się go za obrońcę Kościoła, chroniącego przed złem.
 
W Apokalipsie św. Jana to Archanioł Michał wespół ze swoimi aniołami ma stanąć do walki z szatanem: „I nastąpiła walka na niebie: Michał i jego aniołowie mieli walczyć ze Smokiem. I wystąpił do walki Smok i jego aniołowie,  ale nie przemógł, i już się miejsce dla nich w niebie nie znalazło.  I został strącony wielki Smok, Wąż starodawny, który się zwie diabeł i szatan (..)” (Ap 12, 7-9).
 
Święty Gabriel został po raz pierwszy wymieniony w Księdze Daniela, kiedy to pomaga Danielowi w jego misji na ziemi. Później anioł Gabriel ukazuje się Zachariaszowi i Najświętszej Dziewicy Maryi, przekazując największe i najwspanialsze przesłanie wszechczasów dotyczące wcielenia Syna Bożego i obcowania z człowiekiem.
 
W Księdze Tobiasza wspomina się z kolei o aniele Rafaelu, który to miał uzdrowić Tobiasza i uwolnić Sarę od demonów. Rafael dokonał obu tych czynów, prowadząc i pouczając Tobiasza w trakcie ich wspólnej drogi.

4. Czy Archaniołowie posiadają skrzydła, ciała i miecze?

Nie wiadomo. W przeciwieństwie do nas, aniołowie są czystymi duchami i nie posiadają niczego materialnego. Czasami wyglądają jak człowiek, ale to tylko ich pozorne oblicze, które mogą przybrać.
 
Amerykański katolik, pisarz, publicysta i wykładowca uniwersytecki dr Peter Kreeft doskonale wyjaśnia to w swojej książce „Anioły i Demony”: „Z powodu nieposiadania ciał, aniołowie nie zajmują przestrzeni tak jak my i poruszają się po naszym świecie bez zajmowania przestrzeni. Najlepszą analogią  obrazującą to jak poruszają się anioły są elektrony i skoki cząsteczek. Anioły poruszają się błyskawicznie z jednego miejsca do drugiego, nie przechodząc przez żadną przestrzeń ani czas pomiędzy nimi”.
 
Z drugiej strony, nawet jeśli nie posiadają ciał materialnych, anioły mogą oddziaływać na świat materialny i wpływać na niego. Są to czyste duchy (jak Bóg) i mają taką inteligencję i moc umysłową, że mogą poruszać rzeczami materialnymi lub przyjmować postać ciała ludzkiego. Jak dokładnie to wszystko się dzieje pozostaje jednak  tajemnicą. Święty Tomasz z Akwinu zagłębia się w tej tematyce w „Sumie teologicznej”.
 
Warto pamiętać, że skrzydła i miecze to nic innego jak artystyczne przedstawienie ról i działań aniołów w naszym świecie, jako posłańców i opiekunów. 
 
5. Czy Archaniołowie mogą obronić nas przed złem?

Ba! Jeżeli święty Michał wraz z Gospodarzem Niebieskim mogą wypędzić Szatana i jego sługi z Nieba, to aniołowe są z pewnością są w stanie walczyć z demonami dręczącymi świat, a także ochronić nas przed ich wpływem. Jedną z najwspanialszych modlitw do św. Michała jest modlitwa, która przez wiele lat była regularnie wypowiadana na zakończenie Mszy Świętej:
 
„Święty Michale Archaniele! Wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen”.

6. Czy Archaniołowie istnieją we współczesnym świecie?

Tak. I na szczęście aniołowie nie polegają na naszej wierze w ich istnienie. Bóg stworzył ich nieśmiertelne duchy na początku czasu i nie przestaną istnieć przez całą wieczność.
 
Niekoniecznie musimy ich widzieć, słyszeć, czy odczuwać ich obecność, ale są prawdziwe tak jak ekran, który Drogi Czytelniku masz właśnie przed sobą. Czasami dają nam do zrozumienia, że są blisko. Jednak przez większość czasu są bardzo zajęte chroniąc nas, bez naszej świadomości, przed zagrażającymi nam krzywdami. Warto przez chwilę zastanowić się, co by się działo, gdyby ich tutaj nie było!
 
Dzieci rozumieją, że aniołowie istnieją i ufają całkowicie, że są obecni i modlą się do nich bez wahania. Być może potrzebujemy jakiejś prostoty serca przypominającej dziecko, aby odnowić naszą wiarę w te istoty niebieskie: „Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 18, 3).
 

Niedziela, 27 września 2020 roku, XXVI tydzień zwykły, Rok A, II

CZYTANIA

Reguły życia

ks. Leszek Smoliński

Pewnego dnia do klubu sportowego przyszedł młody człowiek. Chciał się zapisać do sekcji siatkówki. Miał doskonałe warunki fizyczne, niezłą technikę. Wyniki badań lekarskich wypadły bez zarzutu. Po rozmowie z trenerem został przyjęty do drużyny. Jednak po kilku meczach doszedł do wniosku, że zamiast odbijać piłkę przy odbiorze zagrywki, łatwiej mu będzie ją łapać i odrzucać do kolegów z drużyny. Tak też robił. Niestety, w takiej sytuacji sędzia zawodów przyznał punkt przeciwnikom. Mimo to nasz bohater wciąż łapał piłkę i krytykował sędziów. Mówił, że naruszają jego prawa, ograniczają jego inwencję. W ten sposób występują przeciwko podstawowemu prawu, jakim jest jego wolność. Mimo swojego zapału szybko został wyrzucony z drużyny. A raczej sam się z niej wyrzucił, ponieważ nie stosował się do reguł siatkówki. Nie uprawiał bowiem siatkówki, ale dyscyplinę trochę do niej podobną.

Postarajmy się przenieść powyższy przykład na grunt wiary. Ktoś, kto odrzuca naukę Kościoła, sam wyrzuca się poza jego ramy! Tworzy sobie własną teologię, wierzy w wymyślonego przez siebie boga, trochę tylko podobnego do Boga, który objawia się człowiekowi na kartach Pisma Świętego. Taki człowiek przypomina pierwszego syna z dzisiejszej Ewangelii. Mówi do Boga „tak”, ale swoimi czynami przeczy wypowiedzianym słowom.

W życiu często szafujemy obietnicami bez pokrycia i ostentacyjnie przyznajemy się do Jezusa. Nazywamy siebie wierzącymi, kiedy jest to dla nas wygodne i może przynieść nam konkretną korzyść. Kiedy zaś przychodzi dać temu świadectwo swoimi wyborami, życiem, konkretną postawą w pracy, czy na ulicy, głosowaniem nad ustawą czy też przeciw, podpisaniem się pod protestem, publicznym wyznaniem wiary w sytuacji dla nas niewygodnej, nie jest to już takie pewne. To postawa pierwszego z synów, dla którego nie ma miejsca w królestwie niebieskim. Dlaczego? Bo mimo deklarowanej wiary, tak naprawdę nie wypełnił woli ojca.

Jeśli chcę mieć udział w Królestwie, przygotowanym mi od założenia świata, muszę żyć na co dzień wiarą, a nie jedynie jej deklaracjami. Pomimo upadków i słabości Jezus nie przekreśla mnie. Nawet wówczas, gdy się Go zaprę, gdy powiem Mu „nie”, jak ów drugi syn, mogę do Niego powrócić. Mimo grzechu mogę zacząć od nowa. Podjąć się tego, co wcześniej się nie udało, pragnąć naprawić to, czym Go zraniłam. Muszę jednak odważnie spojrzeć w swoje serce, uznać swoje słabości i oddać Mu to, co nędzne i grzeszne. I zacząć po raz kolejny, gorliwiej i świadomiej żyć tym, czego mnie naucza, czego ode mnie pragnie. Bo tylko w ten sposób wypełnię Jego wolę.

A jaka jest moja wiara? Jaka jest moja postawa wobec prawd głoszonych przez Kościół? Jeśli sumienie wyrzuca mi braki w tym względzie, mogę skorzystać z sakramentu pokuty i pojednania. „A jeśli bezbożny odstąpi od bezbożności, której się oddawał, i postępuje według prawa i sprawiedliwości, to zachowa duszę swoją przy życiu”. Każdy może zobaczyć swój błąd i ma szansę go naprawić. Tym Bóg, który jest miłością, różni się od trenera czy właściciela klubu. Choć cierpi z powodu naszych grzechów, zawsze jest gotowy, aby pochylić się nad człowiekiem pragnącym prawdy, dobra i miłości, pragnącym Jego samego.

Osoba, prawa i obowiązki

czwartek, 24 września 2020

Żyjemy w czasach postprawdy, kiedy – wobec wyrugowania już dawno z edukacji filozofii i logiki – najpilniejszym zadaniem staje się odkłamywanie rzeczywistości i fundamentalnych, gubionych coraz częściej sensów i znaczeń najbardziej podstawowych pojęć. Przykładów na ich zakłamanie można przytaczać mnóstwo niemal na każdym kroku. A że jesteśmy świadkami kolejnej, politycznej awantury, którą tym razem wywołała nie specjalizująca się w tym nasza opozycja, ale – o dziwo – partia rządząca (piszę „o dziwo” tym bardziej, że PiS robi to ewidentnie na własną szkodę) – wyszło z worka kolejne szydło. Tym szydłem jest pomylenie przez autorów i zwolenników „piątki dla zwierząt” człowieka z norką.

Pomijam tematykę poruszoną w ostatnim, jak zwykle bogatym w cenne spostrzeżenia wstępniaku ks. Henryka Zielińskiego, któremu marzy się, by „w sprawie ochrony życia dzieci, podejrzanych już w fazie prenatalnej o obciążenie zespołem Downa, prezes PiS Jarosław Kaczyński miał tyle samo determinacji, co w walce o ochronę norek”. W szumie informacyjnym wokół nieszczęsnej „piątki dla zwierząt” umyka społeczeństwu sprawa o wiele bardziej fundamentalna – tzw. „praw zwierząt”, które leżą u podstaw całej wspomnianej awantury.

Wpajanie nam od lat narracji różnej maści obrońców zwierząt i ekologów zrobiło swoje – niemal nikt dziś nie zżyma się słysząc, że zwierzęta mają te czy inne prawa.

Więcej nawet – w październiku 1978 roku została uchwalona w Paryżu przez UNESCO iście kuriozalna i pełna sprzeczności Światowa Deklaracja Praw Zwierząt, która już na samym początku głosi, że „wszystkie zwierzęta rodzą się równe wobec życia i mają te same prawa do istnienia”, z kolei „człowiek, jako gatunek zwierzęcy, nie może rościć sobie prawa do tępienia innych zwierząt ani do ich niehumanitarnego wyzyskiwania”. Szczytem doprowadzonej w Deklaracji do absurdu antropomorfizacji jest stwierdzenie, że „zwierzę ma prawo oczekiwać od człowieka poszanowania, opieki i ochrony”. Niestety w Deklaracji nie znajdziemy wskazówki, jak to prawo, i przed jakim organem sądowym, zwierzę od nas wyegzekwuje?

Gdyby wziąć na poważnie tę Deklarację, od końca 1978 roku nie tylko nie można by zabić kury na rosół czy testować leki na zwierzętach, ale także trzeba by zlikwidować wszystkie ogrody zoologiczne i wszelkie hodowle zwierząt. Na ekranach kin czy telewizorów nie zobaczylibyśmy choćby jednego krzywdzonego zwierzaka, a jakiekolwiek widowiska, w tym rekonstrukcje historyczne z udziałem zwierząt czy zawody hippiczne byłyby niedopuszczalne jako (sic!) „narażające na szwank godność zwierzęcia”. Nie można by także – ze względu na zapis, że „każde zwierzę ma prawo żyć tak długo, jak pozwala na to jego gatunkowi natura” – uśpić u weterynarza schorowanego i już tylko cierpiącego psa czy kota.

Nikt, na szczęście, tej deklaracji do niedawna nie brał na poważnie i się do niej nie stosował, niemniej jednak ulegamy niemal powszechnie wspomnianej narracji o prawach zwierząt i się tych praw zwierząt domagamy. Czy słusznie?

„Mieć prawa” oznacza „być podmiotem prawa” – być posiadaczem tego czy innego prawa, którym się w sposób świadomy dysponuje i to prawo od innych egzekwuje. Tymczasem zwierzęta nie są i nigdy nie będą podmiotem, a jedynie przedmiotem prawa.

Słownikowo/encyklopedycznie: podmiotem prawa jest „osoba fizyczna lub prawna, także jednostka organizacyjna nieposiadająca osobowości prawnej, która może mieć prawa i obowiązki”. Tak więc OSOBA, PRAWA I OBOWIĄZKI!

Z kolei przedmiotem prawa jest „rzecz (postępowanie, umowa itp.), na którą rozciągają się pewne normy prawne”. I dokładnie w tej definicji mieszczą się zwierzęta, które nie mają żadnych praw i obowiązków wynikających z samego ich istnienia, a jedynie korzystają z praw i – niejednokrotnie – przywilejów, które przyzna im człowiek. Ale także korzystają z dotyczących ich norm prawnych i obowiązków, jakie ma człowiek wobec nich. I zawsze to dotyczy konkretnych zwierząt, których los jest w rękach człowieka, a nie zwierząt w ogólności.

By to lepiej zobrazować: np. sarna biega po lesie nie dlatego, że korzysta ze swojego prawa do biegania po lesie, nie dlatego, że to prawo wobec leśniczego czy myśliwego egzekwuje, ale biega po lesie ponieważ nikt jej tej możliwości nie pozbawił. Tę subtelną różnicę mówiąc o „prawach zwierząt” trzeba rozumieć.

Może więc czas w końcu przestać mówić o „prawach zwierząt”, a zacząć mówić o „prawach człowieka wobec zwierząt, którym nieodłącznie towarzyszą także obowiązki wobec zwierząt, które Bóg dał, ale także powierzył człowiekowi.

Zwierzęta korzystają z prawa do życia, ale to prawo jest w ręku Boga i człowieka, któremu Bóg zwierzęta poddał. Odwołując się do wspomnianej nieszczęsnej i po prostu głupiej Deklaracji Praw Zwierząt – „prawa zwierząt”, jeśli w ogole można o nich mowić, są – jak może nieintencjonalnie przyznaje sama Deklaracja – w sferze moralnej człowieka.

Czy wynika z tego, że człowiek może zwierzęta dla kaprysu zabijać, znęcać się nad nimi, maltretować, zadawać ból? Wręcz przeciwnie! Człowiek winien zwierzęta szanować, opiekować się nimi, chronić je, karmić gdy mu służą, nie przeciążać pracą ponad ich siły itp. To wszystko jednak – powtórzmy – nie wynika z praw zwierząt, ich oczekiwań względem człowieka i ochrony przed „narażeniem na szwank ich godności”. Zwierzęta nie mają innych praw oprócz naszych praw wobec nich. Jedyne prawa i obowiązki, to te, które sam człowiek na siebie – ale także Bóg na człowieka – wobec zwierząt nakłada.

Zmieniajmy więc swój stosunek do zwierząt, jednak ze wzglądu na nasze, a nie zwierząt, człowieczeństwo.

OCEŃ:Radek Molenda

Katolik, mąż, absolwent polonistyki UW, dziennikarz. Związany z „Idziemy” od pierwszego numeru tygodnika. Członek Rady Programowej Polskiego Radia S.A., były redaktor naczelny portalu idziemy.pl
[email protected]


„Bądźcie wiernymi świadkami Chrystusa zmartwychwstałego, nie cofajcie się nigdy przed przeszkodami, które piętrzą się na ścieżkach waszego życia. Liczę na was. Liczę na wasz młodzieńczy zapał i oddanie Chrystusowi. Znałem młodzież polską i nie zawiodłem się nigdy na niej. Świat was potrzebuje. Potrzebuje was Kościół. Przyszłość Polski od was zależy. Budujcie i umacniajcie na polskiej ziemi cywilizację miłości” .
(Św. Jan Paweł II, Poznań, 1997 r)

„Starajcie się zawsze zachowywać bliską więź z Panem życia, trwając wiernie w Jego obecności przez modlitwę, poznawanie Pisma, uczestnictwo w Eucharystii i przystępowanie do sakramentu pojednania. W ten sposób będziecie budować i umacniać w sobie «człowieka wewnętrznego», jak powiada apostoł Paweł. Serdeczna więź z Chrystusem stanowi też sekret życia, które przynosi owoce, bo jest skupione na tym, co najistotniejsze dla każdego człowieka — na dialogu z Tym, który jest naszym Stwórcą i Zbawicielem. Dzięki temu wasze życie nie będzie powierzchowne, ale głęboko zakorzenione w wartościach duchowych, moralnych i ludzkich, które stanowią kościec wszelkiego istnienia i wszelkiego życia”.
(Św. Jan Paweł II, Damaszek, 2001 r.)

„Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie”.
Rz 10, 9

WIELEBNY KSIĘŻE

Czy już za 3 tygodnie obudzimy się w Polsce, w której nie zabija się chorych dzieci?
22 października o godzinie 11:00 w Trybunale Konstytucyjnym odbędzie się rozprawa dotycząca aborcji eugenicznej!
Dzieje się to po trzech latach od złożenia pierwszego wniosku poselskiego w tej sprawie, a jednocześnie po trzech latach oczekiwania na uchwalenie projektu #ZatrzymajAborcję. Czy pamięta Ksiądz, jak jesienią 2017 roku z wielką radością zanosiliśmy do Sejmu pudła z podpisami? Wiem, że i Ksiądz aktywnie włączył się wówczas w to wielkie dzieło, a potem kibicował ustawie. Polacy masowo opowiedzieli się za prawem do życia dla tych, którzy sami nie mogą zawołać w swojej obronie.

Kolejne miesiące to był czas, gdy politycy próbowali sprawić, aby zapomniano o nienarodzonych dzieciach. Zbrodnię dokonywaną w majestacie prawa nazywano tematem zastępczym, unikano mówienia o niej w kampaniach wyborczych, ludzi, którzy domagali się uchwalenia #ZatrzymajAborcję, próbowano na wszelkie sposoby uciszyć. W tym samym czasie w polskich szpitalach w dalszym ciągu odbywała się rzeź na dzieciach z podejrzeniem choroby lub niepełnosprawności
Ta rzeź odbywa się także w tej chwili Być może właśnie teraz, gdy czyta Ksiądz te słowa, w pobliskiej lecznicy zamiast ratować małego pacjenta, brutalnie pozbawia się go życia Być może to maleństwo, które za chwilę urodzi się z aborcji, przeżyje własną egzekucję i będzie umierać jeszcze wiele godzin pozbawione opieki i ciepła. Bo było chore. To rzeczywistość, wobec której tak wielu chce milczeć
Wielebny Księże!
Oczekując na rozprawę w Trybunale Konstytucyjnym musimy wciąż przypominać, jak straszna jest aborcyjna rzeczywistość. Od dwóch tygodni organizujemy pod Trybunałem publiczną modlitwę różańcową o dobry wyrok w sprawie aborcji. W każdy poniedziałek o godzinie 18:00 gromadzimy się w Alei Szucha w Warszawie, aby pokazać prawdę o zabijaniu dzieci i modlić się o zakończenie eugeniki w naszej Ojczyźnie.

Czy wie Ksiądz, że lewica zdążyła już wściekle zaatakować modlących się? Gazeta Wyborcza kpi z różańca pisząc, że jest to wzywanie nadprzyrodzonych mocy, a wprowadzenie ochrony życia nazywa drakońskim zaostrzeniem prawa! Jak zwykle w takich sytuacjach, zadziwia mnie, jak bardzo ateiści wierzą w siłę modlitwy, skoro tak gwałtownie zwalczają modlących się ludzi! Podwładnym Adama Michnika nie podoba się także plakat przedstawiający zabite w czasie aborcji dziecko. Informację o tym, że w ciągu jednej doby ginie trójka maluchów, GW określa jako niesprawdzoną i niepotwierdzoną. Kpią też z księdza, który prowadził ostatni różaniec, bo mówił o tym, że swoimi decyzjami politycy mordują dzieci Czy wyobraża Ksiądz sobie, jak wielka znieczulica opanowała redakcję z Czerskiej???
Jak wiele energii wkłada lewica w kolportowanie kłamstw i półprawd na temat mordowania ludzi! Czy nie znudziło im się jeszcze powtarzanie bzdur o prawach kobiet? Przecież to małe niewinne dziewczynki najbardziej cierpią z powodu aborcji zabijane i wyrzucane do śmietnika jak odpady medyczne!
Wielebny Księże!
Wiem, że życie dzieci to dla Księdza wielka wartość. Dlatego – jeśli tylko ma Ksiądz taką możliwość proszę być w kolejne poniedziałki razem z nami pod Trybunałem Konstytucyjnym przy Alei Szucha 12a w Warszawie. Zaczynamy zawsze o 18:00. Nienarodzone dzieci nie mogą przyjść, dlatego musimy być ich głosem my, już narodzeni. To nasze zobowiązanie wobec tych dzieci, nasz dług wdzięczności za nasze własne życie, którego nikt nam nie odebrał.
Jeśli nie może Ksiądz być w stolicy, proszę pomodlić się w domu oraz zadziałać zdalnie. Pod linkiem:https://www.twojepetycje.pl/petycje/o-ochrone-zycia-dzieci-zagrozonych-aborcja-petycja-do-julii-przylebskiej/znajduje się petycja do Prezes TK Julii Przyłębskiej o dobry, zgodny z Konstytucją wyrok ratujący dzieci przed aborcją. Proszę, aby podpisał Ksiądz ten apel i rozesłał go także do Rodziny i Znajomych, niech jak najwięcej osób pokaże, że nie zapomnieliśmy o prawie od życia. Stańmy wspólnie do walki o bezpieczne narodziny dla najbardziej bezbronnych! Niech sędziowie Trybunału Konstytucyjnego zobaczą, że jest nas wielu!
Petycje Fundacji są skuteczne. Właśnie dotarła do nas wiadomość, że Katolicki Uniwersytet Lubelski zaczął dyscyplinować ks. Wierzbickiego promotora ideologii gender pracującego jako wykładowca etyki na tej szacownej uczelni. Wypowiedzi księdza zostały skierowane do oceny przez rzecznika dyscyplinarnego ds. nauczycieli akademickich. Kolegium Rektorskie uczelni oświadczyło, że treść wypowiedzi medialnych księdza doktora habilitowanego Alfreda Wierzbickiego jest traktowana przez władze uczelni jako działania szkodzące misji KUL„.
To wszystko dzieje się w chwili, gdy od miesiąca po Lublinie jeździ mobilny baner wzywający do zwolnienia ks. Wierzbickiego z KUL i zachowania katolickiego charakteru uczelni, a na stronie www.twojepetycje.pl ponad 6 tysięcy osób domaga się odsunięcia ks. Wierzbickiego od pracy ze studentami!
Presja ma sens!
Także Julia Przyłębska musi usłyszeć nasz głos w obronie zabijanych maleństw.
Pozdrawiam Księdza serdecznie!

Kaja Godek
Inicjatywa #ZATRZYMAJABORCJĘ
Inicjatywa #StopLGBT
Fundacja Życie i Rodzina
zycierodzina.pl
https://www.youtube.com/watch?v=ObWpzreCqms