26.12. – BOŻE NARODZENIE,dzień drugi świąt

 

BOŻE NARODZENIE W NASZEJ POLSKIEJ PARAFII

***************************************************************************************************

           26.12. CZWARTEK – 2. DZIEŃ ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA

ARNHEM  – 9.30. KAPLICA POLSKA NA PIĘTERKU( Jadwiga i Edwin Rose,25.rocznica slubu)

PUTTEN   –  10.00……….

UTRECHT 12.30- MSZA SW.- w intencji  O zdrowie dla Rodziny

 

Czwartek, 26 grudnia 2019 roku, Oktawa Narodzenia Pańskiego, Rok A, II

 

 

CZYTANIA

Kościół stawia nam dzisiaj za przykład do naśladowania św. Szczepana, męczennika. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdybyśmy w dniu wczorajszym nie obchodzili uroczystości Narodzenia Jezusa Chrystusa. Widzimy więc w tym miejscu, tak czysto po ludzku patrząc, pewną sprzeczność. Z jednej strony budzące się do życia ludzkie życie, z drugiej strony śmierć, i to okrutna, bo przez ukamienowanie.

 

Warto więc zadać sobie pytanie: dlaczego tuż po radosnym świątecznym dniu czcimy pamięć św. Szczepana, pierwszego męczennika?

 

 

W odpowiedzi może nam pomóc fragment rozważania, które wygłosił święty Jan Paweł II przed modlitwą „Anioł Pański” 26 grudnia 2003 roku. Podczas tego rozważania mówił m.in. takie słowa:

Kościół nazywa dzień męczeństwa dies natalis (dzień narodzin). Śmierć męczennika bowiem to narodzenie dla nieba, dzięki śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. Stąd tak wielkie znaczenie ma święto pierwszego męczennika, które obchodzimy pierwszego dnia po Bożym Narodzeniu: Jezus, który narodził się w Betlejem, dał za nas życie, abyśmy my, narodzeni powtórnie «z wysoka» przez wiarę i chrzest, byli gotowi poświęcić nasze życie z miłości do braci.

 

Warto więc w dniu dzisiejszym spojrzeć nieco w głąb i zobaczyć, co przez dzisiejsze święto chce nam powiedzieć Kościół.

 

Dla św. Szczepana największą wartością było to, aby do końca być wiernym Prawdzie. Tę Prawdę odnalazł w osobie Jezusa Chrystusa. Można powiedzieć, bardzo dobrze wiedział, po co żyje i dla kogo umiera. Za swoją wierność Chrystusowi spotkała go największa zapłata: śmierć. Trzeba więc jasno uświadomić sobie, że ten, kto konsekwentnie idzie za Jezusem, musi liczyć się z koniecznością zapłacenia za wiarę, za miłość. One nie są tanie, mają swoją cenę.

 

Zresztą sam Jezus tego nie ukrywał. Mówi nam o tym dzisiejsza Ewangelia:

– będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować;

– przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu;

– brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią;

– będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia.

 

Dzień po uroczystości Narodzenia Pańskiego, św. Szczepan wyrywa nas z sentymentów. Pokazuje nam jasno i konkretnie, że życie ludzkie to chwile radości, ale też chwile trudne. Sam Bóg stał się człowiekiem, a to znaczy, że przyjął również los człowieka: piękno życia, ale też i ból z nim związany. Z ludzkim życiem przyjął również nieuniknioną konieczność śmierci. Jednak nie mogła to być zwykła śmierć. Potrzebne było Jego męczeństwo, bo ani Jego słowa, ani cuda i znaki, których dokonywał, nie przekonywały wielu ludzi, że jest On Mesjaszem, którego oczekiwali.

 

Jezusa, który stał się człowiekiem – dzieckiem, które wczoraj narodziło się w Betlejem, jest nam bardzo łatwo przyjąć. Znacznie trudniej jest nam przyjąć Jezusa spoglądającego na nas z drzewa krzyża. Wiarę, w którą wpisany jest krzyż, trudno pojąć, bo w takich momentach nasze życie może przypominać dywan odwrócony do góry nogami. Wygląda on wtedy jak gmatwanina i plątanina nici. Tylko wtedy, gdy go właściwie położymy, dostrzegamy jego kształty, kolory i sens.

 

 

Dzisiaj, kiedy pokazuje się nam wiele alternatywnych sposobów na życie, łatwo skupić się tylko na tym, co miłe i przyjemne. Podzieliliśmy się opłatkiem, złożyliśmy sobie życzenia, zaśpiewaliśmy kolędy, byliśmy na Pasterce. Jednak to za mało. Jezus chce, abyśmy szli za Nim do końca, bez względu na to, co dzieje się w naszym życiu. Chce, żebyśmy prawdziwie dawali o Nim świadectwo, jak uczynił to święty Szczepan. Myślę, że jest to dzisiaj szczególnie potrzebne, kiedy wiarę chce się zepchnąć na margines i powiedzieć, że nie jest ona konieczna, że to tylko dodatek do naszego życia. A przecież ona jest konieczna dla naszego życia.

I Jezus sam nas dzisiaj zapewnia: Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.

 

 

Duszpasterz Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech – Monachium

o. Rafał Nowak CSsR

***************************************************************************************************

27.12. PIĄTEK  19.00 – MSZA SW. W PUTTEN ( ŚW. JANA EWANGELISTY)

UWAGA-NIE MA W TYM DNIU MSZY SW. W UTRECHCIE !!!

28. 12. SOBOTA  18.00 TIEL -MSZA SW. NIEDZIELNA

29. 12. NIEDZIELA ŚWIETEJ RODZINY

ARNHEM 9.30

UTRECHT  12.30

HENGELO 16.00

PUTTEN 19.00

 

***************************************************************************************

UWAGA – OD NOWEGO ROKU 2020 – ZMIANA  DNI I GODZIN ODPRAWIANYCH MSZY ŚWIĘTYCH W DWÓCH NASZYCH KOŚCIOŁACH,-HENGELO I TIEL !!!

MSZE ŚWIĘTE W HENGELO  Z NIEDZIELI   PRZENOSIMY NA SOBOTĘ ,GODZINA 16.30

PIERWSZA MSZA SOBOTNIA – 4.STYCZNIA 2020 

MSZA ŚWIĘTA W TIELU   OD   5.01.2020 – ODPRAWIANA BĘDZIE W NIEDZIELE O GODZ. 16.00

********************************************************************************************************

Życzenia na Święta Bożego Narodzenia 2019 roku

Przeżywając kolejne w naszym życiu Boże Narodzenie pragniemy wam życzyć, abyśmy odważnie i bez lęków otworzyli się na przychodzącego w tym niezwykłym Dziecku – Boga. Pozwólmy, aby On w nas zamieszkał jako Bóg prawdy, miłości i dobra, bo tylko napełnieni takim Bogiem staniemy się prawdziwymi sługami nadziei, która pozwoli również innym ludziom odkryć miłujące oblicze Boga.

Niech to świąteczne spotkanie z Jezusem Odkupicielem napełni nas światłem i pokojem, niech pomoże nam stawać się odważnymi świadkami Dobrej Nowiny

Ks. Robert i ks. Czesław,chrystusowcy

 

 

CZYTANIA

 

 

Nasza obecność na dzisiejszej liturgii jest wyrazem naszej wiary w to, że – jak to wyraził autor Listu do Hebrajczyków – wielokrotnie i na różne sposoby przemawiał niegdyś Bóg do ojców naszych przez proroków, a w tych ostatecznych dniach przemówił do nas przez Syna. Jezus – Syn Boży – jest pełnym i kompletnym objawieniem Ojca. Tylko On przez swoje życie, przez swoje słowa, może powiedzieć nam, kim jest Bóg.

 

Także Prolog Ewangelii według św. Jana pozwala nam na nowo wniknąć w głębię tajemnicy Wcielenia. Bóg odwieczny staje się człowiekiem. Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga i Bogiem było Słowo. „Słowo” z miłości do nas staje się człowiekiem i – jak czytamy w greckim tekście – rozbiło namiot wśród nas. Staje się Bogiem, który jest obok. Ta bliskość chrześcijańskiego Boga zachwyciła Edytę Stein (św. Teresa Benedykta od Krzyża) i była jedną z przyczyn jej nawrócenia. Bóg, jak zapowiadali prorocy, przychodzi po cichu i niezauważenie. Przychodzi w niemocy dziecka, choć jest nazwany Zbawcą, Mesjaszem, Panem.

 

Przychodzący Chrystus mówi nam o wielkiej naszej godności. Jak bardzo ważni jesteśmy dla Boga, jak wielka jest Jego miłość do nas. Narodziny Jezusa znoszą wszelkie bariery, które oddzielały nas od Boga. Św. Jan Paweł II w encyklice „Redemptor hominis” napisał:

Człowiek nie może żyć bez miłości. Człowiek pozostaje dla siebie istotą niezrozumiałą, jego życie jest pozbawione sensu, jeśli nie objawi mu się Miłość, jeśli nie spotka się z Miłością, jeśli jej nie dotknie i nie uczyni w jakiś sposób swoją, jeśli nie znajdzie w niej żywego uczestnictwa.

Dlatego Narodzenie Jezusa pozwala nam na nowo się narodzić!!! Poczuć się kochanym i wyjątkowym. Odkrywając Miłość, odkryć swoją godność, sens życia. Dar nowonarodzonego: Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi. Odkryć, że się jest oczekiwanym, otoczonym troską, pomocą, kochanym.

 

Jakże wydarzenie z Betlejem przekracza to wszystko, co znajdujemy w Starym Testamencie. A przecież dla wybranego narodu królowanie Boga, zamieszkanie Boga pośród swojego ludu, było powodem do wielkiej radości, wprowadzało pokój. W pierwszym czytaniu prorok Izajasz ukazuje reakcję strażników świętego miasta, którzy widzą Boga powracającego do Jerozolimy, aby ją zbawić. Ale Jerozolima jest zrujnowana, nie ma w niej strażników, ich rolę przejmuje prorok, to on ogłasza „radosną nowinę”, która przynosi pokój i zbawienie ludowi. Istotą „radosnej nowiny” jest fakt, że Bóg powrócił i zajął swoje miejsce na świętej górze Syjon, ustanawiając w ten sposób swoje mieszkanie pośród swojego ludu.

 

Niech Narodzenie Chrystusa napełni nas miłością, radością i pokojem. Niech będzie dla nas pomocą, byśmy umieli na nowo narodzić się!

 

 

 

Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów – Szczecin

o. Krzysztof Szczygło 
Powrót do strony głównej