20.10.- 29.Niedziela zwykła

 

Łukasz 18,1-8

Czy Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi,gdy przyjdzie ?

Czym jest prawdziwa wiara? Przyjęta w Kościele Chrystusa Pana, przeżywana w codzienności.Pan Jezus zaprasza nas do modlitwy – czyli uswiadamiania sobie tego,iz jestem dzieckiem Boga i w kazdej chwili mego zycia moge sie do Niego zwrócić. Nauczyciel uzależnił trwanie w wierze od stałej modlitwy na co dzień.

Wierzysz ? Modlisz się?

19.10. sobota TIEL 18.30- różaniec,spowiedź. 19.00- Msza sw. – w int. dusz czyśćcowych

                              20.10.– 29.NIEDZIELA ZWYKŁA

9.30     ARNHEM : + Krzysztof  Ostrowski ( 1.r.+)

12.30   UTRECHT : + Hanna Trzcinska ( od kolezenstwa z pracy)

16.00  HENGELO : W int. Adriana, z ok. 1.urodzin

19.00     PUTTEN :+Józefa Mikoliszyn ( 4.r.+)

24.10.  czwartek ,UTRECHT  18.30 – różaniec,spowiedź19.00- Msza sw.

25.10.     piątek  , PUTTEN     18.00 – katecheza dla dzieci  …18.30 rózaniec, spowiedź 19.00 – Msza sw.

26.10. sobota  TIEL  18.30 rózaniec, spowiedź .19.00 – Msza w int. Roberta i Iwony( rocz.slubu)

27.10 .    PRZEJSCIE NA CZAS ZIMOWY –COFAMY WSKAZÓWKI ZEGARÓW O JEDNĄ GODZINĘ !!!- NIEDZIELA – ROCZNICA POSWIĘCENIA KOSCIOŁA

9.30 ARNHEM : + ANTONINA CZEREP

12.30 UTRECHT : O Boże błog. dla Amelii, Leny,Nicolasa i Zuzanny-od Rodziców

16.00 HENGELO : ++ ZA zMARŁYCH

19.00 PUTTEN :++ z Rodzin

             MSZE W PARAFII NA WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH I DZIEŃ ZADUSZNY

31. 10 . CZWARTEK ,UTRECHT  18.30 WYPOMINKI  19.00- MSZA WIGILIJNA Z UROCZYSTOSCI WSZYSTKICH SWIĘTYCH

1.   11. PIĄTEK     ARNHEM ( POLSKA KAPLICA NA PIĘTRZE)   18.30 – wypominki 19.00- Msza sw.

godz. 20.15 – Cmentarz w Osterbeek – procesja na groby, modlitwa za Zmarłych

2.11. SOBOTA   UTRECHT GODZ. 15.00 – CMENTARZ SW. BARBARY  -wypominki i modlitwa nad grobami    przy Polskiej Kwaterze

2.11. SOBOTA : TIEL GODZINA 17.00 – WYPOMINKI W KOSCIELE  17.30 – MSZA ŚWIĘTA

XXIX Niedziela Zwykła

 

Niedziela, 13 października 2019 roku, XXIX tydzień zwykły, Rok C, I

 

CZYTANIA

 

By znaleźć główną myśl liturgii słowa, trzeba czasem dość mocno napocić się i ponieść niemały wysiłek intelektualny. Jednak dzisiejsza liturgia słowa – jakby na przekór temu stwierdzeniu – dość jednoznacznie przekazuje nam myśl płynącą z Bożego słowa.

Wzniesione w górę ręce Mojżesza, podtrzymywane przez przyjaciół, są symbolem nieustannego trwania przed Bogiem na modlitwie, do czego sam Jezus zaprasza nas w dzisiejszej Ewangelii. Z kolei św. Paweł zachęca swojego duchowego syna Tymoteusza – a wraz z nim zachęca także i nas – do tego, by trwać w tym, czego nauczyliśmy się i co zostało nam powierzone. Wniosek, jaki się nasuwa po wysłuchaniu dzisiejszej liturgii słowa, zdaje się brzmieć: wytrwała modlitwa i trwanie w nauce Chrystusa – oto prosta droga do zbawienia, prosta droga do życia prawdziwie chrześcijańskiego, do życia w pełni…

Pytanie o modlitwę nurtuje człowieka od dawien dawna. Wertując strony Pisma Świętego, odkrywamy różne sposoby stawania przed Bogiem na modlitwie, różne sposoby zwracania się do Stwórcy. Sięgając do Księgi Rodzaju, widzimy Abrahama targującego się z Panem Bogiem o to, by ocalić sprawiedliwych obywateli Sodomy, którą Pan pragnie zniszczyć z powodu grzechu jej mieszkańców. Papież Franciszek porównał kiedyś tę modlitwę Abrahama do negocjacji na fenickim targu, gdzie nabywca stara się targować tak długo, jak to tylko możliwe, by cena była jak najniższa. Z kolei w poprzednim tygodniu w liturgii słowa byliśmy świadkami historii Jonasza, który uciekał przed Panem Bogiem, a potem nawet obrażał się na Niego za to, że On zniszczył krzew rycynusowy dający Jonaszowi cień i chwile wytchnienia w prażącym słońcu. W końcu jeszcze innej postawy na modlitwie uczy nas sam Jezus, który oddala się na bok, zostawiając tłum i codzienny zgiełk, by móc być z Ojcem sam na sam w intymnej niemalże bliskości.

Także i nasza postawa przed Panem Bogiem może być różna w zależności od naszej osobowości, temperamentu czy po prostu nastroju danej chwili. Ale to, co jest ważne, to trwanie na modlitwie przed Panem. Orygenes († 254), jeden z najwybitniejszych ojców Kościoła, pisał takie słowa: „Ponieważ «toczymy walkę przeciw Zwierzchnościom, Władzom i Rządcom tego świata ciemności», przeto jeśli chcesz odnieść zwycięstwo, jeśli chcesz zdobyć przewagę, podnieś ręce, wznieś swoje uczynki, a mieszkanie twoje niechaj nie będzie na ziemi, lecz w niebie”. Jeśli więc chcemy zwyciężać, pokonywać nasze ludzkie słabości, wygrywać z naszym egoizmem i brakiem miłości bliźniego, trzeba na wzór Mojżesza wznosić swe ręce w geście modlitwy do Boga.

Tego właśnie chciał nauczyć swoich uczniów Jezus, mówiąc im poprzez przypowieść, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać (por. Łk 18, 1). Taka modlitwa pośród wydarzeń codzienności i w każdej chwili jest jedną z tajemnic królestwa Bożego, które zostały objawione „maluczkim”. Nie chodzi tylko o modlitwę w wielkich i istotnych sprawach, ale przede wszystkim ważne jest przenikanie modlitwą codziennych, zwyczajnych sytuacji (por. KKK, 2660).

Nie da się jednak ukryć, że modlitwa – zwłaszcza ta codzienna i systematyczna – wymaga niemałego wysiłku, bo trzeba przecież wygospodarować te kilka chwil na spotkanie z Bogiem, a pośród tylu obowiązków i wydarzeń, jakie przynosi ze sobą każdy dzień, jest to niezwykle trudne. Ale na tym właśnie polega ta duchowa walka, którą jako chrześcijanie toczymy. Coś co w życiu przychodzi nam łatwo, nie ma dla nas większej wartości, ale gdy trzeba o coś zawalczyć, postarać się, włożyć wysiłek, wówczas odczuwamy radość i satysfakcję z odniesionego sukcesu, a przede wszystkim sami nadajemy temu odpowiedniej wartości, także gdy chodzi o modlitwę.

„Modlitwa nie potrafi niczego innego jak tylko odwołać dusze zmarłych z drogi śmierci, słabym przywracać siły, chorych uzdrawiać, uwalniać opętanych, otwierać drzwi więzienia, rozwiązywać więzy niewinnych. Modlitwa gładzi winy, odpędza pokusy, gasi prześladowania, pociesza smutnych, raduje wielkodusznych, prowadzi podróżnych, łagodzi fale, przeszkadza zabójcom, żywi ubogich, rządzi bogatymi, podnosi upadłych, podtrzymuje chwiejnych, daje moc stojącym. Modlitwa jest murem wiary, bronią i tarczą przed nieprzyjacielem”

– tak o modlitwie pisał Tertulian († ok. 220). I warto pamiętać o tym, że taka jest właśnie moc naszej modlitwy. Przypomnieć sobie o tym szczególnie wtedy, gdy zniechęcenie i lenistwo będą starały się wziąć górę nad naszym zapałem do modlitwy.

Niech Duch Święty będzie dla nas skałą umocnienia, na której oprzeć będziemy mogli nasze osłabłe ręce, by były one nieustannie wzniesione ku Bogu.

To święto obchodzimy po raz pierwszy. Dzisiaj Narodowy Dzień Pamięci Duchownych Niezłomnych

Ks. Jerzy Popiełuszko / By Andrzej Iwański – http://fbc.pionier.net.pl/zbiorki/dlibra/docmetadata?id=25, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=26562149

    

– W historii naszej ojczyzny było wielu bohaterskich kapłanów, którzy nawet za cenę własnego życia bronili wiary i niepodległej Polski – powiedział abp Stanisław Gądecki w związku z obchodzonym w tym roku w sobotę po raz pierwszy Narodowym Dniem Pamięci Duchownych Niezłomnych.

Przypada on 19 października, w 35. rocznicę męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego Popiełuszki.

EpiskopatNews@EpiskopatNews

Dziś obchodzimy pierwszy Narodowy Dzień Pamięci Duchownych Niezłomnych

Dziś Narodowy Dzień Pamięci Duchownych Niezłomnych. Wielu z nich to jasnogórscy pielgrzymi np.: św. abp Zygmunt Szczęsny Feliński, bł. ks. Józef Stanek ps. „Rudy”, kard. Stefan Wyszyński, bł. ks. Jerzy Popiełuszko czy ks. Roman Kotlarz.

Zobacz obraz na TwitterzeZobacz obraz na TwitterzeZobacz obraz na TwitterzeZobacz obraz na Twitterze
W przekazanej przez biuro prasowe Episkopatu Polski informacji, abp Gądecki podkreślił, że duchowni niezłomni nie opuścili wiernych i potrzebujących wsparcia i pomocy.

– To oni dodawali sił swoim rodakom, byli z nimi w najtrudniejszych chwilach, służyli im posługą duszpasterską i niejednokrotnie przelewali krew w obronie spraw, w które wierzyli

– zaznaczył przewodniczący KEP.

Przypomniał także o martyrologii narodu polskiego, w tym polskich duchownych i podkreślił: „Modlitwą i pamięcią otaczamy dzisiaj kapłanów, którzy oddali życie w obronie naszej ojczyzny”. Przewodniczący Episkopatu Polski zaapelował też:

„Niech heroiczni kapłani, m.in. ks. Ignacy Skorupka, św. Maksymilian Maria Kolbe, księża, którzy wraz z polskimi oficerami zginęli w Katyniu, Charkowie czy Miednoje, bł. ks. Jerzy Popiełuszko, umacniają nas w wiernym podążaniu za prawdą i dobrem, które zawsze są silniejsze od zła”.

*********************************************************************************

Papież suspendował go za pedofilię. Teraz okazał się niewinny

23 października 2019 | 18:01 | tom (KAI) | San Salvador Ⓒ Ⓟ

SampleFot. youtube

Trzy lata temu ks. José Antonio Molina, kapłan z San Salvadoru, został bezpośrednio przez papieża w trybie pilnym suspendowany za rzekomą pedofilię i zwolniony ze wszystkich stanowisk i funkcji. Kapłan nie mógł wówczas sprzeciwić się tej decyzji. Teraz okazuje się, że oskarżenie było całkowicie fałszywe. Sąd cywilny w Salwadorze ustalił, że kapłan jest niewinny i oczyścił z wszelkich zarzutów.

Ówczesny prokurator Isaí Ernesto Mendoza, który oskarżał kapłana przyznał, że zarzuty były bezpodstawne i publicznie przeprosił ks. Molinę. Rzekoma ofiara, Ernesto Mendoza, twierdził, że był molestowany seksualnie przez księdza w latach 1993-1996. Sąd uznał, że było to kłamstwo.

Także dwie inne kobiety, które w międzyczasie zarzucały księdzu podobne przestępstwa, wycofały swoje oskarżenia.

Ks. Antonio poprosił sąd o przekazanie orzeczenia arcybiskupstwu San Salvadoru i nuncjaturze apostolskiej.

W rozmowie z lokalnymi mediami kapłan powiedział: „Jestem zadowolony. Prawda zawsze zwycięży nad kłamstwem. Wybaczam Cinty i Karen Gutierrez, a także Isaíowi Ernesto Mendozie Martinezowi, których nawet nie znałem.”

****************************************************************************************************

DZIECI URATOWANE DZIĘKI   NOWENNIE POMPEJAŃSKIEJ !!!