20.01.-2.NIEDZIELA ZWYKŁA

 

Ew.wg sw.Jana J 2,1-12

W Kanie Galilejskiej Maryja wstawia się do Jezusa w intencji młodych ,nowozaślubionych.

W modlitwie często prosimy,dziekujemy Bogu.Maryja przedstawia Bogu to,czego zabrakło.

Tylko sw. Jan opisuje cud w Kanie Galilejskiej.Czyni to po kilkudziesieciu latach od tego wydarzenia,z perspektywy czasu widac,ze ten cud nabrał dla niego wielkiego znaczenia.

W NASZEJ PARAFII

18.01. piatek Utrecht ,godz. 18.30 spowiedź, rózaniec 19.00 – Msza sw.:  W int. Lucjana,Genowefy                                      Lewandowskich

19.01. sobota Tiel  18.30 spowiedź.rozaniec. 19.00 : O boze błog. dla Robina ( urodzinowa)

                            20.01. NIEDZIELA – 2. Niedziela zwykła „C”

ARNHEM 9.30 : W int. Ryszarda( urodzinowa)

UTRECHT 12.30 : ++ dziadkowie Anna,Teresa,Stanisław.

HENGELO16.00 : ++ Teresa(13.+),Alfons Goliszewscy

PUTTEN 19.00 : W intencji Parafian

27.01. – NIEDZIELA

ARNHEM     9.30 : + Janina Machalska

UTRECHT  12.30 :W int.Parafian ( int. od pana Zbigniewa)

HENGELO 16.00 : + Jerzy Krzysztofik

PUTTEN     19.00 :    + Renata Listwoń ( 2.r.+)

24.01. czwartek .Utrecht -Wieczorna,polska  Msza sw. 18.30- rozaniec. 19.00:W int. Teo   (urodzinowa)

25.01. piątek ,Utrecht : Z okazji Tygodnia modlitw o Jednosc Chrzescijan :spotkanie modlitewne

w kosciele Sw.Rafała:

            Beste priesters, dominees, pastores, voorgangers

van alle geloofsgemeenschappen die kerkviering houden in de Rafael,

U bent uitgenodigd voor deze oecumenische bijeenkomst

in de 3e week van Januari: Gebedsweek voor de Eenheid van de Christenen.

Dat gebeurt in de ons vertrouwde Rafaëkerk:

            om 1700 uur   ontmoeting en gesprek over < samen kerk zijn >.

            om 1800 uur   maaltijd door christen-Farsi’s (Iuit Iran) bereid

            om 1900 uur   gezamenlijke oecumenische viering

Gods zegen smeken we af, door samen te bidden te zingen,

priester Koos Smits, rafaelkerk

*************************************************************************************

3/ Kurs przedmałżenski rozpocznie sie w marcu b.r.Mozna zgłaszać swoją chęć uczestnictwa

pod adres: [email protected]

KURS PRZEDMAŁŻEŃSKI  W NASZEJ PARAFII – WIOSNA 2019 ROKU

Tematyka spotkań ( konferencje 2 x 30 minut):

1.Budujemy wspólny dom.

2. Znasz mnie ? Poznaj mnie! Szukanie tego,co łączy.

3.Zaplanowane przez Boga: biblijne podstawy sakramentu małżeństwa.

4. Należę do Chrystusa. Po co ślub kościelny ? Znaczenie przysięgi.Owoce sakramentu małżeństwa.

5.Zyć moralnie. Budowanie więzi małżeńskiej. Niemoralność antykoncepcji.Pornografia.Zło „in vitro”sztucznego zapłodnienia .Dramat aborcji.

6.Płodność- jak z nią żyć? Kultura pożycia małżeńskiego.Czystość osobista i małżeńska.

7.”Miłość nie pamięta złego”.Twórcze przeżywanie małżeńskich konfliktów.

8.Formowanie sumienia. życie sakramentalne.Wiara praktykowana.

9.świadectwo małżonków.Współuczestnictwo w wychowywaniu dzieci.

10.Celebracja sakr. malzeństwa. Obyczajowość chrześcijańska.

DOKŁADNA DATA KURSU:

Piątki ,godz.19.45 w Utrechcie,mała kaplica przy kosciele sw. Rafala.: Marzec : 8/15/22/29 oraz  zakonczenie 5.04.

Jedno ze spotkań spełnia wymagania odbycia spotkan w poradni rodzinnej.

Z waznych przyczyn mozna opuscic jedno spotkanie.

II . Niedziela Zwykła  20.01.

 

Niedziela, 20 stycznia 2019 roku, II tydzień zwykły, Rok C, I

CZYTANIA

 

Ci, którzy opowiadają się za abstynencją od napojów alkoholowych, mogą mieć sporo kłopotu z dzisiejszą Ewangelią. Dlaczego Jezus miałby dostarczyć dodatkowej ilości wina na wesele? Dlaczego właśnie wina, a nie na przykład wędlin czy warzyw? Bo gdyby Jezus uczynił cud i na stole weselnym pojawiłoby się więcej chleba, wędlin czy słodkich ciast, to nie bylibyśmy aż tak bardzo zaskoczeni.

A może tak naprawdę zamiast wina zrobił z winogron sok? Weselny sługa był jednak wytrawnym znawcą win. Nie ma więc wątpliwości co do tego, że było to jednak prawdziwe wino.

Znam wiele osób, które winogrona zamieniają w wino. Zajmuje im to co najmniej sześć tygodni. Jezus tymczasem przemienia wodę w wino w jedną chwilę. Robi to bez słowa, bez jakiegoś symbolicznego gestu czy polecenia. Po prostu woda zmienia się w wino w Jego obecności. I weselni „kelnerzy” podali to nowe wino na stoły. Jezus zrobił w jedną chwilę to, co natura czyni powoli.

Woda przemieniona w wino to wspaniała transformacja, ale to nie jest magia. Gdy trudny człowiek ma odwagę, by otworzyć drzwi swojego serca, to nie jest magia. Kiedy skąpiec zaczyna praktykować hojność Boga, to też nie jest magia. Nawet kiedy grzesznik zamienia się w świętego, również nie jest to magia. To jest cud! Takie przemiany zdarzają się w obecności Jezusa.

Jaka nauka płynie z Kany dla nas, ludzi współczesnych? Osoba z poczuciem humoru powie: „Jeśli masz imprezę, upewnij się, czy zaprosiłeś Jezusa”. Z początku uśmiechamy się. Ale potem przychodzi myśl: zaprosić Jezusa, zaprosić nie tyle na imprezowe wesele, ale na to wszystko, cokolwiek dobrego w życiu robisz; zaprosić Jezusa, aby był częścią tego wydarzenia, aby był częścią twojego życia. Dlaczego? Bo Jezus przynosi ze sobą nową jakość, tak jak na weselu w Kanie, gdzie Jego wino znalazło uznanie u gospodarza. Jezus podnosi jakość naszego życia.Kiedy w niedzielę jeździsz samochodem po swoim mieście czy idziesz na spacer, widzisz samochody i ludzi na chodnikach. Ale nie wszyscy idą do kościoła. Niektórzy jadą poza miasto. Inni całymi rodzinami snują się po galerii handlowej. Mijasz jakąś kawiarnię i widzisz przy stolikach ludzi, którzy piją kawę i rozmawiają. Widzisz ludzi biegających, jeżdżących na rowerze i spacerujących z psem. Wygląda na to, że czerpią z tego dużo przyjemności. Wygląda na to, że wiedzą, jak cieszyć się niedzielą – wolnym dniem.Któż nie lubi weekendów? My również je lubimy. Lubimy wolny czas, który przynoszą. Ale lubimy je też z innego względu. Samochodami czy też pieszo spieszymy do kościoła na ucztę weselną zwaną Eucharystią. Tak jak Jezus przez swój cud przyniósł nową jakość wina dla weselnych gości w Kanie, tak samo tenże Jezus wnosi nową jakość do naszego życia. Bóg wnosi w nasze życie nowy wymiar, nową perspektywę, perspektywę życia wiecznego, nowej ziemi i nowego nieba. Uczta weselna nowego przymierza, Eucharystia, daje nam posmak innego świata, podnosi nasze życie do bliskiej relacji z Bogiem dającym się nam w swoim słowie, Ciele i Krwi.

Gdy wrócimy do domu nasyceni ucztą Mszy Świętej, niech nasze modlitwy przerodzą się w czyn, według słów Maryi: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie (J 2, 5). Tak jak Ona w Kanie, tak i my w naszym życiu dostrzegajmy ludzi w potrzebie. Dostrzegajmy i pomagajmy.

Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów – Kraków

o. Andrzej Szorc CSsR

****************************************************************************

Testamentem Jezusa nie był rozłam Kościoła



Testamentem Jezusa nie był rozłam Kościoła

FOT. Anglican Centre in Rome

Kościół katolicki jest tym, który założył Jezus. W Ewangelii czytamy: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie.” (Mt 16, 18-19). W innym fragmencie zaś czytamy: „A przeto upominam was, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście byli zgodni, i by nie było wśród was rozłamów; byście byli jednego ducha i jednej myśli.” (1 Kor 1,10). Dziś dostrzegalna jest relatywizacja prawdy wiary, a po rozłamie jakby nie było śladu – coraz wyraźniej widać zacieranie się różnic między wyznaniami i uznawanie, że tak naprawdę więcej nas łączy niż dzieli. Czy na pewno?

 

Ewangelia to skarbnica nie tylko dla naszej wiary, ale i wiedza na temat tego, jak żyć i postępować zgodnie z wolą Bożą. Te konkretne wskazówki dane nam są po to, abyśmy osiągnęli zbawienie. Pewnie, że Jezus umarł za nas na krzyżu i odkupił nasze winy, ale to nie oznacza, że mamy czuć się zwolnieni z czynienia dobrych uczynków i unikania okazji do złego. Zaś w przypadku zgrzeszenia mamy źródło miłosierdzia – jest nim Spowiedź święta, która oczyszcza nas i uwalnia z grzechu mobilizując do stawania się świętymi już tu na ziemi.

 

W wyniku rozłamu Kościoła, który dokonany został przez Marcina Lutra, zanegowano sakramenty święte, obcowanie świętych oraz kult maryjny. Dewizą stało się hasło: „Tylko łaska”, według którego sprawiedliwość i zbawienie człowiek osiąga za darmo, dzięki Bożej łasce. W filmie Grzegorza Brauna pt.: „Luter i rewolucja protestancka” ukazano fakty, jeszcze nie tak dawno temu nieznane szerszemu gronu odbiorcy. Są to fakty naprawdę porażające i budzące refleksję, tym większą teraz, w dobie ekumenizmu, gdy głoszone są hasła o tym, że między wyznaniem katolickim a odłamami protestanckimi nie ma znaczących różnic. Księża tacy jak ks. Piotr Glas czy ojciec Augustyn Pelanowski mówią wprost, że prawdziwym ekumenizmem byłby krok zbliżania się protestantów do katolików, chłonąc prawdziwy testament Jezusa odnośnie do jedności i niepodzielności Kościoła oraz w zaproszeniu Maryi w to dzieło jednoczenia chrześcijan.

 

Jak stwierdził ojciec Pelanowski, nie ma ekumenizmu bez Maryi. Tymczasem odrzucenie Maryi postępuje. Zgodnie z myślą, że w Piśmie świętym nie ma żadnej wzmianki o Maryi jako Niepokalanie Poczętej, wstawiającej się za nami u Boga, protestanci odrzucili Ją uznając jako zwykłą kobietę. Co gorsza, w kręgach katolickich ten nurt także jest zauważalny. Maryja spychana jest poza margines wiary, a tym samym negowane są słowa Chrystusa wypowiedziane na krzyżu: „Oto Matka Twoja!”. Oczywiście, słowa te padły do umiłowanego ucznia, Jana, jednak scena ta to nie tyle powiedzenie uczniowi, aby dosłownie wziął Maryję pod swój dach. To powiedzenie wszystkim tym, którzy uznają się za uczniów Jezusa, aby przyjęli Maryję jako swoją Matkę, która może nad nimi czuwać i wypraszać potrzebne łaski. Jest ona także tarczą przeciwko złu. W trakcie egzorcyzmów szatan wprost mówi, że nienawidzi Maryi, że Jej płaszcz go pali, a jednocześnie jest bezradny wobec siły modlitwy „Zdrowaś Maryjo”.

 

Kto nie ma Maryi za matkę, ten nie ma Boga za Ojca. I dlatego ci, co pójdą na potępienie, mianowicie heretycy, schizmatycy itp., którzy Najświętszej Maryi Panny nienawidzą lub się względem Niej odnoszą z pogardą i obojętnością, nie mają Boga za ojca, jakkolwiek się tym szczycą, gdyż nie mają Maryi za matkę. Gdyby bowiem uważali Ją za matkę, kochaliby Ją i czcili, jak prawdziwe i dobre dziecko kocha i czci matkę, która je na świat wydała” – czytamy w „Traktacie o prawdziwym nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” autorstwa św. Ludwika Marii Grignion de Montfort.

 

Bóg nie bez powodu wybrał właśnie Maryję jako Matkę dla swojego Syna. Nie była ani przeciętna, ani zwyczajna. W Pieśni nad Pieśniami możemy czytać taki wers: „Kimże jest ta, która świeci z wysoka jak zorza, piękna jak księżyc, jaśniejąca jak słońce, groźna jak zbrojne zastępy?” (Pnp 6,10), a w Ewangelii: „Bądź pozdrowiona łaski pełna, Pan z Tobą, między niewiastami, błogosławiona Ty między niewiastami”. To właśnie Niepokalanie Poczęta. W zamyśle Bożej Opatrzności to niepokalane poczęcie było bezpośrednim przygotowaniem do wcielenia, czyli przyjścia Jezusa na ziemię. Maryja jest więc ściśle zjednoczona ze zbawczym planem Boga.

 

Ekumenizm zatem, aby naprawdę nazywał się ekumenizmem, powinien zaprosić Matkę Bożą i dać Jej patronat nad zbliżaniem się chrześcijan do prawdziwego Kościoła Jezusa, który dał nam wszystko nie po to, aby sobie wybierać, co nam pasuje, ale po to, aby z tego czerpać i przybliżać się do Boga. Każde zacieranie prawdy o grzechu, o łasce, o czynach, to krok ku rozwodnieniu Kościoła i sprawianiu, że zamiast w dążeniu do tego, co boskie, dążymy do tego, co ludzkie, czyli słabe. Odłamy protestanckie zbudowane zostały na człowieku, który popierał rozwody, cudzołóstwa, występki i grzech tłumacząc to tym, że przecież Bóg takimi nas stworzył i dał nam tzw. niewolną wolę. Usprawiedliwiał więc wszelkie zło doprowadzając do coraz większych tragedii.

 

Gdy dziś ekumenizm nabiera coraz większego rozmachu warto zastanowić się, czy idzie on w dobrym kierunku. Chrystus jest przecież niepodzielny, a Kościół katolicki wyznacznikiem prawdziwej jedności, bo tylko w Nim objawiona jest pełnia Bożego planu zbawienia.

 

Agnieszka Jarczyk


DATA: 2019-01-18 13:05
*************************************************************************************

5 powodów, dla których katolik powinien szanować babcie i dziadków



5 powodów, dla których katolik powinien szanować babcie i dziadków

Zdjęcie ilustracyjne. Źródło: pixabay.com

21 stycznia obchodzimy Dzień Babci a 22 stycznia – Dzień Dziadka. Z tej okazji warto przypomnieć, że szacunek dla dziadków i ogólnie ludzi starszych jest dla chrześcijanina obowiązkiem, potwierdzonym w Piśmie Świętym i nauce Kościoła. Podajemy 5 argumentów na potwierdzenie tych słów.

 

1. Sędziwy wiek – a więc wiek wielu dziadków i babć – w Piśmie Świętym jest oznaką błogosławieństwa Bożego. „Bojaźń Pana dni pomnaża” – czytamy w Księdze Przysłów [Prz 10,27]. Długie życie to także obietnica za przestrzeganie IV Przykazania.

 

2. Pismo Święte nakazuje szacunek dla starszych. Poniższe cytaty mówią wprawdzie bezpośrednio o starszych rodzicach, jednak można je – jak się wydaje – odnieść również do dziadków:

„Słuchaj ojca, który dał ci życie, i nie gardź matką, kiedy się postarzeje” (Prz 23, 22).

„Synu, wspomagaj swego ojca w starości, nie zasmucaj go w jego życiu. A jeśliby nawet rozum stracił, miej wyrozumiałość, nie pogardzaj nim, choć jesteś w pełni sił. Miłosierdzie względem ojca nie pójdzie w zapomnienie, w miejsce grzechów zamieszka u ciebie” (3, 12-14).

 

3. Pismo Święte wprost mówi także o wnukach, jako ukoronowaniu starości. „Koroną starców – synowie synów” [Prz 17, 6].

 

4. Duch świata nakłania do pogardy dla starców. Dla niego liczy się tylko młodość. Tymczasem nauka Kościoła nakłania do czegoś całkowicie odmiennego – mianowicie do szacunku dla osób starszych. Chrześcijaństwo sprzeciwia się bowiem duchowi tego świata.

 

5. O szacunku dla dziadków mówili także papieże. W tym kontekście warto zacytować modlitwę Benedykta XVI za dziadków przesłaną na VI Światowe Spotkanie Rodzin w Meksyku w 2009 roku:

 

„Panie Jezu, narodziłeś się z Dziewicy Maryi, córki świętych Anny i Joachima. Patrz z miłością na dziadków na całym świecie. Ochraniaj ich! Oni są bogactwem dla rodzin, dla Kościoła i dla całego społeczeństwa. Wspieraj ich! Kiedy przybywa im lat, niech wciąż będą dla swojej rodziny mocnymi filarami wiary ewangelicznej, stróżami szlachetnych wartości rodziny, żywymi skarbcami trwałych tradycji religijnych.

 

Spraw, by jako nauczyciele mądrości i odwagi przekazywali przyszłym pokoleniom owoce swoich dojrzałych doświadczeń ludzkich i duchowych. Panie Jezu, pomagaj rodzinom i społeczeństwu doceniać obecność i rolę dziadków. Spraw, by nigdy nie byli zaniedbywani ani wykluczani, ale zawsze znajdowali szacunek i miłość. Pomagaj im żyć pogodnie i czuć się akceptowani przez wszystkie lata życia, jakimi ich obdarzasz.

 

Maryjo, Matko wszystkich żyjących, nieustannie otaczaj opieką dziadków, bądź z nimi podczas ziemskiej pielgrzymki, i niech za sprawą Twoich modlitw wszystkie rodziny spotkają się kiedyś w niebieskiej ojczyźnie, gdzie Ty czekasz na wszystkich ludzi, by ich przygarnąć w wielkim uścisku życia bez końca. Amen”! [za opoka.org.pl]

 

mjend