19.09.- 25 Niedz. zwykła(otwórz)

UWAGA! OD 25.09. – CHODZIMY DO NASZYCH ŚWIATYŃ JUŻ BEZ OGRANICZEŃ I ZAPISÓW!!!NOWE REGUŁY OBOWIĄZUJĄCE W KOŚCIOŁACH – DECYZJA BISKUPÓW HOLENDERSKICH.!!!

Biskupi holenderscy postanowili zrezygnować z zasady odległości półtora metra podczas przebywania w kościołach , pod warunkiem zapewnienia odpowiedniej wentylacji w budynku kościelnym podczas uroczystości. Rejestracja wstępna i rejestracja nie będą już konieczne. Zasada  wejdzie w życie w sobotę 25 września. 

. Odwiedzający uroczystości nie muszą pokazywać biletu koronacyjnego, ponieważ nie pasuje to do charakteru Kościoła.

Szczepić przeciw chorobie
Biskupi twierdzą, że podczas chodzenia do kościoła nie robi się rozróżnienia między osobami, które zostały zaszczepione lub nie. Jednak wyraźnie wzywają ministrów, wolontariuszy i innych wierzących do szczepienia. „Nie chcemy tego żądać ani egzekwować, ale chcemy to zrobić, ponieważ papież Franciszek wystosowuje pilny apel. Papież nazywa szczepienie aktem miłości: dla siebie, dla naszych rodzin i przyjaciół oraz dla wszystkich narodów”.

Komunia święta
Komunię można rozdawać nie tylko pęsetą eucharystyczną, ale także ręką (wstępnie oczyszczoną). Ekran kaszlowy jest utrzymywany podczas rozdawania komunii; można również użyć osłony twarzy. Komunia językowa nie jest jeszcze dozwolona. Dla wierzących, którzy nie chcą przyjmować komunii na miejscu, pozostaje w mocy dotychczasowe rozwiązanie, a mianowicie użycie własnego korporału( chusteczki,na którą kapłan połozy Ciało Panskie).

Biskupi są wdzięczni, że w ten sposób będzie więcej miejsca na wspólne świętowanie i śpiewanie. Jest też wdzięczność za to, że przy użyciu protokołu nie było dotychczas w liturgii źródeł skażenia. Biskupi modlą się, aby to trwało nadal i aby wierni, którzy są mile widziani na celebracjach, nadal zachowywali troskę i roztropność w stosunku do swoich bliźnich.

Zajrzyj tutaj, aby zapoznać się z innymi zasadami dotyczącymi korony z dnia 25 września 2021 r.

Zdjęcie: Ram

De Nederlandse bisschoppen hebben besloten om de anderhalve meter afstandsregel bij kerkbezoek los te laten, mits er in het kerkgebouw ook tijdens de viering voldoende geventileerd kan worden. Vooraf opgeven en registeren zal niet meer nodig zijn. Deze versoepeling gaat in op zaterdag 25 september. Gelovigen wordt uitdrukkelijk gevraagd om rekening met elkaar te houden zowel bij het kiezen van een plaats als bij het lopen door de kerk.

De dringende vraag om verantwoordelijkheid te nemen en thuis te blijven met klachten die kunnen wijzen op corona blijft bovendien gehandhaafd. Bezoekers van vieringen hoeven geen coronatoegangsbewijs te laten zien omdat dit niet past bij het karakter van de Kerk.

Vaccineren
Bij kerkgang wordt geen onderscheid gemaakt tussen mensen die wel of niet gevaccineerd zijn, zeggen de bisschoppen. Wel roepen zij bedienaren, vrijwilligers en andere gelovigen nadrukkelijk op om zich te laten vaccineren. “Wij willen dat niet eisen of afdwingen, maar wel zoals paus Franciscus een dringende oproep doen. De paus noemt vaccineren een daad van liefde: voor jezelf, voor onze families en vrienden en voor alle volkeren.”

Zingen
Volkszang is met ingang van 25 september weer toegestaan. Ook koren mogen weer in volledige samenstelling zingen, op voorwaarde dat zij de regels van het RIVM voor koren en zangensembles volgen. Dit betreft regels over opstelling (op dit moment nog 1,5 meter afstand en in zigzagformatie), ventilatie, spuien enzovoort. Kijk hier voor meer informatie.

Communie
De communie kan behalve met het eucharistisch pincet ook weer met de (vooraf gereinigde) hand worden uitgereikt. Bij de uitreiking van de communie blijft het hoestscherm gehandhaafd; ook een gelaatsscherm kan gebruikt worden. De tongcommunie wordt nog niet toegestaan. Voor gelovigen die niet op de hand de communie willen ontvangen blijft de bestaande oplossing van kracht, namelijk het gebruik van een eigen corporale.

De bisschoppen zijn dankbaar dat er zo weer meer ruimte komt voor het samen vieren en zingen. Ook is er dankbaarheid voor het feit dat met de inzet van het protocol er tot nu toe in de liturgie geen besmettingshaarden zijn geweest. De bisschoppen bidden dat dit zo blijft en dat de gelovigen, die van harte welkom zijn bij de vieringen, hierbij zorg en voorzichtigheid naar hun naasten blijven betrachten.

Kijk hier voor een overzicht van de overige regels in verband met corona per 25 september 2021.

****************************************************************

OD 4.04. 2021,MSZA W ARNHEM- JEST ODPRAWIANA W NOWYM MIEJSCU – Schaapsdrift 56, 6824 GS Arnhem- Syrian Catholic Church( dawniej – Willibrord, blisko stacji kolejowej Arnhem – Presikhaaf ).

OGŁOSZENIE DLA NARZECZONYCH:

W ZWIĄZKU Z OGRANICZENIAMI ZWIĄZANYMI Z KORONAWIRUSEM -PROSZĘ WZIĄĆ UDZIAŁ W KURSIE PRZEDMAŁŻEŃSKIM ONLINE: www.nauki.pl ( ten kurs, przy wypełnianiu protokołu przedmałż., ze wzgledu na tegoroczną sytuację, jest on uwzględniany.)

ABY PRZYGOTOWAĆ DOKUMENTY DO ŚLUBU(CHODZI O UZYSKANIE TZW. LICENCJI NA ŚLUB, czyli pozwolenia biskupa Utrechtu na ślub poza aktualnym miejscem zamieszkania. Dotyczy to osób, które mieszkają co najmniej 6 miesięcy w Holandii, poza swoją polską parafią zamieszkania) – PROSZĘ SIĘ ZGŁASZAĆ 3 MIESIĄCE PRZED DATĄ ŚLUBU, A NIE ” NA OSTATNIĄ CHWILĘ”.

POTRZEBNE DOKUMENTY: 1/ METRYKA CHRZTU 2/ POTWIERDZENIE MIEJSCA ZAMIESZKANIA W HOLANDII.3/ KSERO Z DOWODU OSOBISTEGO LUB PASZPORTU.( 1.STRONA)-aby potwierdzic tożsamość osób.


SAKRAMENT BIERZMOWANIA w naszej parafii

W KAZDY PIĄTEK O GODZ. 18.30 – KATECHEZA ONLINE DLA BIERZMOWANYCH. FB PARAFIA POLSKA UTRECHT

DLA CHCĄCYCH PRZYJĄĆ TEN SAKRAMENT, W LISTOPADZIE TEGO ROKU (NIEDZIELA -14.11.2021 ) BĘDZIE ZORGANIZOWANA MSZA SW. O GODZ. 12 .30, Z UDZIALEM MIEJSCOWEGO BISKUPA .

PRAGNĄCYCH PRZYJĄĆ TEN SAKRAMENT UMOCNIENIA W WIERZE CHRZEŚCIJAŃSKIEJ – PROSZĘ O ZGŁOSZENIE NA ADRES MAIL: czemarek @onet.eu. Podajemy swój adres, mail, telefon.


PORZĄDEK MSZY ŚWIĘTYCH W NASZEJ PARAFII:

20 MINUT PRZED KAŻDĄ MSZĄ SW. ODMAWIAMY RÓŻANIEC, JEST OKAZJA W TYM CZASIE ,DO SPOWIEDZI .

18.09. SOBOTA : HENGELO GODZINA 16.00 + EUGENIUSZ BŁACHUT

19.09. NIEDZIELA

9.30 ,ARNHEM : ++WŁADYSŁAW,STEFANIA,PIOTR,HENRYK,JÓZEF BRYKIERT.

12.30 UTRECHT : O BOŻE BŁOGOSŁ. W STUDIACH DLA KAMILA.

16.00 TIEL : + ZDZISŁAW HUĆKO( 19.GREG.)

18.30 PUTTEN : +TERESA STANKIEWICZ( 30 DNI PO +),OD KOLEŻANEK Z PRACY

MSZE ONLINE W TYGODNIU :
20.09.   PONIEDZIAŁEK  8.00 : + ZDZISŁAW HUĆKO (20.MSZA GREGORIAŃSKA)
21..09. WTOREK ,GODZ. 19.30: + ZDZISŁAW HUĆKO( 21.GREG)

22.09.ŚRODA 7.30. + ZDZISŁAW HUĆKO(22.GREG.)

23.09.CZWARTEK 19.30 + ZDZISŁAW HUĆKO(23. GREG.)

24.09. PIĄTEK 19.30 + ZDZISŁAW HUĆKO ( 24.GREG.)

17.00- W ERMELO(PLEBANIA) -KATECHEZA DLA DZIECI : 1.i 2. ROK.

18.30 – KATECHEZA DLA KANDYDATÓW DO BIERZMOWANIA( 4.)ONLINE,Z ERMELO

25.09. SOBOTA ,DRIEBERGEN ,GODZ. 10.30 – 12.45 ,ZAJĘCIA  DLA DZIECI ZE SZKOŁY POLSKIEJ

HENGELO,GODZ. 16.00 : MSZA SWIETA: ++JANINA ,ZBIGNIEW CHABAŁOWSCY

26.09. – 26. NIEDZIELA ZWYKŁA

9.30 ARNHEM : W INT. DONI,LEANY,NADII,MILI I RODZICÓW

12.30 UTRECHT: URODZINOWA,W INT. MONIKI

16.00 TIEL : ++ RODZICE JANINA I WACŁAW( OD CORKI DANUTY)

18.30 PUTTEN : + ZDZISŁAW HUĆKO ( 26.GREG.)

XXV niedziela zwykła

      Niedziela, 19 września 2021 roku, XXV tydzień zwykły, Rok B, I   CZYTANIADzisiejsza Ewangelia jest bardzo radykalna w swoim brzmieniu. Zresztą Jezus jest bardzo radykalny w pełnieniu woli Ojca i do radykalizmu zachęca także nas.     On tłumaczy dzisiaj swoim uczniom, że zostanie pojmany, umęczony i zabity, ale również wspomina, że trzeciego dnia zmartwychwstanie. Oni jednak tego nie rozumieją i boją się Go o to zapytać.   Bali się dlatego, że mogli się narazić na irytację Mistrza? Czy może dlatego, że nie chcieli wierzyć w taki koniec przygody z Jezusem? „No jak to, On ma cierpieć i umrzeć? Przecież to Mesjasz, wybrany i posłany przez Boga? On nie może tak skończyć… A może jednak?” Może dlatego właśnie nie mieli odwagi Go o to zapytać, bo instynktownie czuli, że to jest prawda, a przecież postawili na Niego wszystko! Zaryzykowali wszystko: dobre imię, swoją przyszłość, pracę, poukładane życie. Poszli za Nim, a tu nagle mogli to wszystko stracić.   Czy czasem w nas samych nie ma takiego myślenia? Czy nie brakuje nam czasem odwagi, by pójść za Nim na sto procent? Bo przecież trzeba będzie nieść swój krzyż, czasem pocierpieć. Idziemy za Jezusem trochę z niepewnością i z daleka, czekając, że jak tylko coś w naszym życiu się zawali, to od razu uciekniemy. Przecież kiedy Jezus został pojmany, większość apostołów uciekła.   Ks. Pawlukiewicz w jednym ze swoich rozważań drogi krzyżowej mówił tak: „Kiedyś ciężko chory chłopiec zapytał swoją mamę: Mamusiu, dlaczego mnie tak boli? Kobieta odpowiedziała pytaniem: A gdyby Pan Jezus poprosił cię, byś cierpiał dla Niego, czy zgodziłbyś się? Tak – odpowiedział chłopiec. No to cię poprosił”. A gdyby Ciebie poprosił?   Nieraz kojarzymy bycie przy Jezusie z jakimiś profitami: zdrowiem, powodzeniem, dobrą pracą, szczęśliwą rodziną, wolnością od cierpienia, nałogów. A tutaj: choroba, jakieś niepowodzenie życiowe, wyzwanie, które wydaje się przerastać nasze siły. Co wtedy robisz? Uciekasz? Formułujesz w jakiejś frustracji wyrzuty skierowane pod Jego adresem, rezygnujesz z Niego?   Nie wiem, czy tak rzeczywiście było, ale apostołowie mogli zwrócić tylko uwagę na pierwszą część wypowiedzi Jezusa, tę o cierpieniu. Zapomnieli (a może tego nie rozumieli), że również mówił o tym, iż zmartwychwstanie, czyli odniesie zwycięstwo. I tutaj jest klucz, który otwiera drzwi do zrozumienia. On zwyciężył i my zwyciężmy. Pomimo tego, że nieraz czujemy się pokonani, zmiażdżeni, nawet zrezygnowani. Ale razem z Nim i przez Jego zwycięstwo każdy z nas może zwyciężyć.   Co może przyczynić się do tego zwycięstwa? O tym Jezus mówi także w dzisiejszym fragmencie Ewangelii: pokora. Nasze wybujałe ambicje, roszczenia, warunki stawiane Bogu nie odniosą żadnego skutku. Pojawi się frustracja, rezygnacja, złość na Boga i ludzi. Kto postawi na Boga wszystko i stanie się jak dziecko wobec rodzica, któremu ufa i pozwala się prowadzić, ten nigdy się nie zawiedzie.   Bycie z Chrystusem to służba dla innych, troska o nich, o ich i swoje zbawienie. Bez oczekiwania zapłaty, poszukiwania splendoru i samospełnienia. Przecież można komuś pomóc w taki sposób, że poczuje się totalnie upokorzony. Można swoją mądrością tak emanować w jakiejś wspólnocie, że większość jej członków może poczuć się bezwartościowa. Spójrz na Jezusa. On nikogo nie upokarzał, a jeżeli nawet zezłościł się na kogoś (przecież też miał emocje), to zawsze dlatego, że pragnął zbawienia tego człowieka, a nie pokazania mu, jaki jest głupi i nic w sumie dla Niego nie znaczy.     Pokora i prostota to są cechy, które pozwalają pójść za Jezusem do końca i pociągną do Niego innych, a przecież Jemu na tym zależało, gdy chodził po ziemi. I uwierz, że Mu wciąż na tym zależy.Kazania-homilie:XXV niedziela zwykła, Rok B, I Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów obecnie, przełożony domu zakonnego oraz proboszcz Parafii Matki Bożej Królowej Polski (Sanktuarium Matki Bożej Nieustającej Pomocy) – Elbląg

o. Mariusz Simonicz CSsR

***********************************************************************

Wiarygodność Kościoła

ks. Dariusz Kowalczyk SJ

piątek, 17 września 2021, 00:00:00Ocena: 4.95FacebookTwitter

Różnej maści katofoby i moraliści „nowego świata” głoszą, że Kościół stracił wiarygodność i w związku z tym nie ma prawa zabierać głosu w publicznych sprawach. Ergo powinien milczeć, a usta otwierać tylko po to, by przepraszać za pedofilię, ciemiężenie gejów i antysemityzm. Ewentualnie po to, by wyrazić poparcie dla organizacji walczących z dwutlenkiem węgla. Można by się zapytać, kogo osoby głoszące upadek wiarygodności Kościoła uważają za wiarygodnych. Prawdopodobnie wiarygodni byli dla nich goście Campusu Trzaskowskiego, w tym Adam Michnik, Leszek Balcerowicz, Sławomir Nitras, Magdalena Środa, ks. Kazimierz Sowa, no i oczywiście Donald Tusk. Owi „wiarygodni” surowo ocenili „niewiarygodnych”, bo „niepostępowych”, katolików, proponując ich „opiłowanie”, by ci już więcej „nie podnieśli głowy”.

Złożoną kwestią jest to, w jaki sposób oceniamy czyjąś wiarygodność. Jakie stosujemy kryteria, by ocenić, że ktoś jest godny wiary, czyli zaufania? Racjonalna ocena czyjejś wiarygodności wymaga pamięci. Trzeba pamiętać, co kto mówił, co obiecywał, o czym zapewniał, a czego rzeczywiście dokonał. Jednym z podstawowych kryteriów wiarygodności jest zatem zgodność słów i czynów. Tymczasem często mylimy wiarygodność z tym, czy czyjeś deklarowane poglądy nam się podobają, czy też nie. Albo jeszcze gorzej – wiarygodnym nazywamy tego, wobec kogo żywimy pozytywne emocje, a niewiarygodnymi tych, których nie lubimy. Przy czym owe emocje okazują się często dosyć irracjonalne, nieuporządkowane, nieadekwatne do rzeczywistości.

Wiarygodność Kościoła, czyli wspólnoty obecnej na całym świecie, która liczy sobie ok. 1,2 mld członków, w tym ponad 400 tys. kapłanów, zakorzeniona jest w wiarygodności Jezusa Chrystusa. Apostołowie nie głosili siebie, nie zapewniali, że sprawią, iż wszystkim ludziom będzie się żyło lepiej. Głosili Jezusa, który umarł i zmartwychwstał, wstąpił do nieba i zesłał nam Ducha Świętego oraz w którym każdy człowiek może być zbawiony, czyli dostąpić życia wiecznego. Apostołowie starali się świadczyć o wiarygodności Mistrza z Nazaretu. Wiedzieli, że sami z siebie, bez Chrystusa, nic nie mogą uczynić. Dziś także głoszone jest Słowo Boże i sprawowane są sakramenty w imię Chrystusa, a nie w imię takiego czy innego duchownego, nawet nie w imię papieża. Dlatego nie wiedzą, co robią, ci, którzy z wypiekami na twarzy słuchają o skandalach związanych z księżmi, by umocnić się w przekonaniu, że Kościół jest niewiarygodny. To tak, jakby krzyczeć, że słowa i czyny Jezusa są niewiarygodne, bo jeden z dwunastu, Judasz, okazał się złodziejem i zdrajcą. Pełno takich w internecie. Wrzucą jakiegoś linka i wydaje im się, że udowodnili, iż Pan Bóg nie istnieje, a jeśli istnieje, to nie założył Kościoła katolickiego.

W sposób świadomy jestem w Kościele od ponad 50 lat. Od Kościoła otrzymałem samo dobro: sakramenty i sakramentalia, które towarzyszą mi w życiu, co więcej, wyznaczają jego rytm, Biblię, która jest źródłem Bożej mądrości i mocy, a także wspólnotę wiary, to znaczy wiele konkretnych znajomości i przyjaźni, których istotnym lepiszczem jest wspólna wiara w Jezusa Chrystusa w Kościele. Zostałem zakonnikiem i kapłanem, ale nigdy nie czułem się jakimś urzędnikiem Kościoła, lecz synem Matki Kościół. Znam różne mało budujące historie ze środowisk kościelnych, ale nigdy nie przyszło mi do głowy, aby na tej podstawie wyrokować o wiarygodności Kościoła. Bo niby dlaczego miałbym odrzucać Chrystusowy Kościół, jego przepowiadanie i sakramenty, świadectwo wyznawców i męczenników, mądrość filozofów i teologów chrześcijańskich, doświadczenie pokoleń wiernych? Tylko dlatego, że – począwszy od Judasza – jacyś ludzie gubią się, grzeszą, czynią złe rzeczy?! Nie! Raczej pytam się o własną wiarygodność jako tego, który chce służyć Bogu pod Chrystusowym sztandarem.

Ludzie próbują na różne sposoby uwiarygodnić siebie, to, co głoszą i co robią. Można uwiarygadniać się w sposób pozytywny, prezentując związki z kimś znanym i lubianym. Ale można też uwiarygadniać się w sposób negatywny, krzycząc i plując przeciwko komuś. Albo okazując faryzejskie zatroskanie… Byli tacy, co próbowali coś ugrać, podczepiając się pod Kościół. Dziś są tacy, którzy próbują coś zyskać, odczepiając się od Kościoła i ustawiając się przeciwko niemu. A przecież nasze istnienie może uwiarygodnić jedynie miłość Boga…

Idziemy nr 37 (828), 12 września 2021 r.