15.08.- WNIEBOWZIĘCIE NMP

 

 

wtorek 14.08. UTRECHT – Msza Wigilii Wniebowzięcia : 18.30 rozaniec,spowiedz, Eucharystia  o godz.19.00

środa 15.08. WNIEBOWZIĘCIE MATKI BOŻEJ – ARNHEM-kaplica polska

18.30 rozaniec, spowiedz.19.00 – Msza sw.

+++++++++++UWAGA ,MIESZKAŃCY ZWOLLE I OKOLIC !!!

W CZERWCU ZAKOŃCZYLISMY ODPRAWIANIE MSZY W SZKOLE PRZY ZALMKOLK 2 W ZWOLLE.     ROZPOCZYNAMY NASZE MODLITEWNE SPOTKANIA W SIERPNIU

11. i    18.-go spotykamy się   w  kosciele sw. Wita ,o godzinie 16.00 w Dedemsvaart.       Adres :LANGEWIJK 170 A    7701 AK DEDEMSVAART .


ZAPRASZAMY NA SPOTKANIE EUCHARYSTYCZNE  –    18..08. SOBOTA ,     GODZ.16.00     !

 

Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny – uroczystość

Środa, 15 sierpnia 2018 roku, XIX tydzień zwykły, Rok B, II

 

 

CZYTANIA

 

Prawda o Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny z duszą i ciałem do nieba znana jest w Kościele od wieków. Ciało Matki Bożej nie mogło podlegać rozkładowi, jak ma to miejsce w przypadku wszystkich innych ludzi, podległych grzechowi pierworodnemu. Ona od tego grzechu została zachowana, bo jest Matką Syna Bożego. Ważnym argumentem jest i ten fakt, że nigdy w historii chrześcijaństwa nie twierdzono, że w jakimś miejscu znajduje się Jej grób.

 

Papież Pius XII, idąc za tradycją Kościoła Katolickiego, w 1950 r. konstytucją apostolską „Munificentissimus Deus” ogłosił dogmat o Wniebowzięciu Maryi.

Jesteśmy czcicielami Matki Bożej. Jest Ona naszą Niebieską Matką. W naszych sercach nosimy pragnienie, aby kiedyś można było się z Nią spotkać tam, gdzie została wzięta z duszą i ciałem. W naszym przypadku nie możemy mówić o wniebowzięciu. Jesteśmy potomkami Adama i Ewy, więc spadkobiercami ich buntu, nieposłuszeństwa wobec Pana Boga – rodzimy się z grzechem pierworodnym. Dla nas drogą prowadzącą do wspólnoty z Maryją w niebie jest droga naśladowania Jej życia i cnót w naszym ziemskim pielgrzymowaniu. Na tej drodze mamy pewność, że zjednoczymy się z Nią w wieczności, w niebie.

W czym mamy naśladować Maryję? Spójrzmy, jak możemy to czynić w poszczególnych etapach naszego ziemskiego życia.

Najpierw młodość. Czas bardzo ważny, czas podejmowania życiowych decyzji, wyborów drogi życiowej. Często młody człowiek boi się podejmować takie decyzje, odkłada w czasie wybór przyszłości. Wzorem w podejmowaniu życiowych decyzji dla młodego człowieka jest Maryja w scenie zwiastowania. Boży posłaniec oznajmia Jej wolę Bożą, która wywraca do góry nogami całą przyszłość Maryi. Z Józefem mieli już wszystko zaplanowane. Jednak dla Maryi to Boży plan jest najważniejszy. Nie liczyła się z niezrozumieniem Józefa, najbliższych. Skoro Bóg tak chce, niech Jego wola się wypełnia.

Podobnie młody człowiek, podejmując życiowe decyzje, winien mieć serce otwarte dla Boga. Jego pytać o to, w jaki sposób może dojść do szczęścia. Nie tylko po ludzku kalkulować, co będzie się opłacać, gdzie mogę się dorobić. I wcale tu nie chodzi tylko o to, by odczytywać powołanie do życia kapłańskiego czy zakonnego. Ale drogę życia, na której będę realizował swoje marzenia i będzie to droga szczęścia. Więc Maryja jest Patronką trudnych życiowych decyzji.

Życie dorosłe. Na tym etapie życia Maryja może być w pierwszym rzędzie wzorem w dzieleniu się Jezusem. Maryja, wiedząc Kogo nosi pod sercem, Komu daje ludzkie ciało, miałaby prawo myśleć, że Jezus będzie zawsze do Niej należał. Jednak, gdy nadeszła godzina, Maryja daje światu Jezusa, dzieli się Nim, nie zatrzymuje tylko na wyłączność. Zróbcie wszystko cokolwiek wam powie. Podobnie każdy z nas nosi w sercu Jezusa, z którym „nasza przygoda” rozpoczęła się od chrztu świętego. Nie możemy Jezusa zatrzymać tylko dla siebie, ale trzeba Nim się dzielić, innych do Niego prowadzić. Chodzi tu o ważny dzisiaj w Kościele temat, jakim jest ewangelizacja.

Na tym etapie życia Maryja uczy nas też sensowności wszelkich wydarzeń, które mają miejsce w naszym życiu. Wszystkie wydarzenia, łącznie z tymi bolesnymi w Wielki Piątek, dla Maryi miały sens. To wszystko było wypełnieniem tego powiedzianego w momencie zwiastowania „tak” Panu Bogu.

W naszym życiu też są wydarzenia, nieraz bardzo bolesne, trudne do przyjęcia, zrozumienia, pytamy Boga, dlaczego nas to spotkało. W tym wszystkim trzeba widzieć Boże działanie, zrządzenie Boga. To On nas prowadzi drogą, którą wybraliśmy. Na tej drodze są chwile radosne, ale też i bolesne, trudne do zrozumienia, a tym bardziej do przyjęcia. Ale to Bóg o tym decyduje – więc ma to wszystko sens. Jak Maryja we wszystkich wydarzeniach dostrzegajmy Boże działanie.

„Jesień” życia. W ostatnim etapie naszego ziemskiego życia Maryja również staje przed nami jako wzór do naśladowania. W czym teraz możemy Ją naśladować? Do wniebowstąpienia Jezusa sensem Jej życia była „służba” dla Niego. Jej świat obracał się wokół Jezusa. Po wniebowstąpieniu „światem” życia Maryi staje się Kościół, pierwsza wspólnota. Poświęca swój czas, zdolności, siły. Nie rozpacza, że Jezusa już nie ma na ziemi. Także nie skupia na sobie całej uwagi, nie czyni siebie kimś najważniejszym.

Trudny jest etap „jesieni” naszego życia ziemskiego. Brakuje sił, przychodzą choroby, cierpienia. Człowiek staje się bezradny. Na tym etapie też możemy naśladować Maryję. Ale jak? Na pewno trochę więcej modlitwy – a mamy za kogo się modlić. Chociażby za kapłanów, biskupów, bliskich z rodziny, błądzących. Na ile siły pozwalają zobaczyć innych bardziej potrzebujących troski, im pomagać. Będzie to radość, że jeszcze coś mogę zrobić. Podobnie pośród najbliższych można wiele dobra czynić, bo „instytucje” babci i dziadka są w cenie. A wtedy będzie trochę łatwiej znieść cierpienie, poczuć się potrzebnym. Świat nie będzie musiał kręcić się wokół mnie.

Maryja wzięta z ciałem i duszą do nieba cieszy się bliskością Jezusa.Zatęsknijmy za niebem i czyńmy wszystko, aby do tego miejsca się zbliżać. Naśladujmy Maryję w Jej pięknym życiu na ziemi. Z ufnością oczekujmy tego radosnego spotkania w niebie.

 

O.Tomasz Mular,redemptorysta z Lublina

ARTYKUŁ    Z    ALETEIA.PL

Wszystko o bukietach na święto Matki Boskiej Zielnej

Fot. Pola Madej-Lubera

W sierpniu każdy kwiat woła – zanieś mnie do kościoła! – tak stare przysłowie ludowe przypomina o zwyczaju święcenia bukietów w uroczystość Matki Boskiej Zielnej.

Co powinno się znaleźć w tradycyjnym bukiecie? Jak wykonać wiązankę ku czci Maryi? Do czego ją później wykorzystać? Przypominamy obyczaje jednego z najpiękniejszych Maryjnych świąt i pokazujemy, jak wykonać bukiet krok po kroku.

 

Tradycja dziękczynienia za plony

Dla mieszkańców wsi 15 sierpnia to ukoronowanie sezonu najbardziej intensywnych prac w polu. Zbiory oznaczają ogromny wysiłek dla gospodarzy, dlatego uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, która zazwyczaj odbywała się już po żniwach, na wsi obchodzona była jako święto Matki Boskiej Zielnej. Dziękowano wówczas Maryi za udane plony, modlono się o dalszy urodzaj, o zdrowie dla upraw, zwierząt i ludzi. W książce „Polskie obrzędy i zwyczaje ludowe” Barbary Ogrodowskiej, gdzie opisano tradycje związane z czasem zbiorów i świętem 15 sierpnia, czytamy:

Wierzono powszechnie, że poświęcony w kościele bukiet nabiera niezwykłych właściwości – czarodziejskich i leczniczych.

Musiało się w nim znaleźć nie tylko zboże, plony z gospodarstwa i kwiaty ozdobne, chętnie wtykano do niego także lecznicze zioła z ogródka i dzikie rośliny zielne.

 

Nie tylko kwiaty, czyli co powinno znaleźć się w bukiecie

Dawniej na Matki Boskiej Zielnej święcono niemal wszystkie owoce ziemi, i to dosłownie. Zdarzało się, że do bukietu dołączano ziemniaki wbite na patyk czy gałązki leszczyny z orzechami.

Najistotniejsze były jednak zboża oraz zioła lecznicze. Po poświęceniu bukiet wykorzystywano bowiem w różnych zabiegach w gospodarstwie. Dymem ze zwęglonych roślin leczono zwierzęta i okadzano izby. Wykonywano napary ze święconych ziół, które podawano chorym. Niektórzy chłopi układali święcone gałązki pomiędzy zagonami, by „odczarować” zarazy i wypłoszyć szkodniki z upraw polowych. Pomijając te ludowe praktyki, które dawniej luźno przeplatały się z głęboko religijnymi obrzędami, bukiet traktowano po prostu jak obiekt niemal sakralny.

Wieszano go w pokoju, często za świętym obrazem.

Podobnie jak poświęconej palmy wielkanocnej nigdy nie wolno było go wyrzucić. Należało go ususzyć i wykorzystać lub ewentualnie spalić, a święcony popiół rozsypać w ogrodzie.

Nieodłącznym elementem bukietu na 15 sierpnia były też rośliny ozdobne. Każda gospodyni wybierała najpiękniejsze kwiaty ze swojego ogrodu. Kto ich nie posiadał, dekorował wiązankę kwiatami polnymi.

Fot. Pola Madej-Lubera

 

Co włożyć do bukietu?

Tradycyjnie w bukiecie na to święto umieszczano popularne lecznicze rośliny: kopytnik, macierzankę, piołun czy miętę. Szykując swój własny bukiet, nie musimy się sztywno trzymać tradycji. Warto wybierać gatunki, które łatwo się zasuszają. Bardzo dobre do tego celu są hortensje, które przy okazji występują w maryjnych barwach: białej i błękitnej. Sierpniowego bukietu nie ma też bez zbóż, ale nie oznacza to, że musimy wykorzystywać zwykłe kłosy (za najładniejszy i najbardziej dekoracyjny rodzimy gatunek uchodzi pszenica). Możemy zastąpić je trawami ozdobnymi.

W naszym bukiecie kłosy zbóż stanowią dodatek, główną rolę gra szarłat, czyli amarantus. On także jest rośliną zbożową z Ameryki Południowej, gatunkiem ostatnio bardzo popularnym w kuchni, znanym jako tzw. superfood. W bukiecie wykorzystujemy jego „kuzyna”, czyli szarłat zwisłyamaranthus caudatus, uprawiany w Polsce w celach ozdobnych.

Jego purpurowo-fioletowe wiechy sprawiają wrażenie wykonanych z aksamitu. Roślina ta jest niezwykle trwała i pięknie się zasusza. Jeśli myślimy, by faktycznie z ziół, które poświęcimy będziemy korzystać potem w celach leczniczych czy kulinarnych, możemy w bukiecie umieścić miętę czy melisę.

Dobrym pomysłem jest także użycie kwiatostanów kopru, które następnie dodamy do przetworów. My, zamiast kopru użyliśmy dzikiego barszczu heracleum sibiricum, który jest również rośliną leczniczą (w przeciwieństwie do bardzo niebezpiecznego, toksycznego barszczu Sosnowskiego). Od kopru różni się brakiem zapachu i tym, że jest trwalszy, a więc pięknie będzie zdobił nasz bukiet po zasuszeniu.

 

Bukiet Maryjny do ususzenia

Bukiet ten składa się głównie z roślin, które zachowują walory dekoracyjne po zasuszeniu. Nie ma w nim więc owoców, są za to trwałe hortensje. Tradycyjne kłosy zbóż zamieniliśmy na bardzo dekoracyjny szarłat.

Fot. Pola Madej-Lubera

 

Na suchą kompozycję:

Szarłat zwisły

Barszcz zwyczajny (można zastąpić koprem, kminkiem, arcydzięglem, kozłkiem lekarskim, itd)

Hortensje wiechowate białe (użyliśmy odmiany Phantom)

Hortensje wielkolistne (niebieskie)

Kilka kłosów jęczmienia i żyta

Krwawnik wiązówkowaty (można zastąpić wrotyczem)

Sznurek lub mocna nitka

Nożyczki

Sekator

 

Sposób wykonania:

Przygotuj kwiaty. Wybrane rośliny oczyszczamy z dolnych liści, by nie przeszkadzały nam w układaniu i nie gniły w wazonie. Wykonaj trzon kompozycji. Amarantus, czyli szarłat zwiąż w zwartą wiechę, na której oprze się reszta kompozycji. Będzie to najwyższa roślina w bukiecie. Gałązki można ułożyć w piramidę, tak by centralna znajdowała się najwyżej, a pozostałe okalały ją wianuszkiem. Uzupełnij lekkimi roślinami – w każdym bukiecie dobrze wyglądają rośliny delikatne i filigranowe, które rozbijają kompozycję, dodając jej lekkości. W klasycznych wiązankach są to gipsówka i asparagus. W naszym bukiecie tę funkcję pełni dziki koper i kłosy jęczmienia. Dodaj kwiaty uzupełniające – w ułożoną kompozycję wtykamy pojedyncze sztywne kwiaty o mniejszych, talerzowych kwiatostanach, np. jeżówki czy krwawnik. My użyliśmy krwawnika wiązówkowatego. Zwiąż bukiet i przytnij końcówki.

Różowy bukiet do wazonu

Świeża, monochromatyczna kompozycja, która bazuje na klasycznych rozwiązaniach. Wytrzyma kilka godzin bez wody, a w wazonie będzie nas cieszyć długo. Owoce kaliny nawiązują do tradycji umieszczania w bukietach na święto Matki Boskiej Zielnej owoców, zaś jeżówka(echinacea), bardziej kolorowa i dekoracyjna, zastępuje typowe zioła.

Jak zrobić bukiet na święto Matki Boskiej Zielnej

Na kompozycję do wazonu:

Sadziec purpurowy

Onętki (zwane też Warszawiankami czy Kosmosami)

Gałązki pęcherznicy

Gałązki kaliny koralowej

Jeżówka purpurowa

Kilka kłosów żyta

Kwiaty sadźca oczyść z dolnych liści. Zwiąż je w średniej wielkości zaokrągloną wiechę, po środku umieszczając kilka kłosów żyta lub pszenicy. Jeśli zachodzi konieczność – od razu przytnij. Dołóż gałązki pęcherznicy. W bukiet powtykaj pojedyncze kwiatostany jeżówki. Obłóż kompozycję rozgałęzionymi pędami onętków, na koniec uzupełnij gałązkami kaliny. Zwiąż sznurkiem, przytnij końcówki.

   ++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++
ks. Paweł Kłys
Wniebowzięta, Zielna i Zwycięska
Idziemy

fot. Gades Photography | Unsplash
Tajemnica zmartwychwstania i wniebowzięcia jest przewidziana dla wszystkich ludzi, dlatego nie sprzeciwia się rozumowi, aby Chrystus dla swojej Rodzicielki przyspieszył ten dzień… – mówi bp Marek Marczak, biskup pomocniczy archidiecezji łódzkiej, w rozmowie z ks. Pawłem Kłysem
Czym na tle innych obchodów maryjnych wyróżnia się Uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny?
Jest o tyle ciekawa, że już w VI w. cesarz Maurycy polecił obchodzić na Wschodzie w całym swoim państwie w dniu 15 sierpnia osobne święto dla uczczenia tej tajemnicy. W Rzymie z całą pewnością było ono obchodzone już w wieku VII. Jak widać, Wniebowzięcie Matki Bożej jest jednym z najstarszych świąt Kościoła, a jednocześnie – co może zaskakiwać – to ostatnia ogłoszona w Kościele katolickim prawda wiary, czyli dogmat. Dokonał tego papież Pius XII 1 listopada 1950 r. w konstytucji apostolskiej Munificentissimus Deus: „…powagą Pana naszego Jezusa Chrystusa, świętych Apostołów Piotra i Pawła i Naszą, ogłaszamy, orzekamy i określamy jako dogmat objawiony przez Boga: że Niepokalana Matka Boga, Maryja zawsze Dziewica, po zakończeniu ziemskiego życia z duszą i ciałem została wzięta do chwały niebieskiej”.
Skąd wiemy, że Matka Pana została wzięta z ciałem i duszą do nieba?
Trzeba odwołać się do źródeł naszej chrześcijańskiej wiary, którymi są Tradycja i Pismo Święte. Tradycja, jak czytamy w Katechizmie, jest żywym przekazywaniem Ewangelii wypełnianym w Duchu Świętym. Choć odróżniana od Pisma Świętego, jest z nim jednak ściśle powiązana. Pismo Święte, a zwłaszcza Nowy Testament, jest najlepszym potwierdzeniem żywej Tradycji. Apostołowie nie otrzymali bowiem od Pana Jezusa na piśmie gotowej wersji Ewangelii, ale pod natchnieniem Ducha Świętego najpierw głosili, a później spisali Ewangelie (por. Katechizm Kościoła Katolickiego, nr. 77-78). To właśnie owa Tradycja jest głównym źródłem naszej wiary w prawdę o wniebowzięciu Maryi.
Gdzie możemy szukać źródeł dogmatu o wniebowzięciu Maryi? Od kiedy jest on obecny w tradycji Kościoła?
Przekonanie o tym, że Pan Jezus nie pozostawił ciała swojej Matki na ziemi, ale je uwielbił, uczynił podobnym do swojego ciała w chwili zmartwychwstania i zabrał do nieba, było powszechnie wyznawane w Kościele już od pierwszych wieków jego istnienia. Do wspomnianych wyżej świąt na Wschodzie i Zachodzie chrześcijaństwa trzeba dodać również inne. Na przykład w Kościele ormiańskim uroczystość Wniebowzięcia Maryi rozpoczyna nowy okres roku kościelnego. W liturgii tego Kościoła na ten dzień czytamy m.in.: „Dziś duchy niebieskie przeniosły do nieba mieszkanie Ducha Świętego. (…) Przeżywszy w swym ciele życie niepokalane, zostałaś dzisiaj owinięta przez Apostołów, a przez wolę Bożą uniesiona do królestwa swojego Syna”. W liturgii etiopskiej na tę uroczystość znajdziemy śpiew: „W tym dniu wzięte jest do nieba ciało Najświętszej Maryi Panny, Matki Bożej, naszej Pani”. Piętnastego sierpnia obchodzą pamiątkę tej tajemnicy również Kościoły: chaldejski, syryjski i maronicki. Kalendarz koptyjski pod dniem 21 sierpnia opiewa wniebowzięcie ciała Matki Bożej do nieba.
Świadectwo Ojców Kościoła na ten temat już od IV w., powszechność tego święta w różnych tradycjach kościelnych oraz jego nieprzerwana ciągłość przez kilkanaście wieków istnienia Kościoła są podstawowymi argumentami, że pomimo braku wzmianki o tej prawdzie w Piśmie Świętym głęboko wierzymy we wniebowzięcie Maryi.
W prawosławiu mówi się o zaśnięciu Najświętszej Maryi Panny, u nas o wniebowzięciu. Skąd ta różnica?
Rzeczywiście różne bywają nazwy tej uroczystości. Pośród wielu znajdziemy m.in.: Odpocznienie Maryi, Wzięcie Maryi do nieba, Przejście lub – jak chce tradycja prawosławna – Zaśnięcie. Wielość nazw odzwierciedla tak naprawdę różnice w podejściu i interpretacji tej prawdy.
Na przykład niektóre teksty pochodzące z końca IV i początku V w. mówią, że Maryja przebywa w chwale Bożej z duszą i ciałem. Ciekawostką jest, że w VI w. w Jerozolimie święto Matki Bożej, które zostało zatwierdzone na Soborze Efeskim w 431 r., zmieniło charakter, stając się świętem Zaśnięcia, Przejścia, Przeniesienia, Wniebowzięcia Maryi, a zatem celebrowaniem chwili, kiedy Maryja odeszła z tego świata, wyniesiona z duszą i ciałem do chwały nieba.
Teksty wielu Ojców Kościoła podkreślają, że skoro Matka Syna Bożego była niepokalanie poczęta, to konsekwencją tego jest, że nie podlegała prawu śmierci. Ta bowiem jest skutkiem grzechu pierworodnego. Ponadto nie wypadało, aby ciało, z którego Chrystus wziął swoją ludzką naturę, miało podlegać rozkładowi. Chrystus, którego ciało Bóg zachował od zepsucia, mógł zachować od skażenia także ciało swojej Matki. Wreszcie tajemnica zmartwychwstania i wniebowzięcia jest przewidziana dla wszystkich ludzi, dlatego nie sprzeciwia się rozumowi, aby Chrystus dla swojej Rodzicielki przyspieszył ten dzień.
Trzeba przyznać jednak, że w tekstach niektórych Ojców Kościoła, zwłaszcza tych wywodzących się ze Wschodu, nie znajdziemy przekonania o fizycznej śmierci Matki Najświętszej. Dlatego papież Pius XII, ogłaszając dogmat o wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny, nie mówi nic o śmierci, a jedynie o chwalebnym uwielbieniu ciała Maryi i jego wniebowzięciu. Kościół nie rozstrzyga zatem, czy Maryja umarła i potem została wzięta do nieba z ciałem i duszą, czy też przeszła do chwały nie umierając, lecz „zasypiając”.
Co prawda o wniebowzięciu Maryi wnosi w nasze życie?
Święty Jan Paweł II w homilii, którą wygłosił w 50. rocznicę ogłoszenia prawdy o wniebowzięciu Matki Bożej nawiązał do nauki Pana Jezusa o błogosławieństwach. Szczęśliwi – czyli błogosławieni – są ubodzy w duchu, którzy się smucą, czystego serca, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, miłosierni, którzy wprowadzają pokój. Takie szczęście odkryła Maryja Panna, która jeszcze przed Kazaniem na górze poznała błogosławieństwo, w którym zawierają się wszystkie pozostałe: „Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana” (Łk 1,45). Maryja jako pierwsza, a po niej niezliczona liczba świętych, potraktowała poważnie te słowa Jezusa. Wszyscy oni uwierzyli, że osiągną „szczęście” – mówił papież Polak – jeżeli przełożą błogosławieństwa na konkretny językswojego życia. I przekonali się, że są one prawdziwe, dzięki codziennemu doświadczeniu: mimobolesnych prób, mrocznych chwil i niepowodzeń zaznali już tu na ziemi głębokiej radości komunii z Chrystusem. W Nim odkryli obecny w dziejach zalążek przyszłej chwały Królestwa Bożego.
Piętnastego sierpnia w kościołach święci się zioła i inne plony ziemi. Jaki ma to związek z wniebowzięciem?
Uroczystość Wniebowzięcia jest nazywana również świętem Matki Bożej Zielnej. Wywodzi się to z podania głoszącego, że Apostołowie zamiast ciała Maryi znaleźli w Jej grobie kwiaty. Wierzymy, że pobłogosławione w tym dniu kwiaty, zioła i kłosy zbóż za pośrednictwem Maryi otrzymują moc leczniczą i chronią od chorób i zarazy. Rolnicy, a w Polsce także działkowcy i ludzie kochający uprawę ziemi, tego dnia dziękują również Bogu za plony ziemi i ziarno, które zebrali z pól.
U nas jest to również wspomnienie Cudu nad Wisłą. Jak to wpływa treść naszego świętowania?
Maryja jest nie tylko naszą przewodniczką na drogach wiary, ale także na drogach naszej narodowej historii. Przypominamy sobie o tym w sposób szczególny, gdy myślimy o wydarzeniach z roku 1920, kiedy to Polacy zatrzymali armię sowiecką w Bitwie Warszawskiej. Oddajemy hołd wszystkim bohaterom tego wydarzenia, zwanego przez potomnych Cudem nad Wisłą. W wielu wspomnieniach z tamtej bitwy pojawia się głębokie przekonanie, że Maryja jako Matka Boża Zwycięska czuwała nad polskimi wojskami, wspierając je w obronie ojczyzny i wiary chrześcijańskiej. Takiej opieki potrzebowali nasi przodkowie. Niewątpliwie współczesna Polska i Polacy również jej potrzebują. Dlatego szczególnie w Uroczystość Wniebowzięcia NMP modlimy się o tę opiekę dla nas i naszej ojczyzny.
Rozmawiał ks. Paweł Kłys
Idziemy nr 33 (567), 14 sierpnia 2016 r.