10.01.-ŚWIĘTO CHRZTU PAŃSKIEGO(otwórz)

Wybrany i umiłowany

Wybrany i umiłowany

HENRYK PRZONDZIONO /FOTO GOŚĆ/ Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie

UWAGA – TYMCZASOWO NIE MA MSZY SW. NIEDZIELNEJ – W ARNHEM, TIEL ORAZ PUTTEN – ZAWIESZONE DO ODWOŁANIA !!!!

PROSIMY O ZAPISYWANIE SIĘ NA MSZĘ SW. U WYZNACZONYCH OSÓB,W KONKRETNYCH KOSCIOŁACH. LIMIT – 30 OSÓB PODCZAS MSZY SW.

PROSIMY O NOSZENIE MASECZEK W KOŚCIOŁACH I ZACHOWANIE DYSTANSU.

Uwaga! Prowadzone są zapisy na Msze święte, uczestnictwo we Mszy tylko po wcześniejszym zapisaniu sięProszę nie zwlekać, gdyż listy się szybko zapełniają. NAJLEPIEJ UCZYNIĆ TO W PIERWSZYCH DNIACH NOWEGO TYGODNIA.

JEŚLI ZAPISALIŚMY SIĘ, A NIE MOŻEMY BYĆ OBECNI NA MSZY – PROSIMY TAKŻE O KONTAKT I ZGŁOSZENIE TEGO, GDYŻ INNE OSOBY CHĘTNIE SKORZYSTAJĄ Z MOŻLIWOŚCI BYCIA NA MSZY.

PRZY WEJŚCIU DO KOŚCIOŁA – PODAJEMY SWOJE DANE, DEZYNFEKUJEMY RĘCE I SIADAMY , ZACHOWUJĄC DYSTANS PÓŁTORA METRA OD SIEBIE, CHYBA ŻE JESTEŚMY RODZINĄ.

NIE ŚPIEWAMY PODCZAS MSZY ŚWIĘTYCH. (MOŻE TO ROBIĆ TYLKO ORGANISTA I OSOBA TOWARZYSZĄCA) NIE PODAJEMY SOBIE RĘKI NA ZNAK POKOJU. KOMUNIĘ ŚWIĘTĄ PRZYJMUJEMY TYLKO NA RĘKĘ – jest to ZARZĄDZENIE BISKUPÓW HOLENDERSKICH I OBOWIĄZUJE NAS WSZYSTKICH !!!!

UWAGA – TYMCZASOWO NIE MA MSZY SW. NIEDZIELNEJ – W ARNHEM, TIEL ORAZ PUTTEN – JEST ZAWIESZONA DO ODWOŁANIA !!!!

**********************************************************

W TYM TYGODNIU :

NAJBLIŻSZE TRANSMISJE NA ŻYWO
Z KAPLICY W ERMELO :

W TYM TYGODNIU , Z OKAZJI KOLĘDY ,ODPRAWIAM MSZE ŚWIĘTE W INTENCJI OSÓB PRAKTYKUJACYCH ZWYCZAJOWO W SWOICH KOSCIOŁACH:( PRZYGOTUJCIE U SIEBIE KRZYZYK NA STOLE,ZAPALONA SWIECĘ,WODĘ ŚWIECONĄ).

11. 01. PONIEDZIAŁEK 19.30 : W INTENCJI OSÓB,RODZIN MODLĄCYCH SIE W PUTTEN

12.01. WTOREK : ++ TERESA(15.R.+),ALFONS, JÓZEF

13.ŚRODA 19.30 : MSZA W INT. OSÓB MODLĄCYCH SIĘ W ARNHEM

14. CZWARTEK 19.30 : MSZA SW. W INT. OSÓB MODLĄCYCH SIE W TIEL

15.PIĄTEK 19.30 : MSZA W INT. OSÓB MODLĄCYCH SIE W UTRECHCIE

W CIĄGU TYGODNIA ,OD PONIEDZIAŁKU DO PIĄTKU – O GODZINIE 19.30 -TRANSMISJA MSZY ŚWIĘTYCH Z ERMELO.PO MSZY ŚWIĘTEJ – PÓŁGODZINNE NABOŻEŃSTWO EUCHARYSTYCZNE<br>

MOZNA ZAMAWIAĆ INTENCJE MSZY ŚW. : TELEFONICZNIE 06.19.17.84.79

LUB MAJLEM: [email protected]

Parafie znajdują innowacyjne pomysły na kolędę w pandemii

Parafie znajdują innowacyjne pomysły na kolędę w pandemii

ARCHIWUM PARAFII TRÓJCY ŚWIĘTEJ W RACHOWICACHSpotkanie przed domem parafian z Rachowic.zobacz galerię

Nie tylko Msze za mieszkańców, ale też kolędy „chodnikowe” i odwiedziny online. Jakie metody znaleźli duszpasterze, by spotkać się z wiernymi?

W diecezji gliwickiej – podobnie jak w większości polskich diecezji – przez wzgląd na zdrowie ogółu tegoroczne odwiedziny kolędowe zostały odwołane. Wiele parafii, w miejsce spotkań w domach, zaprasza wiernych do kościołów i proponuje Msze św. w intencji parafian, często osobno dla mieszkańców poszczególnych ulic czy osiedli.

Ale są i takie miejsca, gdzie duszpasterze postanowili znaleźć sposób, by – z zachowaniem wszystkich zasad bezpieczeństwa – stworzyć możliwość osobistej rozmowy i pobłogosławienia mieszkań. To nie chęć obejścia wytycznych, ale działanie wynikające z potrzeby rzeczywistego towarzyszenia wiernym.

Na przykład w parafii św. Anny w Babicach proboszcz ks. Marek Olekszyk spotyka się z parafianami za pośrednictwem łącz internetowych. W trakcie połączenia na platformie Google Meet można razem pomodlić się i porozmawiać, natomiast dla każdej rodziny został przygotowany w kościele zestaw kolędowy, zawierający m.in. teksty domowej liturgii, węgielek i mirrę, kredę oraz obrazek.MIRA FIUTAK /FOTO GOŚĆKolęda z parafii św. Franciszka w Zabrzu – ks. Jarosław Buchenfeld błogosławi jeden z domów.

Z inną inicjatywą wyszli duszpasterze parafii św. Franciszka z Asyżu w Zabrzu, którzy postanowili kolędować na ulicach. W wyznaczonych terminach kapłani bez asysty ministrantów przechodzą kolejne trasy i, zatrzymując się przed posesjami czy blokami, śpiewają krótką kolędę, odmawiają modlitwę i błogosławią tym, którzy pojawiają się wtedy w oknach, na balkonach czy przy płotach.

Taką „chodnikową” – jak określana jest w parafii – kolędę przyjmuje około jednej trzeciej mieszkańców. – W większości przypadków reakcje ludzi są zdecydowanie pozytywne, natomiast rozumiemy to, że część osób unika kontaktu, by strzec się przed zarażeniem – zaznacza ks. Jarosław Buchenfeld, proboszcz ze św. Franciszka.

Podobnie wyglądały zakończone już uliczne odwiedziny duszpasterskie w Rachowicach. Tam frekwencja była znacznie wyższa, bo w spotkaniach uczestniczyli prawie wszyscy parafianie. Księża chodzili więc od płotu do płotu i w bezpiecznej odległości śpiewali i rozmawiali z mieszkańcami, którzy dodatkowo otrzymywali pakiet kolędowy wraz z tekstem błogosławieństwa domowego.

Jak przyznaje wikariusz tamtejszej parafii Trójcy Świętej ks. Mariusz Setlak, dla kapłanów największym i niespodziewanym prezentem były wzruszenie i wdzięczność ludzi – szczególnie starszych osób, które już od wielu miesięcy fizycznie nie uczestniczą w liturgii w kościele, a bardzo potrzebują kontaktu i rozmowy z księdzem.ARCHIWUM PARAFII TRÓJCY ŚWIĘTEJ W RACHOWICACHW Rachowicach mieszkańcy wystawili przed dom szopkę bożonarodzeniową.

***********************************************************************

SOBOTA 16.01. GODZ, 16.00 – MSZA SW. W HENGELO: + EDMUND BURCZYK ( 10.R.+)

MOZNA ZAMAWIAĆ INTENCJE MSZALNE – 0619178479 LUB MAIL: [email protected]

Niedziela Chrztu Pańskiego – święto

Niedziela, 10 stycznia 2021 roku, I tydzień zwykły, Rok B, I

CZYTANIA

Dzisiejsze święto, Niedziela Chrztu Pańskiego kończy okres Bożego Narodzenia. I trzeba powiedzieć, że to bardzo mocny akcent na początku roku kalendarzowego! Przymierze chrztu świętego jest objawieniem miłości, która kocha do końca. W chrzcie świętym Bóg dał nam WSZYSTKO, czyli CAŁEGO SIEBIE!

Warto dziś po raz kolejny w naszym życiu uświadomić sobie tę wielką prawdę, że ma większej godności niż godność, jaką otrzymaliśmy na chrzcie świętym.  Obejmuje ona: odpuszczenie grzechu pierworodnego i wszystkich grzechów osobistych, narodzenie do nowego życia, przez które człowiek staje się przybranym synem Ojca, świątynią Ducha Świętego. Przez fakt przyjęcia tego sakramentu ochrzczony jest włączony w Kościół, Ciało Chrystusa, i staje się uczestnikiem kapłaństwa Chrystusa. Chrzest wyciska na duszy niezatarte duchowe znamię, „charakter”, który konsekruje ochrzczonego do uczestnictwa w chrześcijańskim kulcie religijnym.

To oznacza, że od momentu chrztu świętego należymy do Boga w sposób pełny, całkowity, totalny. Do każdego ochrzczonego Bóg mówi: „JESTEŚ CAŁY MÓJ, JESTEŚ CAŁA MOJA”, wyciskając na duszy ludzkiej niezatarte znamię – „pieczęć miłości”. Jednak to nie wszystko. W chrzcie świętym Bóg wypowiada do każdego jeszcze inne, potężne w skutki słowo: „JESTEM CAŁY TWÓJ”. Chrzest daje nam uczestnictwo w życiu samego Boga. Żyć pełnią łaski chrztu oznacza zostać przebóstwionym, czyli całkowicie zjednoczonym z Bogiem.

Dziś jest taki dzień, gdzie każdy z nas powinien odnowić osobiście i potwierdzić – już jako dorosły, dojrzały chrześcijanin – przymierze chrztu świętego – to znaczy powiedzieć:

„BOŻE, PRZYJMUJĘ CIEBIE, ZGADZAM SIĘ CAŁKOWICIE NALEŻEĆ DO CIEBIE, ZGADZAM SIĘ BYĆ CAŁY TWÓJ, ZGADZAM SIĘ BYĆ CAŁA TWOJA”.

To, na czym polega głębia łaski chrztu św., w niezwykły sposób wyraża modlitwa duszy rozmiłowanej autorstwa św. Jana od Krzyża. Niech ta modlitwa nas prowadzi w naszych rozważaniach:

Któż może się uwolnić ze swej nędzy i nicości, jeśli Ty go nie podniesiesz do siebie czystością Twej miłości, o Boże mój? Jakże się może podnieść do Ciebie człowiek zrodzony w nędzy, jeśli go Ty nie podniesiesz tą ręką, którą go stworzyłeś?

Nie pozbawisz mnie, o Boże mój, tego, coś mi dał w Twym Synu, Jezusie Chrystusie, w którym mi dałeś wszystko, czego pragnę; dlatego raduję się, bo nie zawiedziesz mej ufności! Czemu więc, duszo moja, jeszcze się ociągasz, gdy już teraz możesz kochać całym sercem swego Boga?

Moje są niebiosa i moja jest ziemia, moje są narody, moi grzesznicy i sprawiedliwi. Aniołowie są moi, Matka Boża jest moja, wszystkie rzeczy są moje, i sam Bóg jest moim i dla mnie, gdyż Chrystus jest mój i wszystek dla mnie! Czemu więc, duszo moja, jeszcze się ociągasz, i czego jeszcze szukasz? Wszystko jest twoje i wszystko dla ciebie.

W czasie chrztu świętego przyrzekamy się wyrzec szatana i jego pychy! Lecz któż z nas dochowuje na co dzień przyrzeczeń chrzcielnych? Skąd pochodzi brak wierności przyrzeczeniom? Pewno z tego, że zapominamy o zobowiązaniach płynących z tego sakramentu. Mało kto z nas osobiście odnawia przymierze z Bogiem zawarte w chrzcie św. Zapominamy i zaniedbujemy zobowiązania złożone na chrzcie św. Dlatego Kościół zachęca nas kilka razy w roku do odnawiania ślubowań chrzcielnych i obietnic, jakie złożyliśmy Bogu!

Dziś właśnie jest taki dzień, aby w sposób uroczysty odnowić nasze przyrzeczenia chrzcielne, aby podziękować za łaskę chrztu św., za naszych rodziców i chrzestnych, którzy byli u początku naszej drogi do życia w Bogiem! Przy tej okazji dobrze jest wspomnieć kapłana, który mnie ochrzcił. Przypomnieć sobie dzień chrztu św., parafię, w której zostałem ochrzczony. Niech to będzie dzień wdzięczności Bogu i ludziom!

Bóg, w jakiego uwierzyliśmy, jest Bogiem kochającym i troszczącym się o zbawienie każdego swojego dziecka. Bóg pragnie, aby wszyscy ludzie zostali zbawieni. To jest największe pragnienie Boga i dobrze jest o tym pamiętać. Św. Paweł przypomina nam, że Bóg wybrał nas, abyśmy byli święci i nieskalani przed Jego obliczem (Ef 1, 4).

Dlatego dziś zapragnijmy życia w przyjaźni z naszym Bogiem na co dzień. Niech „nic”, dosłownie „nic” nas nie oddziela od Niego! Amen

Kazania-homilie:Niedziela Chrztu Pańskiego – święto, Rok B, I

o. Andrzej Kowalski CSsR  

Mędrcy ze Wschodu

Mędrcy ze Wschodu

MARK FREETH / CC 2.0Mędrcy odnajdują Dziecię, składają dary i osiągają poziom najwyższy. Ukazuje im się Anioł i nakazuje im wrócić inną drogą. A zatem najpierw są poganami, potem są na równi z Żydami, a wreszcie stają ponad jerozolimskimi kapłanami, bo przemawiają do nich bezpośredni wysłannicy Boży.

https://www.fronda.pl/a/ks-piotr-pawlukiewicz-boga-poznaje-sie-na-kolanach,155380.html

Bilans z wyrzutem sumienia

środa, 6 stycznia 2021, 00:00:00Ocena: 3.4FacebookTwitter

Po radości płynącej z narodzenia Pana nadszedł czas podsumowań. I są to, niestety, podsumowania już nie radosne.

Miniony rok dał się nam wszystkim nieźle we znaki. I to nie tylko z powodu epidemii koronawirusa, chociaż ona rzeczywiście wywróciła nasze życie społeczne, kulturalne i kościelne do góry nogami. Najstarsze pokolenie nie pamięta, aby kościoły były masowo pozamykane dla publicznego kultu. Życie wspólnoty wierzących przeniosło się do internetu i telewizji – i niestety dla wielu tam pozostało pomimo otwarcia kościołów.

Pierwszy i drugi kwartał minionego roku charakteryzował się walką Kościoła o przetrwanie, także materialne, oraz wypracowywaniem równowagi między udostępnieniem wiernym możliwości choćby tylko duchowego uczestnictwa w nabożeństwach poprzez transmisje internetowo-telewizyjne a niezagubieniem sacrum i całej istoty życia sakramentalnego. Narastająca liczba zgonów spowodowanych COVID-19 wywołała lęk, poczucie bezradności, a często i beznadziei. Pośród tego zwątpienia ogromne świadectwo przyszło od osób duchownych, zwłaszcza kapelanów szpitali i ośrodków opiekuńczych, z których wielu zmarło – zwłaszcza na Zachodzie – posługując chorym.

W samych Włoszech w pierwszej fali koronawirusa zmarło 121 księży, a w drugiej 43. Wśród nich było wielu proboszczów, którzy zakazili się COVID-19, gdyż nie chcieli zostawić swoich wiernych samych w chorobie. I właśnie po tych tak heroicznych świadectwach miłości bliźniego rozpętał się jeden z największych ataków na Kościół katolicki, zarówno na Zachodzie, jak i w naszym kraju.

Na fali ruchu „Black Lives Matter” zaczęto palić kościoły, bezcześcić Najświętszy Sakrament, dewastować budynki seminaryjne, rozbijać figury świętych, napadać na wiernych – w różnych krajach z innych powodów, ale z tym samym zamiarem: zniszczyć Kościół i wszystko, co go reprezentuje i o nim przypomina. Ataki nie ominęły Polski i tym razem na fali protestu kobiet miał miejsce ten sam scenariusz co na Zachodzie. Takiej agresji wobec Kościoła, wyrażającej się w dewastowaniu budynków kościelnych i zakłócaniu Mszy świętych, nie było nawet w czasach komunizmu.

„Te sprawy nie mogą mnie nie obchodzić, nie mogą mnie nie boleć! Was też powinny boleć! Łatwo jest zniszczyć, trudniej odbudować” – mówił Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Ojczyzny w 1991 roku. Nas, katolików, wierzących, te ataki na Kościół też muszą boleć. Bo my wszyscy tworzymy Kościół i ataki na nasze kościoły parafialne i naszych księży też muszą nas boleć. Boli również rozpoczęty jesienią zmasowany atak właśnie na św. Jana Pawła II – i to w roku setnej rocznicy jego urodzin – dzięki któremu Polska i Kościół w Polsce cieszą się dziś wolnością. Próba zrzucenia na niego odpowiedzialności za czyny wykorzystania nieletnich przez niektórych duchownych – zwłaszcza że to właśnie papież Jan Paweł II jako pierwszy wprowadził w Kościele przepisy prawne dotyczące ochrony nieletnich i karania duchownych dopuszczających się tych czynów – jest tak niedorzeczna, że może chodzić tylko o jedno: zamiar zniszczenia Kościoła.

Słusznie napisał w oświadczeniu przewodniczący episkopatu abp Gądecki, że „atak na św. Jana Pawła II jest w istocie atakiem na nauczanie Kościoła, które ten Papież głosił w ciągu całego swego pontyfikatu”. Cieszą głosy w obronie papieża Polaka napływające z różnych środowisk, aczkolwiek jest ich zdecydowanie za mało i są zdecydowanie za słabe.

Kończymy więc rok z pewnym wyrzutem sumienia: Czy aby zrobiliśmy wystarczająco dużo, żeby bronić Kościoła, bronić św. Jana Pawła II, bronić godności i prawa do życia każdego człowieka? Każdy na swoim podwórku. Może można było zrobić więcej. Ale nic straconego. Wchodzimy w nowy rok i jeszcze wszystko można naprawić.

ANNA MEETSCHEN

Idziemy nr 01 (792), 03 stycznia 2021 r.

home icon DOBRE HISTORIE line break icon Kula utknęła w krzyżyku 9-latka i chłopiec ocalał. „Noworoczny cud?” CUD, KRZYŻYK ZATRZYMAŁ KULĘ @Josecitors | Twitter Redakcja – 08.01.21 Mały Argentyńczyk Tiziano świętował właśnie sylwestrowy wieczór razem z rodzicami. Nagle poczuł ból. Jak podaje raport policji z San Miguel de Tucumán w Argentynie, do zdarzenia doszło około godziny 22.00, 31 grudnia 2020 roku. „9-letni chłopiec o imieniu Tiziano, z dzielnicy Las Talitas, pojawił się razem z ojcem na ostrym dyżurze w szpitalu Dzieciątka Jezus, w południowej części stolicy, z powierzchowną raną w klatce piersiowej, zadaną przez broń palną. Po 48-minutowym badaniu przez kilku lekarzy z personelu chłopiec został zwolniony”. Catholic News Agency informuje, że rodzina chłopca skontaktowała się z dziennikarzem José Romero Silvą i opowiedziała mu, jak doszło do zdarzenia. W sylwestrowy wieczór 9-latek stanął w drzwiach swojego domu, by zawołać siostrę i kuzynkę do środka. Rozpoczął się bowiem pokaz sztucznych ogni, który mógł być dla dziewczynek niebezpieczny. Dotknąłem klatki piersiowej i poczułem coś bolesnego, potem poczułem, że to coś nagle spadło, i że to była złamana kula. Poczułem coś mocnego w piersi. Moja siostra zaczęła prosić o pomoc, a ja nadal byłem przytomny. Mogłem chodzić – Tiziano wspomina w rozmowie z argentyńską telewizją. Zbłąkana kula trafiła w środek małego metalowego krucyfiksu, który chłopiec otrzymał w prezencie od ojca. Zatrzymała się, a chłopiec wyszedł ze zdarzenia jedynie z powierzchowną raną. Wciąż nie wiadomo, kto stoi za tym wypadkiem. „Dziękuję Bogu, że nadal go mam – powiedziała matka chłopca, Alejandra. – Zaprowadziliśmy go do kościoła i rozmawialiśmy z księdzem, mówiąc mu, że Tiziano został pobłogosławiony”. Jak dodała, dla niektórych jest to „przeznaczenie” lub „przypadek”, ale „dla nich jest to cud”.

home iconKOŚCIÓŁline break icon

„Gorzkie żale przybywajcie, do Betlejem pospieszajcie…” – ks. Kowalski daje kabaretowy występ [wideo]

KSIĄDZ BOGUŚ KOWALSKI

Spotkało się trzech wikarych i sprzeczają się, który z nich najlepiej maluje… Ufff! Posłuchajcie ks. Bogusia Kowalskiego, który po pierwsze ma prawdziwy talent komika, a po drugie wspaniały dystans do siebie i kolegów księży.

Proponujemy coś zupełnie wyjątkowego. Oto nagranie występu kabaretowego ks. Bogusława Kowalskiego!

 Jeśli nie widzisz tego filmu, kliknij tutaj.

Ks. Bogusław Kowalski jest proboszczem parafii katedralnej pw. św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika na warszawskiej Pradze. Szerszej publiczności znany jest jako kabareciarz i zagorzały kibic (a niegdyś i zawodnik) Legii Warszawa. Występował razem z ks. Piotrem Pawlukiewiczem w autorskim show „Czarny Humor, czyli o Kościele na wesoło”.

home iconDOBRE HISTORIEline break icon

Kula utknęła w krzyżyku 9-latka i chłopiec ocalał. „Noworoczny cud?”

CUD, KRZYŻYK ZATRZYMAŁ KULĘ

@Josecitors | Twitter

Redakcja – 08.01.21

Mały Argentyńczyk Tiziano świętował właśnie sylwestrowy wieczór razem z rodzicami. Nagle poczuł ból.

Jak podaje raport policji z San Miguel de Tucumán w Argentynie, do zdarzenia doszło około godziny 22.00, 31 grudnia 2020 roku. „9-letni chłopiec o imieniu Tiziano, z dzielnicy Las Talitas, pojawił się razem z ojcem na ostrym dyżurze w szpitalu Dzieciątka Jezus, w południowej części stolicy, z powierzchowną raną w klatce piersiowej, zadaną przez broń palną. Po 48-minutowym badaniu przez kilku lekarzy z personelu chłopiec został zwolniony”.

Catholic News Agency informuje, że rodzina chłopca skontaktowała się z dziennikarzem José Romero Silvą i opowiedziała mu, jak doszło do zdarzenia.

W sylwestrowy wieczór 9-latek stanął w drzwiach swojego domu, by zawołać siostrę i kuzynkę do środka. Rozpoczął się bowiem pokaz sztucznych ogni, który mógł być dla dziewczynek niebezpieczny.

Dotknąłem klatki piersiowej i poczułem coś bolesnego, potem poczułem, że to coś nagle spadło, i że to była złamana kula. Poczułem coś mocnego w piersi. Moja siostra zaczęła prosić o pomoc, a ja nadal byłem przytomny. Mogłem chodzić – Tiziano wspomina w rozmowie z argentyńską telewizją.

Zbłąkana kula trafiła w środek małego metalowego krucyfiksu, który chłopiec otrzymał w prezencie od ojca. Zatrzymała się, a chłopiec wyszedł ze zdarzenia jedynie z powierzchowną raną. Wciąż nie wiadomo, kto stoi za tym wypadkiem.

„Dziękuję Bogu, że nadal go mam – powiedziała matka chłopca, Alejandra. – Zaprowadziliśmy go do kościoła i rozmawialiśmy z księdzem, mówiąc mu, że Tiziano został pobłogosławiony”. Jak dodała, dla niektórych jest to „przeznaczenie” lub „przypadek”, ale „dla nich jest to cud”.