17.06.- 11.Niedziela zwykła

Co rośnie w nas?

 O. Dariusz Kowalczyk SJ

Jednym z podstawowych elementów rzeczywistości jest wzrost. Rosną ludzie, wzrastają społeczności, rozwijają się idee i rzeczy. W dzisiejszych czytaniach mowa jest o wspaniałym cedrze, który wyrasta z małej gałązki, o ziarnku gorczycy, z którego wyrasta okazały krzew.

Trzeba jednak zauważyć, że wzrost sam w sobie nie jest ani dobry, ani zły. Wszak może wzrastać dobro, ale może także wzrastać zło. Żyjemy w czasach, w których rozpowszechniony jest zabobon postępu, który głosi, że nowe jest zawsze lepsze od starego. To jedna z przyczyn szybkiego rozpowszechniania się zła w postaci np. przekręcania znaczeń podstawowych pojęć, takich jak małżeństwo i rodzina. Co więcej, niekiedy może się wydawać, że zło rośnie szybciej niż dobro. Dlatego Jezus uczy nas zaufania i cierpliwości. Królestwo Boże nie przegrywa z królestwem szatana. Może wydawać się małe, niepozorne, jak ziarnko gorczycy, ale prędzej czy później wyrośnie we wspaniałą roślinę, w której gałęziach można znaleźć schronienie. Autentyczny, trwały wzrost dobra wymaga pokory. Czytamy u proroka Ezechiela, że drzewo wysokie, będzie poniżone, a drzewo niskie wywyższone. Chełpiący się swoją wielkością niech zatem uważają, bo mogą upaść. Pokornego natomiast podźwignie Pan. Niekiedy czujemy się jak uschłe drzewo, które nie przynosi żadnego owocu. Dzisiejsze Słowo nas pociesza: powierz swą słabość Bogu, w Nim odnajdziesz sens swego życia. Zauważyliśmy, że Jezus uczy nas cierpliwości w oczekiwaniu owoców, ale trzeba najpierw podkreślić, że sam Bóg jest cierpliwy. Duch Święty cierpliwie działa w nas i wokół nas, byśmy mogli żyć wiecznie. Niestety, cierpliwy umie być także duch zły. Wskazywał na to m.in. Efrem z Edessy (zm. 373). Diabeł krąży wokół nas cierpliwie, by nas zniewolić, często pod pozorem dobra. Zauważmy, jak działa przemysł aborcyjny albo ideologia tzw. mniejszości seksualnych. Zaczynają od przekonywających słów o wolności, tolerancji, poszanowaniu inności, i powoli doprowadzają do ustanowienia kolejnych, chorych praw, do medialno-prawnego zamordyzmu, w którym nie można publicznie nazwać zła złem. Przeciwstawiajmy się tym trendom, patrząc na Jezusa.

O zaufaniu i chęci podobania się Bogu mówi drugie czytanie. Przy czym apostoł Paweł porównuje ludzkie życie do pielgrzymki. Niekiedy cel wydaje się daleki, a droga coraz bardziej trudna. Ale postępujemy „według wiary, a nie dzięki widzeniu”. Na końcu staniemy wszyscy przed trybunałem Chrystusa. Jest to jednak Sędzia, który pragnie naszego wzrostu…

CZYTAJ DALEJ

Ile jest dobra niedostrzeganego w świecie.Ziarno głeboko ukryte- rozwija sie,dojrzewa.

W każdym z nas jest tajemnicze ziarno.Trzeba dostrzec to Boze działanie w nas.

Rolnik sieje ziarno,apoźniej,bez jego udziału ,dzieją sie tajemnicze rzeczy.

Bóg sprawia,że ziarno kiełkuje,pojawia sie źdźbło,korzeń,  łodyga, kłos,ziarno,chleb..

Ewangelia uczy cierpliwego czekania na to,co zdziała Bóg.

 

16.06. sobota Tiel godz. 19.00 : msza sw. ( pol godz. wczesniej okazja do spowiedzi)

w intencji + Anieli Popiel

17.06. niedziela   – 11.Niedziela zwykła

Arnhem   9.30     +24 r.Kazimierz Swider

Utrecht  12.30      ++ Bogumiła,Jan Bender

Po Mszy -spotkanie dla rodzicow i nauczycieli ze szkoly parafialnej

Hengelo 16.00      ++ Piotr,Józef Sławik

Putten   19.00      W intencji Parafian

+                +                     +

20.06. środa Lunteren, godzina 19.00 – Msza swięta : O umocnienie w chorobie

21.06. czwartekLunteren godz. 9.00 – Msza sw. w jez.holenderskim

22.06.piątek Utrecht ,godz. 19.00 – Msza sw. w jez.polskim (kaplica)

23.06. sobota      ZWOLLE GODZ. 16.30 -ostatnia Msza w szkole przy Zalmkolk 2.

TIEL  GODZ. 19.00  – Msza sw. Niedzielna,antycypowana

 

XI Niedziela Zwykła

Niedziela, 17 czerwca 2018 roku, XI Tydzień Zwykły, Rok B, II

 

 

 

 

CZYTANIA

 

 

 

 

Kupiłem kiedyś ziarno gorczycy w sklepie spożywczym i wziąłem je w dłoń, aby lepiej zrozumieć przesłanie Jezusa z dzisiejszej Ewangelii. Jest to jedno z najmniejszych ziaren. Trzeba je trzymać delikatnie, bo łatwo można je zniszczyć. Trzymane między palcem wskazującym a kciukiem jest niewidoczne. Palce całkowicie je przykrywają. Tylko czuje się, że jest. Ale kiedy z ziarna wykiełkuje roślina i wyrośnie, staje się wielkim drzewem, jak to opisuje Biblia. Takim drzewem, które jeszcze innym daje schronienie.

Z czym porównamy królestwo Boże? […] Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu (Mk 4, 30-32).

 

 

Jezus poddaje nam obraz małego ziarna, aby wyjaśnić, czym jest królestwo Boże.Jest ono najpierw niewidoczne, niezauważalne, tak jak nie widzimy i nie dostrzegamy Bożego działania na co dzień. Często ludzie mówią, oglądając wiadomości, że tyle zła na świecie. Można to samemu dostrzec bardzo wyraźnie, oglądając skróty z rozpraw sądowych. I gdzie w tym wszystkim jest Bóg, dopytują się ludzie, u których wiara słabnie.

 

Potrzeba nam wpierw modlitwy o oczy wiary, oczy serca, które dostrzegą to, czego samym tylko wzrokiem można nie zobaczyć. Jeśli Bóg jest moim Ojcem, to czy nie pozwoli zobaczyć mi swojego działania w świecie, w moim życiu? Królestwo Boże jest pośród nas najpierw jak małe ziarno gorczycy, któremu trzeba dać szansę na wzrost.

 

I co teraz? Mam się starać, by ziarno, wpadłszy na glebę mojego serca, wydało plon wiary? Czy samym swoim działaniem sprawię, że ono wyrośnie? Trzeba nam się wsłuchać w słowa Jezusa, który mówi:

Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie (Mk 4, 26-28).

 

Oczywiście wie to każdy ogrodnik, działkowiec, rolnik, że roślina potrzebuje odpowiednich warunków do wzrostu. I trzeba jej te warunki zapewnić – odpowiednią temperaturę, glebę, nawodnienie, nasłonecznienie, ochronę przed szkodnikami. Ale i tak to Bóg daje wzrost i my sami nie wiemy, jak to się dzieje, że w tak małym ziarnie jest tak potężna siła życiowa.

 

Podobnie jest i z człowiekiem. Potrzeba dobrej woli, dobrego pragnienia i starania, i umocnienia w dobrym. Ale to Bóg daje wzrost. To Bóg sprawia, że maleńkie ziarno wiary, odnajdując dobre warunki do wzrostu, staje się potężnym drzewem. To Bóg jest tego sprawcą. I wtedy człowiek staje się schronieniem dla innych i umocnieniem w wierze.

 

 

Jakiś czas temu wraz z o. Waldemarem z naszego klasztoru prowadziłem Prafialne Misje Święte w miejskiej parafii. To taki teren, gdzie już mała liczba osób chodzi do kościoła. Ale ci co chodzą, są całkowicie oddani Bogu i parafii. Miejscowy ksiądz proboszcz opowiadał historię Pana Mirosława, który mieszkał w ośrodku pomocy dla bezdomnych. Spotkał go przypadkowo pewnego dnia. Okazało się, że przez jego trudny charakter został usunięty z ośrodka. „I co ty teraz będziesz robił?” – spytał proboszcz. „Na razie będę spał na przystanku, co dalej nie wiem?” Ksiądz wrócił na plebanię, próbował ułożyć się do snu, ale nie mógł. Myślał sobie: „Jak ja mogę spać spokojnie w łóżku, kiedy Mirek śpi na przystanku”. Ubrał się i go poszukał. Znalazł i przyprowadził na plebanię. Pomyślał, że to tylko na jakiś czas, na chwilę, dopóki nie znajdzie czegoś. I tak jest już kilka lat. Jest kościelnym. A o jego sercu i wzroście wiary świadczy jego uczciwość i m.in. to, że to on dał największy datek na Misje. Sam byłem tym poruszony. Nie udało mi się go powstrzymać. Dałem w podziękowaniu Krzyż Misyjny, za który i tak następnego dnia przyniósł ofiarę.

 

 

 

Wychowawca (socjusz Prefekta) w Postulacie
oraz Misjonarz Prowincji Warszawskiej Redemptorystów – Bardo Śląskie

o. Marcin Gacek CSsR